REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

NBP: Prognozy sytuacji ekonomicznej wśród firm na 12 miesięcy nadal blisko historycznego dołka

2022-07-26 10:04
publikacja
2022-07-26 10:04
Dodaj Bankier.pl w Google

Prognozy sytuacji ekonomicznej na najbliższy kwartał i kolejne 12 miesięcy pozostały wyraźnie pesymistyczne, kształtując się na jednym z niższych historycznie poziomów - napisano w najnowszej wersji raportu NBP "Szybki Monitoring".

NBP: Prognozy sytuacji ekonomicznej wśród firm na 12 miesięcy nadal blisko historycznego dołka
NBP: Prognozy sytuacji ekonomicznej wśród firm na 12 miesięcy nadal blisko historycznego dołka
/ NBP

"Prognozy sytuacji ekonomicznej na najbliższy kwartał i kolejne 12 miesięcy - choć nieznacznie poprawiły się w stosunku do poprzedniego odczytu - pozostały jednak wyraźnie pesymistyczne, kształtując się na jednym z niższych historycznie poziomów. Niemal 70 proc. respondentów uważa, że prawdopodobieństwo wyraźnego spowolnienia gospodarczego jest większe niż 1/2. Trzeba jednak podkreślić, że istotny wpływ na powyższe przewidywania mogła mieć wojna w Ukrainie. Przewidywania dotyczące samego popytu są bowiem bardziej korzystne – firmy oczekują niewielkiego wzrostu popytu zagranicznego w horyzoncie najbliższych trzech miesięcy. W perspektywie rocznej przedsiębiorstwa spodziewają się natomiast stagnacji popytu krajowego oraz stabilnego wzrostu popytu zagranicznego" - napisano.

Przedsiębiorstwa zapytane o prawdopodobieństwo wystąpienia wyraźniejszego spowolnienia w Polsce w ciągu najbliższych 12 miesięcy wykazały dość zróżnicowane opinie.

"Przekonanych w pełni lub prawie pewnych, że spowolnienie w kraju nastąpi było aż 35 proc. przedsiębiorstw (firmy te uznały, że prawdopodobieństwo wystąpienia zdarzenia wynosi 0,9 i więcej), a dalszych 34 proc. ocenia taką sytuację za bardzo prawdopodobną. W sumie więc 69 proc. firm uznało prawdopodobieństwo wystąpienia wyraźnego spowolnienia za nie niższe niż 0,5. Scenariusz wyraźnego spowolnienia odrzuca natomiast całkowicie 11 proc. firm, zaś pozostałych 20 proc. uważa szanse wystąpienia tego typu trudności za niewielkie" - napisano.

Ankietowane firmy nieco gorzej oceniały perspektywy spowolnienia w gospodarce Polski niż w UE.

Wakacje na giełdzie

"Często też korzystniej postrzegały możliwości rozwojowe własnej branży niż całej gospodarki, co może sygnalizować pewną niespójność formułowanych przez nie ocen makroekonomicznych wzrostu. Ostatniego kwartału prognozy te zostały skorygowane nieznacznie w górę. Tę korektę prognoz zanotowało większość analizowanych sekcji i klas. Wyjątek stanowiły m.in. energetyka i górnictwo, gdzie wskaźniki bardzo istotnie pogorszyły się w ciągu kwartału" - dodano.

Prognozy przedsiębiorców z czerwca br. przewidują spadek rentowności w sektorze przedsiębiorstw - wskaźnik zmniejszył się o 1,6 pp. kdk, osiągając poziom 1,4 punktu, tj. 27,1 pp. poniżej poziomu sprzed roku i wyraźnie poniżej wartości sprzed wybuchu pandemii.

Istotny wpływ na powyższe prognozy wywarła wojna ukraińsko-rosyjska.

"Roczne i kwartalne przewidywania firm pozostawały bowiem wyraźnie pod wpływem już obserwowanych skutków wojny. Przedsiębiorstwa, które już dziś dostrzegają jej negatywne efekty miały znacznie bardziej pesymistyczne oczekiwania niż pozostali respondenci. Trzeba jednak też zauważyć, że w obu grupach na przestrzeni ostatniego kwartału prognozy te zostały skorygowane nieznacznie w górę. Tę korektę prognoz zanotowało większość analizowanych sekcji i klas. Wyjątek stanowiły m.in. energetyka i górnictwo, gdzie wskaźniki bardzo istotnie pogorszyły się w ciągu kwartału" - napisano.

W horyzoncie roku firmy widzą stagnację popytu krajowego

Firmy oczekują niewielkiego spadku popytu krajowego oraz niewielkiego wzrost popytu zagranicznego w horyzoncie kwartału, a w perspektywie rocznej przedsiębiorstwa spodziewają się stagnacji popytu krajowego oraz stabilnego wzrostu popytu zagranicznego - napisano w najnowszej wersji raportu NBP "Szybki Monitoring".

"Kształtowanie się prognoz popytu w II kw. 2022 r. sugeruje niewielki spadek popytu krajowego oraz niewielki wzrost popytu zagranicznego w horyzoncie najbliższych trzech miesięcy. W perspektywie rocznej przedsiębiorstwa oczekują natomiast stagnacji popytu krajowego oraz stabilnego wzrostu popytu zagranicznego" - napisano.

"Mało zmienne kształtowanie się stopnia wykorzystania zdolności produkcyjnych w II kw. 2022 r. – mimo głębokich spadków prognoz popytu w I kw. br. – nakazuje jednak prognozy popytu traktować z odpowiednią ostrożnością wynikającą z okresu ankietowania przedsiębiorstw. Najgorsze prognozy popytu ogółem formułuje budownictwo oraz producenci trwałych dóbr konsumpcyjnych i dóbr zaopatrzeniowych" - dodano.

Producenci dóbr zaopatrzeniowych mają również najbardziej negatywne prognozy eksportu. Relatywnie korzystne prognozy cechują natomiast producentów dóbr inwestycyjnych.

"Wyraźnie lepsze prognozy producentów dóbr inwestycyjnych niż zaopatrzeniowych sugerują, że ewentualne pogorszenie koniunktury może mieć charakter selektywny i może być związane z działaniami dostosowawczymi przedsiębiorstw w zakresie polityki zarządzania zapasami" - dodano.

Nastroje inwestycyjne firm lekko poprawiły się wobec poprzednich odczytów, ale są słabsze niż rok temu 

Nastroje inwestycyjne firm lekko poprawiły się wobec poprzednich odczytów, ale pozostają słabsze niż rok temu - wynika z badania Szybkiego Monitoringu NBP.

"Według wyników z SM NBP po trzech kwartałach obniżania się optymizmu inwestycyjnego nastroje wśród inwestorów lekko poprawiły się wobec poprzednich odczytów, ale pozostają słabsze niż przed rokiem. Silnej poprawie, do bardzo wysokich poziomów, uległy tu oceny większych firm (wskaźniki ważone nowych inwestycji i planowanych zmian wielkości nakładów). Wskaźniki inwestycyjne z SM dotychczas dobrze przewidywały momenty zwrotne aktywności inwestycyjnej" - napisano.

NBP podaje, że obszarem obniżonej aktywności pozostaje grupa firm bardziej wrażliwych na skutki wojny w Ukrainie, w której utrzymują się negatywne prognozy dla aktywności inwestycyjnej, po jej głębokim pogorszeniu w ub. kw.

"W firmach tych nadal relatywnie częściej (16,3 proc. firm) dochodzi do rezygnacji lub ograniczania już rozpoczętych inwestycji i planowane są dalsze i nawet głębsze redukcje inwestycji (wyraźne obniżenie ujemnego salda prognoz w planach kwartalnych, przy dodatnich i lepszych niż w ub. kw. prognozach wśród firm nieodczuwających skutków trwającej za wschodnią granicą wojny)" - napisano.

NBP podał, że rosnącym wyzwaniem dla firm, powodującym szereg zazwyczaj negatywnych skutków dla działalności inwestycyjnej, jest wzrost cen (główna i coraz częściej zgłaszana przez firmy bariera w działalności firm od 5 kwartałów), choć kanały oddziaływania tego czynnika na aktywność inwestycyjną przedsiębiorstw są różne.

"Wyniki SM NBP sugerują, że przedsiębiorstwa odczuwające silne efekty inflacji wykazywały wyraźnie niższą aktywność inwestycyjną (niższy wskaźnik kontynuacji, niższe saldo w planach zmian wielkości inwestycji) niż pozostałe firmy" - napisano.

"Takiego skutku tak jednoznacznie nie obserwujemy w przypadku planowania nowych inwestycji - w części przedsiębiorstw doświadczających poważnych konsekwencji inflacji nie widać mniejszej skłonności do rozpoczynania nowych przedsięwzięć niż w pozostałej części próby. Są to jednocześnie firmy borykające się z większymi wskutek inflacji niedoborami w zaopatrzeniu, spadkiem rentowności w efekcie wzrostu kosztów zaopatrzenia i zwiększoną presją płacową" - dodano.

NBP pisze, że optymistyczne plany inwestycji spośród firm odczuwających silne skutki inflacji miały podmioty, które równocześnie odnotowały spadek popytu wywołany pogorszaniem się siły nabywczej konsumentów (na poziomie próby problem spadku popytu nie był szczególnie dotkliwy).

Koniunktura osiągnie płytkie lokalne minimum w I połowie '23,  w I poł. '25 powróci do poziomu z I poł. '20

Koniunktura osiągnie płytkie lokalne minimum w I połowie '23, następnie nastąpi pogłębienie spadków, a w I połowie '25 koniunktura powróci do poziomu z I poł. '20 - podaje NBP w Szybkim Monitoringu.

"W świetle syntetycznego wskaźnika przyszłej sytuacji oraz prognoz modelowych koniunktura najpierw osiągnie płytkie lokalne minimum w I poł. 2023 r., a następnie – po krótkiej korekcie – nastąpi pogłębienie spadków, by w I poł. 2025 r. koniunktura ukształtowała się na podobnym poziomie jak w I poł. 2020 r" - napisał NBP.

NBP podał, że znaczące spadki większości wskaźników z Szybkiego Monitoringu (uwarunkowane wojną w Ukrainie) trwają na tyle krótko, że ich wpływ na wyniki pomiaru wskaźników sytuacji bieżącej i przyszłej jest jak dotąd znikomy.

"Doświadczenia związane z okresem pandemicznym pozwalają przypuszczać, że zaburzenia związane z wojną w Ukrainie wzmocnią naturalne procesy koniunkturalne i doprowadzą do zwiększenia wariancji wahań koniunktury. Możliwe jest również skrócenie faz cyklu koniunkturalnego; w szczególności w sytuacji, gdyby – podobnie jak w przypadku pandemii – odbicie ocen i prognoz gospodarczych przedsiębiorstw miało kształt litery V" - napisano.

NBP poinformował, że kształtowanie się wszystkich wskaźników w bieżącej edycji raportu należy interpretować z uwzględnieniem specyficznych uwarunkowań towarzyszących okresowi ankietowania przedsiębiorstw.

"Prognozy formułowane przez przedsiębiorstwa w pierwszej połowie czerwca wciąż bowiem pozostawały pod silnym wpływem wojny w Ukrainie oraz zaburzeń gospodarczych nią wywołanych. Dla ocen perspektyw rozwoju sektora przedsiębiorstw kluczowy pozostaje nie tyle czas trwania militarnej fazy konfliktu, co czas trwania i głębokość jego skutków gospodarczych" - napisano.

Udział firm planujących podwyżki płac w horyzoncie kwartału i roku wzrósł

Udział firm planujących podwyżki płac w horyzoncie kwartału i roku wzrósł, a odsetek przedsiębiorstw odczuwających presję płacową jest obecnie historycznie wysoki, z czego ok. połowa deklaruje, że presja nasiliła się względem poprzedniego kwartału - napisano w najnowszej wersji raportu NBP "Szybki Monitoring".

"Udział firm prognozujących wzrost wynagrodzeń w ciągu kolejnych 3 miesięcy wzrósł o ponad 3 pkt. proc. kdk, lecz po przeważeniu zatrudnieniem odsetek ten pozostał na poziomie zbliżonym do poprzedniego odczytu. Odsetek przedsiębiorstw przewidujących wzrost przeciętnej płacy w kolejnym kwartale wzrósł z 45 proc. do 48,5 proc. - osiągając tym samym najwyższy notowany dotąd poziom. Wzrost ten jednak zanika po przeważaniu odpowiedzi zatrudnieniem (51,1 proc. vs 51,3 proc.)" - napisano.

"Presja płacowa nasiliła się względem poprzedniego kwartału, choć skala jej wzrostu jest wyraźnie mniejsza niż w drugiej połowie 2021 r. Po niewielkim spadku w I kw. br. udział firm informujących o wzmożeniu nacisków na wzrost płac ponownie zaczął rosnąć (wzrost o 4 pkt. proc. kdk), ale nie tak dynamicznie, jak w ostatnim kwartale ubiegłego roku (wzrost o 10 pkt. proc. kdk). Odsetek przedsiębiorstw odczuwających presję płacową jest jednak obecnie na najwyższym historycznie poziomie i wynosi 80,2 proc. (z czego ok. połowa deklaruje, że presja nasiliła się względem poprzedniego kwartału, a druga połowa informuje, że presja jest, ale nie nasiliła się)" - dodano.

Udział przedsiębiorstw, które przewidują podniesienie płac w perspektywie kolejnych 12 miesięcy, podobnie jak przy prognozach kwartalnych, wzrósł o kilka punktów procentowych w ujęciu kdk. W przypadku prognoz z dłuższym horyzontem czasowym wzrosła jednak dodatkowo zarówno średnia wysokość prognozowanej podwyżki (z 7,7 proc. w poprzednim kwartale do 8,7 proc. - jest to istotny wzrost na tle danych historycznych), jak i mediana rozkładu (z 7 proc. do 8 proc.)

Średnia wysokość prognozowanej podwyżki wynagrodzeń trzeci kwartał z rzędu utrzymuje się na podwyższonym (względem danych historycznych) poziomie. Podobnie, jak w poprzednich dwóch edycjach badania, średnia wysokość deklarowanych przez firmy podwyżek wynosi około 7 proc., tj. niecałe 2 pkt. proc. więcej od długookresowej średniej (5,3 proc.).

Mediana prognozowanych na kolejne 12 miesięcy podwyżek płac zaczęła rosnąć pod koniec ubiegłego roku, w odróżnieniu od prognoz kwartalnych, gdzie wartość ta wciąż jest stabilna (5 proc.).

"Warto odnotować, że największy wzrost w ujęciu kdk udziału firm prognozujących podwyżki miał miejsce nie w tych sektorach, w których najbardziej nasiliła się presja płacowa, lecz w tych, w których odnotowano największą poprawę prognoz popytu względem poprzedniego kwartału - tj. w budownictwie i handlu. W poprzedniej edycji badania to właśnie w tych dwóch sektorach odnotowano z kolei największe spadki kw/kw zarówno prognoz podwyżek płac, jak i prognoz popytu. Może to być zatem korekta nazbyt pesymistycznych prognoz czynionych przez firmy budowalne i handlowe pod koniec I kw. br" - dodano.

Pogorszyły się prognozy zatrudnienia

Pogorszyły się prognozy zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw w perspektywie kolejnych 12 miesięcy i to w większym stopniu niż prognozy kwartalne - napisano w najnowszej wersji raportu NBP "Szybki Monitoring".

"Wskaźnik kwartalnych prognoz zatrudnienia spadł o ok. 1 pkt. proc. w stosunku do poprzedniego odczytu kształtując się na poziomie 22,6 pkt. proc. (przy czym blisko 30 proc. ankietowanych firm zamierza zwiększyć zatrudnienie, a ok. 7 proc. planuje je zredukować, dane odsezonowane). Jest to jednak wyraźnie mniejszy spadek niż odnotowany w poprzedniej edycji badania (-7 pkt. proc.), a sam wskaźnik utrzymuje się na wysokim poziomie na tle danych historycznych (przewyższa długookresową średnią o ponad 20 pkt. proc.). Mimo spadku ogólnego wskaźnika zatrudnienia, w niektórych sektorach odnotowano jego istotny wzrost w stosunku do poprzedniego kwartału – przede wszystkim w energetyce (wzrost o 17 pkt. proc. kdk) oraz w tych branżach, w których nasilił się problem wakatów, tj. w transporcie (wzrost o 11 pkt. proc. kdk) i budownictwie (wzrost o 8 pkt. proc. kdk). Natomiast w kierunku pogorszenia prognoz zatrudnienia najsilniej oddziałuje przetwórstwo przemysłowe (spadek o 4 pkt. proc. kdk) i usługi (spadek o 3 pkt. proc. kdk)" - napisano.

W stosunku do poprzedniego odczytu pogorszyły się również prognozy zatrudnienia w perspektywie kolejnych 12 miesięcy i to w większym stopniu niż prognozy kwartalne (spadek o 5 pkt. proc. kdk).

"Tym samym saldo rocznych prognoz zatrudnienia zbliżyło się do salda prognoz kwartalnych (dotychczas prognozy roczne były bardziej optymistyczne niż kwartalne). Może to świadczyć o tym, że ankietowane firmy z większą niż zazwyczaj ostrożnością podchodzą do prognoz z dłuższym horyzontem czasowym" - dodano.

Wyhamowanie tendencji wzrostowej prognoz PPI wśród firm na 12 m-cy; oczekiwania dot. CPI nadal wysokie

W II kw. br. wśród przedsiębiorstw nastąpiło wyhamowanie tendencji wzrostowej wskaźnika prognoz cen producenta na kolejne 12 miesięcy, a oczekiwania dotyczące inflacji cen konsumenta w horyzoncie roku pozostają wysokie - napisano w najnowszej wersji raportu NBP "Szybki Monitoring".

"W II kw. br. nastąpiło wyhamowanie tendencji wzrostowej wskaźnika prognoz cen producenta na kolejne 12 miesięcy. Odsetek respondentów SM NBP oczekujących wzrostu cen oferowanych produktów (71,5 proc.) od trzech kwartałów kształtuje się na względnie stabilnym, choć historycznie wysokim, poziomie. Najczęściej podwyżki cen w horyzoncie kolejnego roku są planowane w Wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energie elektryczną (przez 84 proc. firm) oraz w Górnictwie i wydobywaniu (79 proc. firm), rzadziej w Budownictwie (75 proc. firm), Handlu i naprawach i Przetwórstwie przemysłowym (po 74 proc.) oraz w Transporcie (73 proc.) , dostarczaniu wody i odbiorze nieczystości (67 proc.) i w pozostałych usługach (62 proc.). Wyraźny wzrost tego wskaźnika odnotowano w Transporcie (o 12,5 pkt. proc., w relacji do poprzedniego kwartału) i w Energetyce (o 6,5 pkt. proc.), a spadek - głównie w Handlu (o 6 pkt. proc.) i w Budownictwie (o 3 pkt proc.)." - napisano.

Oczekiwania dotyczące inflacji cen konsumenta (CPI w horyzoncie najbliższych 12 miesięcy) pozostają wysokie.

"Wprawdzie obniżył się – w relacji do poprzedniego badania – odsetek przedsiębiorstw oczekujących przyspieszenia inflacji cen konsumenta (o 7,8 pkt. proc.), jednak wyraźnie wyższy był poziom referencyjny inflacji (12,4 proc. rdr, w kwietniu br.), do którego odnosiły się przedsiębiorstwa, odpowiadając na pytanie SM NBP. Jednocześnie nieznacznie wzrósł (o 1,4 pkt. proc.) udział firm oczekujących utrzymania dynamiki cen konsumenta na obecnym – wysokim – poziomie. Zdaniem zdecydowanej większości firm (około 90 proc.) inflacja CPI nie przekroczy 20 proc., przy czym najwięcej podmiotów wskazuje, że jej szczyt nastąpi w I kw. 2023 r. Przedsiębiorstwa prognozują stopniowe spowalnianie wzrostu cen konsumenta w kolejnych latach, choć ich zdaniem inflacja może się utrzymać na wysokim poziomie – przeciętnie powyżej 10 proc. rdr – aż do 2024 r." - napisano.

Wysokie oczekiwania dotyczące inflacji cen konsumenta, formułowane przez przedsiębiorstwa, są silnie związane z dynamicznym wzrostem cen materiałów i surowców potrzebnych do produkcji.

Jednocześnie w opinii 48 proc. ankietowanych w SM NBP podmiotów wzrost cen zaopatrzenia miał silnie negatywny wpływ na ich sytuację. W związku z niepewnością związaną z inflacją przedsiębiorstwa stosunkowo często sygnalizowały także istotny problem z zawieraniem umów długookresowych (36 proc. firm) oraz trudności w planowaniu działalności bieżącej i inwestycyjnej (po 33 proc. firm). Rzadziej badane podmioty dostrzegały silny negatywny wpływ rosnących stóp procentowych (24 proc. firm), wzmożonej presji płacowej (22 proc. firm), czy mniejszej siły nabywczej klientów (13 proc. firm) – w związku z wysoką inflacją – na swoją sytuację ekonomiczną.

Na przyspieszenie wzrostu cen producenta w II kw. 2022 r., choć w mniejszej skali niż w poprzednim kwartale, wskazują także odpowiedzi przedsiębiorstw ankietowanych w SM NBP. Wskaźnik presji cenowej wzrósł do najwyższego w historii badania poziomu 56,6 pkt., jednak skala tego wzrostu była istotnie mniejsza niż przeciętnie w okresie ostatnich dwóch lat, tj. w trakcie obecnej fazy wzrostów.

Najsilniejszy wzrost wskaźnika presji cenowej, w relacji do poprzedniego kwartału, odnotowano w Budownictwie, choć odsetek podmiotów podnoszących ceny wzrósł również w innych sektorach, tj. w Przemyśle, Handlu, a także w pozostałych usługach. Oczekiwania ankietowanych podmiotów wskazują na utrzymywanie się dynamiki cen produkcji w III kw. 2022 r. na poziomie zbliżonym do odnotowanego w poprzednim badaniu.

"Wprawdzie wzrósł odsetek przedsiębiorstw planujących podwyższyć ceny oferowanych produktów (do 78,6 proc. s.a.), jednak równocześnie przeciętna skala oczekiwanych wzrostów cen była nieco mniejsza niż w poprzednim kwartale. Prognozy wzrostu cen obniżyły się głównie w przypadku podmiotów, które oczekiwały silnego ich wzrostu w poprzednim okresie. W rezultacie poziom wskaźnika prognoz cen własnych SM NBP nieznacznie się obniżył (o 0,1 pkt.)" - dodano. (PAP Biznes)

tus/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Mirbud sprzedał akcje Torpolu. Wiemy, kto kupił
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
samsza
Do CEIDG wpłynęło o 26% więcej wniosków dotyczących zamknięcia działalności gospodarczej niż rok temu. Liczba wniosków o zawieszenie działalności wzrosła rdr. aż o 39%.

Nowy polski ład !
samsza
https://businessinsider.com.pl/firmy/male-firmy-masowo-sie-zamykaja-lub-zawieszaja-dzialalnosc-wzrosty-sa-dwucyfrowe/egp8kkb
szprotkafinansjery
Doskonałe wiadomości. Może wreszcie wzrośnie bezrobocie i zwolni inflacja.
baibina
A W SPÓŁKACH SKARBU PAŃSTWA 13, 14KI, PREMIE, DEPUTATY, BARBURKI I PODWYŻKI!
MOZNA DOBRZE I ODPOWIEDZIALNIE ZARZĄDZAĆ ORAZ UCZCIWIE WYNAGRADZAĆ ?
JAK SIĘ OKAZUJE MOŻNA :)
trolley
I pomyśleć że w kontekście zimy to jest nie dołek tylko górka XD
bha
Obłędny zachłanny,nienasycony krótkowidzący na maxa tylko Mamonę i zysk wzrost na rynkach bez umiaru, bez rozsądku i skrupułów cen, surowców, walut cen wewnątrz rynkowych - najpierw zrzucany jest na rynku wewnętrznym najmocniej w Detalu na zwykłych ludzi ich dociska i tłamści coraz mocniej - jednak potem odbija się on i robi coraz Obłędny zachłanny,nienasycony krótkowidzący na maxa tylko Mamonę i zysk wzrost na rynkach bez umiaru, bez rozsądku i skrupułów cen, surowców, walut cen wewnątrz rynkowych - najpierw zrzucany jest na rynku wewnętrznym najmocniej w Detalu na zwykłych ludzi ich dociska i tłamści coraz mocniej - jednak potem odbija się on i robi coraz szerzsą i szerszą krecią robotę wsród gospodarki jej firm, usług etc!!!, szczególnie wzrostem niepewności, marazmu na rynku spadkiem obrotów, dochodów i w końcu rosnącą na rynku falą upadków i bankructw. To są naczynia powiązane ze sobą, bo jeśli dociska się bezmyślnie non stop finansowo i zadłuża po uszy większość % osób na nynkach wewnętrznych to jakie dobre perspektywy na przyszłość może mieć większość rynkowych biznesów!!!!! . Cóż z pustego coraz mocniej drenowanego portfela, konta debetu większości osób w krajach i Salomon więcej w końcu nie naleje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.Niestety

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki