Nie Nowy Jork, nie Dubaj, ale stolica Tajlandii będzie w tym roku najczęściej odwiedzanym miastem. W ogólnoświatowym rankingu miast wyraźnie widać, że miejsce dawnych liderów zastępują kolejne azjatyckie lokalizacje – Singapur, Kuala Lumpur, Hongkong, Seul, Szanghaj czy Tokio.

Bangkok ma w tym roku odwiedzić o prawie 10% więcej turystów niż przed rokiem, fot. Thinkstock
Świat zwraca się ku Azji – wynika z najnowszej edycji przygotowanego przez MasterCard raportu Top 20 Global Destination Cities. Po raz trzeci światowe miasta zostały ocenione pod względem liczby zagranicznych przyjezdnych pozostających na miejscu przynajmniej jedną noc (international overnight visitors). Na 132 analizowane miasta (wśród nich jest również Warszawa) 42 są ulokowane właśnie na największym kontynencie.
Miliony wybierają Azję
Tylko samego lidera zestawienia, stolicę Tajlandii, ma w tym roku odwiedzić 15,8 mln zagranicznych turystów. To tak, jakby na swoim bilecie lotniczym „Bangkok” mieli napisane wszyscy mieszkańcy Austrii i Szwajcarii razem wziętych.
Miasta Środkowego Wschodu i Azji intensywnie zwiększają siatkę i częstotliwość lotniczych połączeń zarówno z miejscami, z którymi były już skomunikowane, jak i z zupełnie nowymi kierunkami. A to, zdaniem autorów raportu, jest jednym z czynników gwarantujących utrzymanie w czołówce najczęściej odwiedzanych miejsc na świecie, w których przyjezdni z zagranicy zostawiają najwięcej pieniędzy.
Pokaż Tam mieszkam na większej mapie
Jak się podkreśla, międzynarodowa turystyka jest dziś motorem społeczno-gospodarczego rozwoju miast konkurujących ze sobą o miano najatrakcyjniejszego. Kto zdobędzie ten tytuł, może liczyć nie tylko na falę kolejnych odwiedzin, dzięki której bogaci się lokalna przedsiębiorczość, ale przede wszystkim na kolejne biznesowe kontrakty i nowe inwestycje.
Mało Europy w światowym Top 10
Rosnąca popularność wschodnich emerging markets wywołała zmiany na podium tegorocznego ogólnoświatowego zestawienia miast. Stolica Tajlandii wyprzedziła Londyn, który dziś zajmuje pozycję wicelidera. W pierwszej piątce zmieściły się jeszcze Paryż, Singapur i Nowy Jork.
Najczęściej odwiedzane przez zagranicznych turystów miasta świata |
![]()
|
W gronie najlepszej dziesiątki toczy się wyraźny pojedynek pomiędzy Azją a Europą. W zestawieniu rozszerzonym o kolejne 10 pozycji do Londynu, Paryża, Barcelony i opcjonalnie Stambułu dołączają jeszcze: Mediolan (12.), Rzym (13.), Amsterdam (15.) i Wiedeń (17.).
Azja chłonie pieniądze turystów jak gąbka
Przygotowany przez Mastercard ranking szereguje miasta także pod względem ilości pieniędzy, jaką zostawiają tam przyjezdni. Nominalnie zwycięża tu Nowy Jork, gdzie przyjezdni mają zostawić w tym roku aż ponad 18 miliardów dolarów. Depczą mu po piętach: Londyn (16,3 mld USD), Paryż (14,6 mld USD) i… Bangkok (14,3 mld USD).
Miasta, w których zagraniczni turyści zostawią najwięcej pieniędzy |
|
Jeśli przyjrzeć się tej dziesiątce miast pod względem ich położenia, liderem wśród kontynentów okazuje się Azja. Wspomniany Bangkok, w towarzystwie Singapuru, Tokio i Seulu, stają na czele z prognozowaną na ten rok kwotą 51,3 mld USD. Największą dynamiką wzrostu prawdopodobnie będzie mogła poszczycić się właśnie stolica Tajlandii – przyjezdni zostawią tutaj w tym roku o 11,4% więcej pieniędzy niż w poprzednim okresie. Dla porównania, nominalnie najwięcej zyskujący w tej kategorii Nowy Jork może się pochwalić ledwie 5-procentowym wzrostem.
Magia Azji
Nie ma dziś już wątpliwości, że świat zakochał się w Azji. Globalni producenci - ze względu na niskie koszty i kulturę pracy, branże ICT - z racji tutejszego uwielbienia dla nowych technologii, turyści - za niezwykły rodzaj egzotyki. O tym ostatnim argumencie opowiadał w tajlandzkim odcinku "Tam mieszkam" żyjący tam Polak, Maciek Klimowicz. – Tu życie toczy się na ulicy, wciąż panuje (niekiedy nieznośny) hałas, do nosa docierają dziesiątki zapachów (w tym zapach zatęchłej wody z kanałów), w głowie kręci się od nadmiaru barw. Jeżeli to nie jest egzotyka, to nie wiem, co nią jest – opowiadał. Pytany, dlaczego właśnie Tajlandia, tłumaczył: – W Tajlandii, a konkretnie w Bangkoku szukałem kompromisu między Wschodem a Zachodem - azjatyckiego klimatu, kuchni i luźnego podejścia do życia i jednocześnie wszystkich zachodnich, miejskich wygód. Znalazłem to z nadwyżką.

Nowoczesna strona Azji, tu: panorama Bangkoku, fot. Thinkstock
Choć mogłoby się wydawać, że azjatyckie metropolie wciąż gonią rozwinięty Zachód, niektóre z nich są raczej o kilka kroków przed nimi. – W porównaniu z tętniącym życiem Bangkokiem (i to o każdej porze dnia i nocy – zdarzało mi się przystanąć w korku o trzeciej nad ranem) zachodnie metropolie przypominają senne osady – mówił Klimowicz.
Lecz to tylko jedno oblicze "nowoczesnej Azji". Obok miejsc, gdzie zarobki bywają niewyobrażalnie wysokie, a inwestorzy zdają się nie mieć ograniczeń, żyją mieszkańcy tonący w skrajnej biedzie, jaka trafia na czołówki zachodnich gazet. O tej samej Tajlandii w rozmowie z Bankier.pl inny Polak mówił: – Edukacja finansowa społeczeństwa jest tu bardzo niska (...), mieszkańcy są w dużym stopniu samowystarczalni - robią wszystko, począwszy od glinianych garnków, poprzez bardzo ładne wyplatane płoty z bambusa, skończywszy na przyczepie do traktora, a nawet samym traktorze. – Ale zaraz dodawał: – Bieda jest tu zjawiskiem bardzo relatywnym. Przykładowo, mimo że rodzina mieszka w domu na europejskie warunki wyglądającym jak slums, to stoją tam dwa najnowsze samochody średniej klasy, a nowe samochody nie są tutaj tanie.

...i ta zupełnie inna, fot. Thinkstock
Ta różnorodność nie dość, że nie przeszkadza, to jeszcze wydaje się Azji sprzyjać. Przynajmniej, jeśli za objaw powodzenia uznać obecność w czołówkach rankingów emerging markets. Niedawno "Forbes"* uplasował Tajlandię na 8. miejscu w zestawieniu miejsc wartych inwestowania. Bloomberg** w ubiegłym roku za lepsze od Tajlandii uznał tylko Chiny i Koreę Południową. Zbieżność lokalizacji nie jest przypadkowa.
Malwina Wrotniak, analityk Bankier.pl* Forbes, Best Emerging Markets For The Money, 2013
** Bloomberg, The Top 20 Emerging Markets, 2013
































































