REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Boom na siłownię i fitness. Karnety sprzedają się jak świeże bułeczki

Katarzyna Wiązowska2026-01-10 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-01-10 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Styczeń tradycyjnie kojarzy się z postanowieniami noworocznymi. Częściej, niż w innych miesiącach roku, Polacy deklarują chęć zadbania o zdrowie, lepszą kondycję czy sylwetkę. To przekłada się również na zwiększoną sprzedaż karnetów na siłownię i do klubów fitness. Sprawdziliśmy, ile trzeba za nie zapłacić i dlaczego zainteresowanie nimi gwałtownie zacznie spadać już w przyszłym miesiącu.

Boom na siłownię i fitness. Karnety sprzedają się jak świeże bułeczki
Boom na siłownię i fitness. Karnety sprzedają się jak świeże bułeczki
fot. Rick Wilking / Reuters / / Forum

Trzy najczęściej wskazywane postanowienia noworoczne dotyczą poprawy zdrowia oraz kondycji fizycznej. Z badań konsumenckich przeprowadzonych rok temu na panelu Ariadna wynika, że Polacy chcieliby przede wszystkim schudnąć - wskazuje na to aż 33 proc. z nich. Na kolejnym miejscu znalazło się – zdrowe odżywianie (28 proc.) oraz uprawianie sportu (26 proc.). Takie plany częściej mają kobiety niż mężczyźni. Na przykład, postanowienie schudnięcia zadeklarowało 37 proc. pań, a tylko 28 proc. panów. Z kolei grupą wiekową, która najbardziej chce zmienić swoją wagę są osoby w wieku 45-54 lata (42 proc.), a także osoby z wyższym wykształceniem (40 proc.), których jest więcej niż osób z wykształceniem średnim (30 proc.) czy podstawowym (20 proc.).

Niektórzy ćwiczą regularnie… raz w roku

Noworoczne postanowienia dają siłowniom i klubom fitness szansę na przyciągnięcie nowych klientów. Styczeń zazwyczaj przynosi największy boom. Jednak później sytuacja się zmienia.

– Mamy potwierdzenie w liczbach, że wraz z nowym rokiem ludzie chcą popracować nad nową, lepszą wersją siebie. I że po około miesiącu sił im ubywa – mówi Bankier.pl Wojciech Koerber, rzecznik prasowy Aquaparku Wrocław. – Porównując grudzień 2024 do stycznia 2025 frekwencja w strefie fitness wzrosła o 29 proc. A następnie, porównując styczeń 2025 do lutego 2025, zmalała o 14 proc. A przecież wiadomo, że liczy się tu regularność.

– To już moje drugie noworoczne podejście do zrzucenia zbędnych kilogramów. Również rok temu zamierzałam regularnie ćwiczyć, ale niestety skończyło się na trzech treningach, a potem karnet przeleżał do końca miesiąca w szufladzie – mówi Bankier.pl Paulina Szymczyk z Opola.

Wakacje na giełdzie

Ile kosztuje karnet do klubu fitness?

Miesięczny koszt członkostwa w klubie fitness w dużej mierze zależy od lokalizacji, standardu klubu i długości zobowiązania, ale można wyróżnić kilka typowych poziomów cenowych:

  • Karnety budżetowe w mniejszych siłowniach - od około 59 - 110 zł za dostęp podstawowy,
  • Sieciowe kluby fitness - średnia cena w dużych miastach to 100 - 199 zł w zależności od ofert promocyjnych,
  • Opcje ekonomiczne - kluby oferują także karnety „nocne” lub z ograniczeniami czasowymi już od 49 zł/mies., chociaż takie oferty mają mniej funkcji i często dotyczą treningów o określonych porach,
  • Karnety studenckie - w miastach akademickich - około 99 - 169 zł,
  • Oferty samoodnawialne i z dodatkami – około 139 - 179 zł,
  • Karnety do klubów premium - 300 - 600 zł
  • Karnety umożliwiające wstęp na fitness, siłownię i basen 199 - 500 zł

Dla bardziej zaawansowanych użytkowników w cenie karnetu mogą być także zajęcia grupowe, korzystanie ze strefy wellness czy sauny, jednak to zwykle podnosi cenę.

Wiele klubów oferuje też mocno obniżone ceny na pierwsze miesiące ćwiczeń. Można też skorzystać z wejść jednorazowych, aby klient mógł sprawdzić, czy odpowiada mu dany klub. Takie wejściówki kosztują zwykle około 25-60 zł.

Dlaczego w połowie stycznia karnety lądują w szufladzie?

Ostatnie badanie Forbes Health/One Pool wykazało, że tylko 8 proc. osób, które mają postanowienia noworoczne, realizuje je w pełni. Jest to zrozumiałe dla psychologów.

– Jako ludzie lubimy momenty, które są dla nas nowym otwarciem, czystą kartą, jak np. Nowy Rok. Dają one poczucie, że możemy wtedy zrobić wszystko i chętniej stawiamy sobie ambitne cele. Mamy wówczas złudne przekonanie, że wszystko się uda – mówi Bankier.pl Franciszek Ostaszewski, psycholog z USWPS w Warszawie. – Niestety bardzo często postanowienia noworoczne są niedostosowane do naszych możliwości czy kondycji. Zdarza się też, że wymagają drastycznej zmiany stylu życia. Dla kogoś, kto nigdy nie uprawiał sportu, założenie, że teraz będzie cztery razy w tygodniu biegał lub chodził na siłownię, może okazać się nieprzyjemnym zderzeniem z rzeczywistością. Dlatego często dość szybko okazuje się, że dotrzymanie noworocznych postanowień jest zbyt trudne. Aby było możliwe muszą być one dostosowane do możliwości i preferencji danej osoby oraz miarodajne. Warto też przygotować sobie plan B na wypadek gorszego dnia np. gdy nie możemy iść na fitness klubu, to wybierzmy wówczas spacer. Pozwoli nam to nie spisać całego dnia na straty, co często bywa początkiem zakończenia realizacji planu. Trzeba te pamiętać, że ważniejsza jest tu wytrwałość niż perfekcja. Przydaje się dobre przygotowanie i pewna doza życzliwości dla siebie.

Źródło:
Katarzyna Wiązowska
Katarzyna Wiązowska
redaktor Bankier.pl

Dziennikarka prasowa i internetowa. Z wykształcenia ekonomistka, PR-owiec i psycholog komunikacji medialnej. Bliskie jej są tematy dotyczące rynku pracy, przedsiębiorczości i kreatywności. Lubi rozmawiać z ludźmi, poznawać ich historie, również biznesowe. Z pasji – kinomanka.

Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
vittoria
Tak na szybko, prosta logika:
Z punktu widzenia ateisty, jeśli po śmierci przestajemy istnieć to dlaczego
z tym czekać? Przecież i tak musimy przestać istnieć, a kiedy już nie istniejesz
to wtedy przebywasz w raju nieistnienia i już nie przejmujesz się tym, że nieistniejesz,
zresztą już niczym się nie przejmujesz bo już
Tak na szybko, prosta logika:
Z punktu widzenia ateisty, jeśli po śmierci przestajemy istnieć to dlaczego
z tym czekać? Przecież i tak musimy przestać istnieć, a kiedy już nie istniejesz
to wtedy przebywasz w raju nieistnienia i już nie przejmujesz się tym, że nieistniejesz,
zresztą już niczym się nie przejmujesz bo już nie masz żadnych problemów bo nieistniejesz.
Z punktu widzenia wierzącego, po co przebywać na ziemi, gdzie są problemy, wojny
i makabryczne choroby, gdzie jest trud i znój skoro można złożyć wizytę Bogu i
dowiedzieć się po co mamy przebywac na ziemi skoro boski raj to o wiele lepsze miejsce
dla nas. Po co mamy przebywać na ziemi zamiast delektować się boskim rajem?
Z punktu widzenia buddysty i oświeconego: po co nam reinkarnacja, do czego służy,
kto to stworzył, kto zaprojektował nasz świat i w jakim celu skoro istnieje stan oświecenia,
czyli najwyższej błogości? Czyż nie lepiej pogrążyć się w błogości i delektować się tym
w nieskończoność? Zatem po co zostały stworzone oddzielne jednostki, żeby doświadczały
złudnej maji i żeby doświadczały trudów i cierpień w kolejnych bezsensownych wcieleniach?
Zresztą jeśli oświecony zostaje połączony z Najwyższym, który jest wszystkim to dlaczego
oświecony nie zna odpowiedzi na wszystkie pytania takie jak po co została stworzona reinkarnacja
i złudne światy oraz kto ma nad tym kontrolę,
a jeśli reinkarnacja to jest mechanizm to kto stworzył ten mechanizm i w jakim celu?
Oświeceni też niewiele wiedzą bo by nam wszystko powiedzieli i znaliby odpowiedź
na każde pytanie.
Zatem: Tu nikt nic nie wie, a jeśli nic nie wiadomo to wszystko jest możliwe.
Wiemy na pewno tylko tyle, że istniejemy i jesteśmy świadomością, w której tworzone są
wszystkie doznania i jednocześnie doświadczane przez tą świadomość.
Wiemy też to, że przebywamy właśnie w niezwykle wyrafinowanym piekle, gdzie
szczęście miesza się z nieszczęściem, a przyjemność z maltretowaniem przekraczającym
wszelkie granice akceptowalności.
Warto się zastanowić gdzie jesteśmy i spróbować pomyśleć jak wydostać się z genialnego piekła.
Może legendarny raj cały czas na nas czeka tylko cały czas robimy jakiś błąd.
Nie jest to zachęta do samobójstwa, ponieważ samobójstwo może nic nie dać nikomu, a nawet
może pogorszyć twoją sytuację.
Jesteśmy w bardzo dziwnej sytuacji, nikt nic nie wie, mamy tylko jakieś swoje wyobrażenia i
złudne nadzieje.
Niektórzy wierzą, że zaraz pójdą do nieba, a inni wierzą, że zaraz się wszystko skończy i
pójdą do raju nieistnienia.
A co jeśli jesteśmy wieczni, a po śmierci ciała wcale nie idziemy do nieba tylko reinkarnujemy
do następnego wcielenia i wszystko zaczyna się od początku?
Nasza rzeczywistość istnieje już od miliardów lat, jaką masz pewność, że to nie ty dawno temu
byłeś dinozaurem w dawnym wcieleniu i ta walka o przetrwanie trwa już od miliardów lat?
zoomek
Jedź z tą promocją do 7yToFFa.
Ok?
samsza
To w siłowniach gdzie sufit jest bardzo nisko wymieniają się covid-19, pamiętamy!
bha
Może Większość chce być dalej piękna i młoda, lepiej wysportowana, mieć lepszy wygląd, lepsze tzw. wzięcie? i być tzw. ładnymi Ciachami no i oczywiście być na modo Topie i trochę też poudawać tym kim nie w zasadzie nie jest nie tylko z wyglądu ?.
Cóż... A i tak i przy tym dzieci rodzi się coraz mniej i mniej a małżeństwa odchodzą
Może Większość chce być dalej piękna i młoda, lepiej wysportowana, mieć lepszy wygląd, lepsze tzw. wzięcie? i być tzw. ładnymi Ciachami no i oczywiście być na modo Topie i trochę też poudawać tym kim nie w zasadzie nie jest nie tylko z wyglądu ?.
Cóż... A i tak i przy tym dzieci rodzi się coraz mniej i mniej a małżeństwa odchodzą do lamusa???.Co się dzieje na tym świecie trudno już to coraz bardziej Ogarnąć optymistyczną Wizją na przyszłość.
70_mln
dokładnie - piszesz, jak prawdziy polak- katolik, jestem z ciebie dunmy. powinni chodzić do kościoła, a nie gździć się na siłowniach? bez maseczek chodzą!
zoomek
Ja mam sześciopak pod warstwą słoninki. Niezbyt dużą ale skrywam go aby przesadnie nie epatować.
To się nazywa skromność!
pilsener
Teraz pełno takich "klubów fitnes" jak w USA, gdzie pełno maszyn do rehabilitacji i różowych hantelek 0,1-1kg - w takich klubach najważniejsze jest, aby było modnie, ładnie i trendy lecz broń boże się nie zmęczyć - bo jak ktoś się zmęczy to zacznie narzekać albo jeszcze przestanie płacić :)
bombka666
Na siłkę to się idzie przybrać na masie albo zrobić rzeźbę . Żeby schudnąć to trzeba przestać jeść pączki i kebsy ;)))

Powiązane: Sport i pieniądze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki