REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Strefa Gazy odcięta także od Internetu. Dostawcy: To z powodu intensywnych bombardowań

2023-10-27 20:04, akt.2023-10-27 20:37
publikacja
2023-10-27 20:04
aktualizacja
2023-10-27 20:37
Dodaj Bankier.pl w Google

Firmy Jawwal i Paltel, dostawcy usług telekomunikacyjnych w Strefie Gazy, poinformowała w piątek wieczorem, że powodu intensywnych bombardowań przestały działać telefony komórkowe i internet. Jednocześnie rzecznik sił izraelskich, kontradmirał Daniel Hagari, zapowiedział rozszerzenie operacji militarnej w Gazie.

Strefa Gazy odcięta także od Internetu. Dostawcy: To z powodu intensywnych bombardowań
Strefa Gazy odcięta także od Internetu. Dostawcy: To z powodu intensywnych bombardowań
fot. WAFA / /  Zuma Press / Forum

Izraelskie Siły Obronne (IDF) "tej nocy rozszerzą operacje lądowe" w Strefie Gazy - oznajmił Hagari.

Jak komentuje agencja AP, stanowi to zapewne sygnał, że zapowiadana od początku konfliktu inwazja na Strefę Gazy jest coraz bliższa, tymczasem 2,3 mln ludzi mieszkających w Strefie zostało de facto pozbawionych łączności ze światem.

Czerwony Półksiężyc poinformował, że stracił wszelką łączność ze swoimi zespołami medycznymi i salami operacyjnymi, rosną też obawy o to, że Palestyńczycy nie będą mieli możliwości wzywania ambulansów. Inne organizacje pomocowe przekazały, że straciły kontakt ze swoimi placówkami w Strefie Gazy. 

Z powodu braku czystej wody szerzą się choroby zakaźne; bez dostaw paliwa mogą przestać jeździć karetki

Również w piątek Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża (MKCK) poinformował, że jego 10-osobowy zespół medyczny wjechał do Strefy Gazy wraz z sześcioma ciężarówkami z pilnie potrzebną pomocą medyczną i środkami dezynfekującymi.

Wakacje na giełdzie

Regionalny dyrektor MKCK Fabrizio Carboni ocenił w komunikacie, że jest to "niewielka dawka wsparcia, ale to nie wystarczy". "Bezpieczny i ciągły dostęp humanitarny jest pilnie potrzebny. Ta katastrofa humanitarna pogłębia się z godziny na godzinę" – podkreślił, cytowany przez stację CNN.

Według MAP służba zdrowia w Strefie Gazy stoi w obliczu "całkowitego załamania", a na terytorium z powodu zniszczeń, niebezpieczeństwa lub braku paliwa przestało działać 12 szpitali. Brak czystej wody i przepełnienie miejsc, w których chronią się ludzie, powoduje, że choroby zakaźne, w tym schorzenia skóry i infekcje dróg oddechowych, szerzą się na "alarmującą skalę" – przekazała stacja Sky News.

Palestyński Czerwony Półksiężyc ogłosił, że z powodu braku paliwa w ciągu 24 godzin będzie musiał wstrzymać ruch karetek pogotowia, a także pracę dwóch kolejnych szpitali – przekazał na swoim portalu dziennik "Washington Post".

"Pakujemy teraz do karetek pogotowia po kilkudziesięciu ludzi, próbując uratować jak najwięcej osób. Nie przestrzegamy już protokołów medycznych, tylko protokołów ludzkich. Skończyły nam się zapasy medyczne, pomoc humanitarna, a teraz paliwo. Skala tej katastrofy jest przytłaczająca" – oświadczył rzecznik Czerwonego Półksiężyca Nebal Farsah.

"Przyjmujemy setki pacjentów na godzinę, ale nie mamy innej możliwości. Pacjenci leżą na korytarzach. Racjonujemy prąd. Wyłączamy nawet windy i klimatyzację, żeby oszczędzać dostawy elektryczności na rzecz intensywnej terapii" – dodał rzecznik.

W Strefie Gazy są Polacy. MSZ wysłał dwie noty

MSZ wydało w piątek komunikat dotyczący swoich działań na rzecz polskich obywateli w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie.

"Po wybuchu aktualnego konfliktu wywołanego terrorystycznymi atakami Hamasu na Izrael 7.10 polska służba dyplomatyczno-konsularna zareagowała natychmiast. Placówki RP zostały niezwłocznie zaangażowane w działania związane z ewakuacją obywateli RP zarówno z terenu Izraela, jak i Palestyny (Strefa Gazy oraz Zachodni Brzeg Jordanu)" - zaznaczył resort dyplomacji.

Jak podkreślono, ewakuacja obywateli deklarujących chęć opuszczenia terenu Izraela "została zrealizowana w ciągu kilku dni, dzięki skutecznej koordynacji między MSZ, MON i innymi zaangażowanymi podmiotami", a wśród obywateli ewakuowanych przez lotnisko w Tel Awiwie znalazły się również osoby, znajdujące się wcześniej na Zachodnim Brzegu Jordanu.

"Centrala MSZ oraz placówki RP podjęły równocześnie aktywne działania, których celem jest umożliwienie opuszczenia Strefy Gazy przez obywateli RP. W szczególności MSZ RP wystosowało w tej sprawie kilkanaście not dyplomatycznych – 2 noty z centrali MSZ do Ambasad Izraela i Egiptu w Warszawie, 4 noty z Ambasady RP w Tel Awiwie do MSZ Izraela oraz 7 not z Ambasady RP w Kairze do MSZ Egiptu. Los Polaków w Strefie Gazy był też przedmiotem wielu rozmów Ministra Spraw Zagranicznych Zbigniewa Raua z jego odpowiednikami z regionu Bliskiego Wschodu oraz Unii Europejskiej w czasie Rady do Spraw Zagranicznych UE, a także wiceministra spraw zagranicznych Pawła Jabłońskiego z ambasadorem Izraela oraz ambasadorami innych krajów regionu" - podkreśla MSZ.

20 dni zamknięcia

7 października Izrael ogłosił oblężenie Strefy Gazy w odwecie za brutalny atak kontrolującej to terytorium palestyńskiej organizacji terrorystycznej Hamas. Od tamtej pory izraelska armia prowadzi intensywne bombardowania Strefy Gazy i szykuje się do inwazji lądowej.

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) od 7 października w Strefie Gazy zginęło ponad 7 tys. osób, z czego 41 proc. to dzieci, a prawie 18,5 tys. osób zostało rannych. Tysiąc osób w Strefie potrzebuje dializ, 30 wcześniaków leży w inkubatorach, a 2 tys. chorych na raka wymaga pilnego leczenia, co staje się niemożliwe bez paliwa – przekazała stacja BBC.

Z kolei resort zdrowia Strefy Gazy podaje, że od początku wojny z Izraelem zginęło już co najmniej 7326 Palestyńczyków ze Strefy Gazy, w tym 3038 dzieci. 

Minister obrony Izraela: Ofensywa lądowa w Strefie Gazy będzie długa i trudna

Izrael zamierza wkrótce rozpocząć w Strefie Gazy ofensywę lądową, która będzie długa i trudna, ponieważ wymagać będzie zlikwidowania sieci podziemnych tuneli, wykorzystywanych przez Hamas w jego operacjach - oznajmił w piątek izraelski minister obrony Joaw Galant.

Minister, który rozmawiał w Tel Awiwie z grupą zagranicznych korespondentów, powiedział, że ofensywa lądowa zostanie przeprowadzona po kilku tygodniach ataków na Strefę Gazy z powietrza, a ze względu na walki o dużą sieć podziemnych tuneli "zajmie to dużo czasu", zanim izraelskie siły będą mogły przystąpić do drugiej fazy operacji.

Ta druga faza, o "niskiej intensywności", polegać ma na likwidowaniu mniejszych "ośrodków oporu" Hamasu - wyjaśnił Galant.

Odnosząc się do zakazu wwożenia paliwa do Strefy Gazy, krytykowanego przez organizacje humanitarne, minister powiedział, że Hamas skonfiskowałby każdą ilość paliwa dostarczonego do Strefy, ponieważ wykorzystuje je do generatorów pompujących powietrze do podziemnych tuneli. Galant pokazał dziennikarzom zdjęcia lotnicze, przedstawiające - jak wyjaśnił - szyb tunelu położony tuż obok szpitala.

Szef Pentagonu Lloyd Austin ocenił, że sieć tuneli w Strefie Gazy będzie dla izraelskich sił bezprecedensowym wyzwaniem. Dodał też, że kampania sił amerykańskich w Iraku o odbicie Mosulu, która zajęła dziewięć miesięcy, może się w sumie okazać łatwiejsza niż to, co czeka Izraelczyków - relacjonuje Reuters.

Źródła w izraelskich siłach bezpieczeństwa - cytowane przez agencję - przyznają, że bombardowania Strefy Gazy nie wyrządziły większych szkód w sieci tuneli; jest ona tak gęsta, że w Izraelu nazywana jest "metrem". Według źródeł wywiadowczych nadal działają też te podziemne przejścia, przez które z Egiptu transportowane jest zaopatrzenie do Strefy Gazy.

Rzecznik Izraelskich Sił Obronnych (IDF) kontradmirał Daniel Hagari oznajmił podczas konferencji prasowej, że bojownicy Hamasu "prowadzą wojnę ze szpitali", w których przemieszczają się bez ograniczeń. "Hamas przekształcił szpitale w centra kontroli i dowodzenia oraz kryjówki dla terrorystów i dowódców", a jedna z najważniejszych "baz operacyjnych" organizacji znajduje się pod szpitalem Szifa w mieście Gaza - dodał Hagari.

Członek biura politycznego Hamasu Izzat al-Riszk, cytowany przez portal Times of Israel, nazwał wypowiedź Hagariego kłamstwem i "preludium do następnej masakry" mieszkańców Strefy Gazy.

Jednak Hagari zapewnił podczas konferencji prasowej, że informacje o wykorzystywaniu szpitali przez Hamas zostały oparte na wielu danych wywiadowczych zebranych przez różne służby, a informacje te udostępniono już sojusznikom Izraela. Podkreślił też, że jeśli "obiekty medyczne są wykorzystywane do działań terrorystycznych, to w świetle prawa międzynarodowego tracą status chroniony".

autorka: Wiktoria Nicałek

fit/ mal/ anb/ szm/ os/ 

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
bha
Brak na to krótkowidztwo wojenne słów.Cóż... Wojna nic nie zmieni.Niewinnych ludzi tylko coraz więcej i więcej zginie i ucierpi na niej.

Powiązane: Izrael-Palestyna - wojna w Strefie Gazy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki