– W sytuacji gdy ceny surowców dramatycznie rosły, a wzrost ten trwał długo, ostatecznie byliśmy zmuszeni podnieść ceny naszych produktów. Działo się tak, mimo że podjęliśmy działania ograniczające nasze koszty – informuje Jarosław Kutelski, dyrektor ds. korporacyjnych w Mars Polska.
Nie wszyscy jednak zdecydowali się na taki krok. Z podwyżek zrezygnował m.in. Mieszko. – I tak nie zrekompensowałyby one wzrostów cen na rynku surowców. Ziarno kakao zdrożało w ciągu 1,5 roku dwa razy z 800 do 1,6 tys. funtów za tonę. Ponad 100 proc. poszły też w górę tłuszcze czy syropy – wyjaśnia Marek Moczulski, prezes ZPC Mieszko. Obecnie sytuacja na rynku surowców jest stabilna.
– Pojawiła się szansa, że firmy wreszcie złapią oddech. Jest też nadzieja na spadki cen surowców – uważa Marek Moczulski. Jeśli do tego dojdzie, można liczyć na obniżki cen wyrobów gotowych. Ale według producentów nastąpią one nie wcześniej niż w 2009 roku.
– Sytuacja na rynku surowców nie jest stabilna, a dodatkowo mamy do czynienia ze znacznym osłabieniem złotówki. Dopóki to się nie zmieni, nie należy oczekiwać spadku cen słodyczy i miejmy nadzieję, że nie będzie również konieczności ich wzrostu – wyjaśnia Jarosław Kutelski.
Szczególnie, że według niego konkurencja na rynku jest ogromna i wzrost cen może się negatywnie odbić na wynikach firm, co w dłuższej perspektywie odbija się także na ofercie dla konsumentów.
Odrabianie strat na święta
W okresie Bożego Narodzenia sprzedaż słodyczy rośnie wówczas o 30 procent. Jest więc szansa, że branża zakończy 2008 rok na plusie. Mieszko oczekuje 8–11 proc. wzrostu sprzedaży, ale i też znacznego wzrostu marży. Firma dementuje ostatnie doniesienia, jakoby chyliła się ku upadkowi.
Czym przede wszystkim będą spowodowane straty w branży cukierniczej? Jak obecny kryzys wpłynie na wysokość przychodów firm? Jakie jest spożycie czekolady w Polsce w przeliczeniu na jednego mieszkańca?
Więcej: Gazeta Prawna 27.10.2008 (210) – forsal.pl - str. A-7
Patrycja Otto





























































