W ramach akcji "Orlen dla Płocka" spółka chce przygotować tam przed świętami Bożego Narodzenia iluminowaną dekorację. Według Urzędu Miasta Płocka nie ma gwarancji, że PKN Orlen otrzyma na to zgodę w terminie, bo dokumenty w tej sprawie wpłynęły tam zbyt późno.


W oficjalnym komunikacie płocki koncern zapowiedział, że inauguracja na jednym z placów w centrum miasta "Płockich Ogrodów Światła" - jak nazwano dekorację złożoną z ponad 10 tys. różnokolorowych lampek - ma odbyć się 17 grudnia. Spółka zapewnia, że wszystkie formalne wnioski o umożliwienie realizacji tego przedsięwzięcia zostały złożone.
Po informacji PKN Orlen zapowiadającej iluminację Urząd Miasta Płocka zadeklarował, że zrobi wszystko, "by pomóc Orlenowi" zorganizować oraz uruchomić we wskazanym terminie dekorację świąteczną, ale zastrzegł, że spółka jak dotąd nie uzyskała wymaganych decyzji administracyjnych, ale zapowiedziała imprezę, "na którą nie ma jeszcze zgody". "Nie ma też gwarancji, że ją na czas otrzyma" oświadczył w oficjalnym stanowisku Hubert Woźniak z płockiego Urzędu Miasta.
Jak podkreślił, "zajęcie przestrzeni publicznej musi odbywać się w zgodzie z przepisami", a "cała procedura uzyskania takiej zgody także musi się odbywać w zgodzie z prawem". "Nie przewiduje ono wyjątków, zarówno dla osoby fizycznej, jak i potentata w branży paliwowej" dodał Woźniak.
Uściślił, że w przypadku takiego przedsięwzięcia, jak "Płockie Ogrody Światła", każdy organizator musi przejść "żmudną i nieuniknioną procedurę": konieczne jest m.in. wykazanie się tytułem prawnym do zajęcia wskazanego terenu, przygotowanie projektu organizacji ruchu i uzgodnienie z Miejskim Zarządem Dróg warunków zajęcia pasa drogowego, a także uzyskanie zgody referatu rewitalizacji i estetyzacji wydziału rozwoju i polityki gospodarczej płockiego Urzędu Miasta oraz akceptacji tamtejszego, miejskiego konserwatora zabytków.

Według Woźniaka, pismo podmiotu wynajętego przez PKN Orlen do zainstalowania dekoracji świetlnej na jednym z placów w centrum Płocka wpłynęło do urzędu 30 listopada - jak podkreśla - "zaledwie na 18 dni przed imprezą i na 12 dni przed chwilą, w której plac trzeba wydzierżawić, by legalnie zacząć na nim przygotowania".
"Deklarujemy chęć współpracy i zrobimy wszystko bez zbędnej zwłoki, by impreza się odbyła, bo jest to przedsięwzięcie dla wszystkich płocczan i także dla mieszkańców podpłockich miejscowości. Ale nie możemy zagwarantować wydania zgody w terminie w obecnej sytuacji, w której organizator próbuje zmusić nas do karkołomnego przejścia żmudnej, a niezbędnej i wymaganej prawem procedury. W sytuacji, w której organizator imprezy pozbawił nas czasu choćby na obieg dokumentów" oświadczył Woźniak.
PKN Orlen w odpowiedzi na pytania PAP podkreślił, że wykonawstwo bożonarodzeniowej iluminacji spółka powierzyła "profesjonalnej firmie, która przedłożyła wszelkie niezbędne wnioski formalne o umożliwienie realizacji tego przedsięwzięcia".
"Termin złożenia wniosków daje Urzędowi Miasta czas na ich analizę i wydanie odpowiedniej zgody z zachowaniem wszelkich przepisów prawa. Świąteczne iluminacje i instalacje dedykujemy wszystkim płocczanom, a szczególnie rodzinom z małymi dziećmi i liczymy, że te intencje będą tak jak dla nas, również priorytetem dla wszystkich stron zaangażowanych w kwestie administracyjne tego wydarzenia" zaznaczył w swym stanowisku płocki koncern. PKN Orlen dodał, że spółkę "cieszą deklaracje" Urzędu Miasta Płocka "w kwestii wydania niezbędnych zgód" dotyczących organizacji przez projektu.
We wcześniejszym, osobnym komunikacie PKN Orlen wyjaśnił, że teren przeznaczony na iluminowaną dekorację "Płockie Ogrody Świtała" będzie miał powierzchnię boiska do piłki ręcznej - będzie można tam spacerować codziennie od zmroku do późnych godzin wieczornych, a dekoracja będzie zdobić plac do połowy stycznia 2017 r. "Pośród świetlnych korytarzy odnajdziemy świat niczym z +Alicji w Krainie Czarów+" zapowiedział koncern, przedstawiając projekt.
"Ogrody światła przygotowaliśmy z myślą o najmłodszych, ale liczymy, że staną się w zimowe wieczory pełnym magii miejscem spotkań dla wszystkich płocczan. Jesteśmy firmą płocką i zależy nam, żeby w centrum naszego miasta zapanowała prawdziwie świąteczno-noworoczna atmosfera" powiedział cytowany w komunikacie PKN Orlen prezes spółki Wojciech Jasiński.
To nie pierwszy spór obecnych władz Płocka związanych z PO i PKN Orlen, którego szefem od grudnia 2015 r. jest b. poseł PiS i b. minister Skarbu Państwa.
W kwietniu tego roku prezydent miasta Andrzej Nowakowski wyraził niezadowolone z propozycji płockiego koncernu dofinansowania realizowanych tam przedsięwzięć. Spółka zaproponowała wtedy wsparcie kilkunastu projektów, obejmujących m.in. sport, zdrowie, kulturę i edukację. Władze Płocka uznały, że to za mało, argumentując, iż dofinansowanie PKN Orlen do różnego rodzaju projektów realizowanych w tym mieście wynosiło wcześniej do 1 mln zł rocznie, a zostało zmniejszone o cztery, pięć razy. (PAP)
mb/ wkt/



























































