Kurs trzeciej na świecie kompani górniczej - Rio Tinto Group - wystrzelił w górę o 9,3% pod wpływem informacji, że Chinalco oraz amerykańska Alcoa Inc. kupiła 12% akcji tej spółki. Równocześnie obie spółki zapowiedziały, że nie będą składać oferty kupna całego Rio Tinto, na którą już w listopadzie ostrzył sobie zęby największy gracz w branży - australijski BHP Billiton. Wówczas zarząd Rio Tinto uznał oferowaną cenę za zbyt niską.
Notowania tej ostatniej spółki drożeją dziś o 8,5% z powodu silnych opadów śniegu w Chinach, które wstrzymały wydobycie cynku i węgla w tym państwie. W efekcie notowania tych surowców poszły zdecydowanie w górę, a BHP Billiton jest jednym z największych producentów tych towarów. O 6,7% wzrósł też kurs Anglo American - drugiej na świecie firmy wydobywczej.
Inwestorom w Europie pomogły też wczorajsze wzrosty na Wall Street, które zostały wywołane zapewnieniami ubezpieczyciela obligacji MBIA, że nie grozi mu bankructwo i obniżenie ratingu. Na giełdach Starego Kontynentu panuje jednak nastrój oczekiwania na dane z amerykańskiego rynku pracy, które mogą potwierdzić lub obalić tezę o recesji w USA.
Na tle rosnącego rynku wyróżniają się też walory spółek z sektora finansowego. Kurs grupy ubezpieczeniowej Allianz zwyżkuje 1,7%, brytyjski bank hipoteczny HBOS zyskuje na wartości 2,5%, a francuski BNP Paribas zyskuje na wartości 1,1%.
W piątek o godzinie 10:20 na plusie są prawie wszystkie europejskie giełdy. We Frankfurcie DAX rośnie o 1,61%, osiągając wartość 6.962,02 pkt. Paryski CAC40 zyskuje 1,36%, dochodząc do poziomu 4.936,21 pkt. Londyński FTSE100 zwyżkuje o 1,52%, wspinając się na wysokość 5.968,90 pkt.
K.K.





























































