Spadek rentowności Rafako w pierwszym półroczu to efekt m.in. kontraktu w Jaworznie. Pomimo tego spółka nadal liczy na poprawę rentowności w całym roku. Rafako nie wyklucza, że inwestor może zmienić zakres robót na kontrakcie w Jaworznie w związku z dostosowaniem do wyższych wymogów ochrony środowiska.
"Spadek rentowności EBIT i EBITDA to efekt Jaworzna. W ubiegłym roku nie było efektu wynikowego tego projektu. Marża 8 proc. realizowana na Jaworznie jest niższa niż historycznie uzyskiwane marże na innych kontraktach. Poza tym pogorszenie wynika z faktu, że przed rokiem w wynikach mieliśmy rozwiązanie rezerw na jeden kontrakt" - powiedziała na konferencji prezes Rafako Agnieszka Wasilewska - Semail.
"Nie chcę obecnie mówić jak może wypaść drugie półrocze, gdyż kończą się duże kontrakty, które będziemy rozliczali. Nie przewidujemy jednak jakichś istotnych zmian, ruchów na rentowności ani w jedną, ani w drugą stronę" - dodała.
Pod koniec marca szefowa Rafako informowała, że spodziewa się poprawy rentowności w 2015 r. wobec 2014 r.

"Nadal zakładamy, że rentowność będzie poprawiona" - powiedziała Wasilewska - Semail poproszona o odniesienie się do marcowej deklaracji.
W pierwszym półroczu 2015 r. zysk operacyjny Rafako spadł o 2,4 proc. rdr do 15,2 mln zł. Przychody w tym czasie wzrosły o 51,6 mln zł do 695,3 mln zł.
Na koniec czerwca portfel zamówień grupy miał wartość 5,2 mld zł, z tego 800 mln zł to portfel na 2015 r.
W lipcu Rafako informowało, że do końca roku oczekuje rozstrzygnięcia przetargów o wartości około 2,5 mld zł.
"Teraz wiemy, że wszystkie z tych przetargów nie rozstrzygną się do końca roku. Inwestorzy się zastanawiają nad podjęciem decyzji. Część się zmaterializuje w postaci wyboru oferty, ale część dopiero w I kw." - powiedział wiceprezes spółki Krzysztof Burek.
Wcześniej PGE informowało, że z powodu zmian wymogów środowiskowych konieczna jest modyfikacja projektu technicznego budowy bloku w Elektrowni Turów, a inwestycja może wymagać dodatkowych nakładów.
W ocenie Burka wymogi środowiskowe mogą także wpłynąć na zakres prac i harmonogramy innych podpisanych kontraktów w energetyce w tym m.in. w Jaworznie.
"Prowadzone są rozmowy ws. wielu projektów m.in. Opola i Jaworzna. Wielce prawdopodobna jest zamiana zakresu robót, więc i wartości prac. Nie możemy na 100 proc. powiedzieć co będzie. Z inżynierskiego punktu widzenia im szybciej decyzje będą podjęte, tym lepiej" - powiedział.
"W Jaworznie obecnie trwają analizy czy przystosować inwestycje teraz do nowych wymogów, czy nie. Na razie nie ma co do tego jasności. Do końca miesiąca należy się spodziewać decyzji" - dodał.
Rafako w sierpniu podpisało aneks do umowy podwykonawczej z Energopolem Szczecin, w którym zmniejszył zakres prac tego wykonawcy przy budowie bloku w Jaworznie do 30 mln zł z 380 mln zł.
"Dzielimy prace po Energopolu na mniejsze części i bezpośrednio sami kontraktujemy je z firmami, które to na pewno wykonają. To sprawi, że będzie taniej i lepiej. Już zakontraktowaliśmy wykonawców pylonów. Na kolejne etapy trwa akcja ofertowa, wysłaliśmy zapytania do znaczących firm wykonawczych, powszechnie znanych" - powiedział wiceprezes Rafako Jarosław Dusiło.
"Opóźnienia, które powstały w związku z tą sytuacją to są opóźnienia operacyjne, które jesteśmy w stanie nagonić. Maksymalne opóźnienia to cztery tygodnie" - dodał.
Rafako, które nie jest w konsorcjum firm, które realizuje budowę bloku w Turowie, liczy że znajdzie przy tym projekcie prace dla siebie.
"Formalnie nie jesteśmy w Turowie, ale nie ukrywamy, że mamy pewne nadzieje na obecność na tym projekcie. Jesteśmy po dyskusjach jeśli chodzi o takie tematy jak elektrofiltr czy część ciśnieniowa" - powiedział Burek.(PAP)
gsu/ ana/


























































