REKLAMA

Soboń: Spodziewam się dobrych decyzji co do przedłużenia pracy kopalni Turów

2021-04-19 16:47, akt.2021-04-19 18:45
publikacja
2021-04-19 16:47
aktualizacja
2021-04-19 18:45
fot. Marek Wiśniewski / Puls Biznesu

Spodziewam się dobrych decyzji co do kolejnych lat pracy kopalni Turów - podkreślił w poniedziałek wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń. Ocenił, że zamknięcie kopalni oraz elektrowni kosztowałoby ok. 13,5 mld zł.

Podczas konferencji prasowej wiceminister aktywów państwowych i pełnomocnik rządu ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa węglowego Artur Soboń podkreślił, że kompleks w Turowie jest jednym z kluczowych z punktu widzenia krajowego systemu elektro-energetycznego. Zwrócił uwagę, że elektrownia zaopatruje obecnie w energię 2,3 mln odbiorców, a po oddaniu kolejnego bloku będzie to dodatkowe 1 mln odbiorców.

"Dla nas kluczową kwestią jest to, by kompleks w Turowie mógł nadal pracować jako jedno z tych najważniejszych miejsc produkcji energii w Polsce" - zaznaczył. „Po to modernizujemy stare bloki, po to inwestujemy, a także wydatkujemy gigantyczne pieniądze w trosce o środowisko i wypełnienie najwyższych norm” – dodał.

Na początku marca Czechy wniosły do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej skargę przeciwko Polsce dotyczącą rozbudowy kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Turów. Główną przyczyną podnoszoną w pozwie jest negatywny wpływ kopalni na regiony przygraniczne, gdzie zmniejszył się poziom wód gruntowych. Praga domaga się wstrzymania wydobycia w Turowie do czasu decyzji TSUE.

Według Sobonia w sporze o rozbudowę kopalni, argumenty prawne i merytoryczne są po polskiej, a nie po czeskiej stronie. Dodał, że "spodziewa się dobrych decyzji co do kolejnych lat pracy kopalni".

Według wiceszefa MAP, gdyby zdecydować o natychmiastowym zamknięciu kopalni oraz elektrowni, to szacowane straty wyniosłyby ok. 13,5 mld zł.

Wiceminister edukacji i nauki Marzena Machałek wskazała, że powiat zgorzelecki i ziemia bogatyńska są także w centrum zainteresowania rządu. Minister przypomniała, że w ostatnim czasie Bogatynia otrzymała prawie 5 mln zł wsparcia z Funduszu Inwestycji Lokalnych.

„Dziś mogę powiedzieć, że jesteśmy spokojniejsi, czekamy na decyzje, które będą mówiły, jaka jest przyszłość, jeśli chodzi o koncesję dotyczącą kopalni. Ja jestem spokojna, ale poczekajmy na ostateczną decyzję” – mówiła.

Dodała, że rząd robi wszystko, żeby w tej sprawie odpowiednio negocjować i przedstawiać argumenty. „Ja czuję się szczególnie zobowiązana wobec ziemi zgorzeleckiej i będę walczyć o jej przyszłość oraz o to, by się tu nic takiego nie stało, co zagroziłoby funkcjonowaniu gospodarczemu i społecznemu” – powiedziała Machałek, która jest także posłanką na Sejm z okręgu jeleniogórsko – legnickiego.

Prezes PGE GiEK Wioletta Czemiel-Grzybowska zwróciła uwagę, że Czesi w skardze do TSUE „nie uzyskali pozytywnej opinii Komisji Europejskiej”. „To właśnie dzięki zaangażowaniu samorządu i strony rządowej mamy taką pozycję jednoznaczną, gdzie pokazujemy fakty, pokazujemy, ile pieniędzy w ostatnich latach zarówno kopalnia, jak i elektrownia wydała na to, aby dostosowywać się do rygorystycznych wymogów w zakresie ochrony środowiska” – mówiła.

„Budujemy też blok, który jest najnowocześniejszym blokiem w Polsce i można powiedzieć w Europie, a przez najbliższe lata zamierzamy także śledzić przepisy związane z restrykcjami ochrony środowiska i dostosowywać swoje aktywa do tych wymogów, tak aby taka skarga, jaka ma miejsce obecnie ze strony Czech była bezzasadna” – dodała prezes.

Kopalnia i elektrownia Turów należą do spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna. W 2020 r. koncesja na wydobycie węgla brunatnego w Turowie została przedłużona do 2026 r. Kopalnia Turów planuje kontynuować działalność górniczą do 2044 roku, co – jak tłumaczy spółka - zbiegnie się w czasie z zakończeniem eksploatacji Elektrowni Turów.

6 kwietnia Polska wniosła o odrzucenie przez Trybunał Sprawiedliwości UE wniosku Czech o wstrzymanie wydobycia w kopalni węgla brunatnego Turów. Jak poinformowało wówczas PAP ministerstwo klimatu, w odpowiedzi Polska podnosi, że środek tymczasowy, o który wnioskuje Republika Czeska, jest nieproporcjonalny i nie zapewnia właściwego wyważenia interesów, „a jego zastosowanie naraziłoby Polskę i jej obywateli na znaczne i nieodwracalne szkody”. (PAP)

Autorzy: Agata Tomczyńska, Michał Boroń

Źródło:PAP
Tematy
OPPO Reno 5 lub 150 zł w gotówce do zdobycia w konkursie oraz do 400 zł w promocji Konta 360°!

OPPO Reno 5 lub 150 zł w gotówce do zdobycia w konkursie oraz do 400 zł w promocji Konta 360°!

Komentarze (6)

dodaj komentarz
jes
Z czego 13mld to byłyby wynagrodzenia dla górników za nicnierobienie.
demeryt_69
Warto pamiętać, że Polskę do Unii wprowadził tow. Miller - szalom :)
300_pala
Budzisz się rano patrzysz do lustra a tam Hazar
andregru
A ile już miliardów od lat 90-tych wpompowano w górnictwo ?
demeryt_69
Więcej kosztowało 'odzyskanie' PZU od Eureko!
jes odpowiada demeryt_69
Ok, ale co to ma do górnictwa?
Ty tak zawsze byle tylko coś napisać?

Powiązane: Górnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki