Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ostrzegła w piątek przed gwałtownym w skali globalnej wzrostem sprzedaży produktów z saszetkami nikotynowymi. Podkreśliła, że są one agresywnie reklamowane wśród młodych ludzi, a w wielu krajach nie ma regulacji dotyczących ich sprzedaży i obrotu nimi.


Według raportu WHO w 2024 r. sprzedaż detaliczna saszetek nikotynowych przekroczyła 23 mld sztuk, co stanowiło wzrost o ponad 50 proc. w porównaniu z 2023 rokiem. W dokumencie podkreślono, że w 2025 r. globalny rynek produktów z saszetkami nikotynowymi był wart prawie 7 mld dolarów.
Używanie saszetek nikotynowych szybko się rozprzestrzenia, a regulacje prawne z trudem nadążają za tym trendem – podkreślił dr Vinayak Prasad, który w WHO kieruje tzw. programem technicznym Tobacco Free Initiative (TFI). Jego celem jest podejmowanie szerokiego zakresu działań na rzecz ograniczania używania tytoniu.
Według WHO regulacje prawne w wielu krajach dotyczące obrotu saszetkami nikotynowymi bądź brak jakichkolwiek przepisów „budzą obawy o uzależnienia od nikotyny wśród młodzieży i związanych z tym zagrożeń dla zdrowia”.
W dokumencie podkreślono, że około 160 krajów nie ma konkretnych przepisów regulujących te kwestie, a w 16 sprzedaż saszetek nikotynowych jest zakazana. Według danych WHO regulacje prawne dotyczące tego typu produktów obowiązują w 32 państwach, z czego w pięciu ograniczona jest liczba sprzedawanych aromatów, w 26 obowiązuje zakaz sprzedaży saszetek nikotynowych nieletnim, a w 21 – zakaz reklamy, promocji i sponsoringu takich produktów.
Prasad zaapelował o szybkie i zdecydowane działania regulacyjne. Podkreślił, że WHO stworzyła raport na ten temat w reakcji „na prośby krajów, które zwróciły się (…) o oficjalne wytyczne dotyczące saszetek nikotynowych i sposobu, w jaki rządy powinny na nie reagować”.
Dyrektor Departamentu Uwarunkowań Zdrowia, Promocji i Prewencji WHO, dr Etienne Krug zarzucił wprost, że „produkty są zaprojektowane tak, by uzależniać”. Belgijski epidemiolog podkreślił „pilną potrzebę ochrony młodzieży przed manipulacją ze strony przemysłu”.

W raporcie WHO podkreślono, że działania podejmowane przez producentów saszetek „mają na celu normalizację stosowania nikotyny, obniżenie postrzegania ryzyka i wciągnięcie nowego pokolenia użytkowników w uzależnienie od nikotyny”.
Saszetki nikotynowe to małe saszetki umieszczane między dziąsłem a wargą, które uwalniają nikotynę przez błonę śluzową jamy ustnej. Zazwyczaj zawierają nikotynę, aromaty, substancje słodzące i inne dodatki. Raport opublikowano przed przypadającym 31 maja Światowym Dniem Bez Tytoniu.
WHO podkreśla, że „ekspozycja na nikotynę w okresie dojrzewania może wpływać na rozwój mózgu, w tym na koncentrację i uczenie się”. Organizacja ostrzega, że wczesne używanie nikotyny może zwiększać prawdopodobieństwo długotrwałego uzależnienia i późniejszego używania innych produktów nikotynowych i tytoniowych, a także, że używanie nikotyny zwiększa też ryzyko chorób układu krążenia.(PAP)
piu/ mal/
































































