7 zgonów i 98 poszkodowanych od 2006 roku – takie są czarne statystyki obchodów Czarnego Piątku, czyli największego zakupowego święta w Stanach Zjednoczonych.
Rozpoczęcie świątecznego sezonu w sklepach rokrocznie zapowiada w Ameryce Black Friday – dzień wyprzedaży i specjalnych, jednodniowych okazji przygotowanych przez sprzedawców. Amerykanie, znając własną słabość do konsumpcji, uruchomili stronę internetową, na które można śledzić zaskakujące statystyki związane z Czarnym Piątkiem. Z blackfridaydeathcount.com dowiemy się, ile było ofiar śmiertelnych, a ilu rannych w czasie dnia największych wyprzedaży.
Oprócz epizodów rozproszenia w tłumie gazu pieprzowego czy złamanego nadgarstka – w wyniku szaleństwa zakupów zmarło tam już 7 osób.
Strzelanina, niebezpieczny tłum i gaz pieprzowy
34-letni pracownik Walmartu w Long Island został pierwszą śmiertelną ofiarą Czarnego Piątku w 2008 roku. Jdimytai Damour został zmiażdżony przez tłum liczący 2 tysiące osób, który siłą sforsował drzwi wejściowe do marketu. Tego samego dnia w stanie Kalifornia dwóch mężczyzn zginęło w wyniku strzelaniny w sklepie Toys ‘R’ Us. Dwa lata później w 2013 roku zginął 19-latek, który zasnął za kierownicą w czasie powrotu z zakupów. Skrajne zmęczenie kierowcy spowodowało również, że czwórka pasażerów Patricka Boyda trafiła do szpitala.
W 2011 w Walmarcie kobieta celowo rozproszyła gaz pieprzowy w kilku miejscach na terenie sklepu, wskutek czego poszkodowanych zostało 20 osób, w tym dzieci. Dlaczego? Amerykanka chciała skorzystać z dużych obniżek na konsole X-Box, gry wideo Wii czy zabawki z serii Bratz. W Kinston tego samego roku były policjant użył gazu pieprzowego wobec tłumu ogarniętego szałem zakupów. Klienci marketu chcieli siłą odebrać produkty z rąk pracowników Walmartu, którzy próbowali tylko wyłożyć towar na półki.
Dzień Bez Zakupów zamiast Czarnego Piątku
W odpowiedzi na Black Friday część Amerykanów świętuje Dzień Bez Zakupów (ang. Buy Nothing Day). Organizatorzy tego wydarzenia zwracają uwagę społeczeństwa na nadmierny konsumpcjonizm i negują zbędne zakupy. Na ulicach aranżowane są happeningi polegające na przecinaniu kart kredytowych, marsze Zombie czy darmowe imprezy. Zwolennicy Buy Nothing Day, chcąc odwrócić uwagę od dnia wyprzedaży, proponują udział w wydarzeniach kulturalnych, a najprostszą formą aktywnego uczestnictwa w wydarzeniu, jest po prostu powstrzymanie się od pójścia tego dnia na zakupy.
Część konsumentów wydaje się jednak być odporna na podobne zachęty. Pozostaje mieć nadzieję, że licznik na stronie blackfridaydeathcount.com nie zmieni się po 27 listopada.






























































