Skarbiec Holding po okresie reorganizacji i przejęciu Noble Securities koncentruje się na dalszym wzroście, analizuje potencjalne akwizycje na rynku TFI i domów maklerskich oraz przygotowuje nowe produkty, w tym fundusze ETF - poinformował PAP Biznes prezes Skarbiec Holding Piotr Szulec.
Piotr Szulec ocenia, że Skarbiec Holding znajduje się obecnie w stabilnej sytuacji biznesowej i zamierza wykorzystać sprzyjające otoczenie rynkowe do zwiększania skali działalności.
„Biznes nam się ustabilizował. Grupa jest coraz większa, przychody rosną, a przede wszystkim rosną przychody z opłaty stałej. Mamy ponad 200 mln zł dodatniej sprzedaży od początku roku” - powiedział PAP Biznes prezes Skarbiec Holding.
Prezes ocenia, że obecna struktura grupy nie jest rozwiązaniem docelowym.
„Chcemy być większą grupą, dlatego cały czas rozglądamy się za możliwościami rozwoju. Przyglądamy się zarówno towarzystwom funduszy inwestycyjnych, jak i domom maklerskim” - powiedział.

Zastrzega, że rozmowy nie są jeszcze na zaawansowanym etapie. Spółka uzyskała od akcjonariuszy 12 miesięcy na prowadzenie działań związanych z potencjalną konsolidacją i w ciągu najbliższych miesięcy będzie oceniać możliwość doprowadzenia tych procesów do końca.
"Na ostatnim walnym zgromadzeniu poprosiliśmy akcjonariuszy o 12 miesięcy, w czasie których chcielibyśmy te procesy dowieźć. Jak ich nie dowieziemy, to może już przestaniemy myśleć o konsolidacji" - powiedział prezes.
Jednym z głównych kierunków rozwoju Skarbiec Holding pozostaje segment maklerski. Grupa pracuje nad rozbudową własnej platformy dystrybucyjnej, która ma umożliwić oferowanie funduszy wielu towarzystw.
"Na poziomie domu maklerskiego chcemy zaoferować platformę w formule multi-TFI, która pozwoli na dystrybucję produktów różnych towarzystw. To kolejny etap rozwoju naszej infrastruktury” - powiedział Piotr Szulec.
Wartość aktywów obsługiwanych za pośrednictwem platformy transakcyjno-komunikacyjnej Skarbiec24, uruchomionej pod koniec 2024 roku, przekraczała 1,2 mld zł na koniec czerwca 2026 roku.
Według prezesa rozważane przejęcia w segmencie maklerskim nie miałyby służyć wyłącznie zwiększeniu skali działalności czy sprzedaży. Celem jest przede wszystkim pozyskanie kompetencji, technologii oraz funkcjonalności, które można byłoby rozwijać organicznie znacznie dłużej.
"Patrzymy na dom maklerski w ten sposób, że pewne luki produktowe, usługowe czy systemowe można budować samodzielnie, ale można też przejąć podmiot, który już posiada interesujące nas rozwiązania. Chcemy stworzyć pełnozakresowy dom maklerski” - powiedział.
Szulec poinformował również, że grupa przygotowuje się do wejścia na rynek ETF-ów.
"Być może uruchomimy pierwszy ETF jeszcze w tym roku albo na początku przyszłego. Będzie to produkt istotnie różniący się od tego, co obecnie funkcjonuje na rynku” - powiedział.
Jak dodał, pierwszy fundusz ma być początkiem szerszej oferty.
"Zaczniemy od jednego ETF-u, ale równolegle pracujemy również nad drugim rozwiązaniem, które pojawi się później” - wskazał.
Skarbiec przygotowuje także ofertę pod program Osobistych Kont Inwestycyjnych, choć nie oczekuje, że produkt stanie się istotnym źródłem sprzedaży.
"Patrzymy na OKI przede wszystkim jako produkt, który powinniśmy mieć w ofercie. Nie zakładamy jednak, że będzie to dla nas sprzedażowy hit” - powiedział prezes.
Dodał, że wynika to zarówno ze struktury kanałów dystrybucji, jak i specjalizacji grupy w funduszach akcyjnych, szczególnie inwestujących za granicą.
Grupa Skarbiec Holding miała w I półroczu roku obrotowego 2026 (styczeń - czerwiec 2026 r.) zysk netto w wysokości ok. 25,1 mln zł wobec ok. 32,2 mln zł zysku przed rokiem.
Skonsolidowane przychody ze sprzedaży usług Skarbiec Holding wyniosły w raportowanym okresie ok. 86 mln zł (dla porównania, w I półroczu 2025 r., sięgnęły one ok. 40,1 mln zł).
Komentując wyniki pierwszego półrocza, Piotr Szulec zwrócił uwagę, że wysoka dynamika przychodów była w dużym stopniu konsekwencją konsolidacji działalności domu maklerskiego.
"Duży wpływ na wzrost przychodów miała konsolidacja domu maklerskiego, ale rosły również przychody samego TFI dzięki wyższym aktywom pod zarządzaniem i dodatniej sprzedaży” - powiedział.
Jak wskazał, szczególnie ważny z punktu widzenia stabilności wyników jest wzrost przychodów z opłat stałych.
"Przychody z opłaty stałej wzrosły o około 15-20 proc. To efekt zarówno wyższych aktywów pod zarządzaniem i dodatniej sprzedaży, jak również dalszej poprawy efektywności kosztowej” - powiedział.
Dodał, że pozytywnie na rentowność wpłynęły także zmiany dotyczące limitów kosztów ponoszonych przez fundusze, które zostały przeprocesowane z Komisją Nadzoru Finansowego.
Prezes pozytywnie ocenia także strukturę sprzedaży osiągniętą w tym roku. Jak zaznaczył, w przeciwieństwie do bankowych TFI Skarbiec nie korzystał z dużego napływu środków kierowanych przez klientów z depozytów do funduszy obligacyjnych.
"Ten bardzo duży napływ do funduszy dłużnych w TFI bankowych nas ominął, ponieważ nie jesteśmy szeroko dystrybuowani przez banki” - powiedział.
Jednocześnie struktura sprzedaży okazała się korzystna biznesowo.
"Mniej więcej połowa sprzedaży trafiła do funduszy akcyjnych, co zwiększyło naszą dochodowość, a druga połowa do rozwiązań asset management, głównie portfeli dłużnych. Z naszego punktu widzenia ten trend jest bardzo dobry” - powiedział.
W drugiej części roku grupa zamierza koncentrować się na dalszym zwiększaniu sprzedaży i utrzymaniu wysokich stóp zwrotu funduszy.
"Chcemy wykorzystać momentum rynkowe. Mamy bardzo dobre wyniki funduszy i zależy nam na ich utrzymaniu do końca roku” - powiedział Piotr Szulec.
"Nasi zarządzający wypracowują wysoką alfę i pokonują benchmarki, co ma duży wpływ na możliwe do wypracowania wynagrodzenie zmienne i wartość budowaną dla naszych akcjonariuszy” - dodał.
Pytany o perspektywy rynkowe, prezes Skarbiec Holding ocenił, że największym zagrożeniem dla koniunktury na rynku akcji pozostaje obecnie wzrost rentowności obligacji skarbowych.
"Geopolityka pozostaje czynnikiem ryzyka, ale inwestorzy są do niej coraz bardziej przyzwyczajeni. Znacznie ważniejsze są rosnące rentowności długu, które tworzą coraz silniejszą alternatywę dla rynku akcji” - powiedział.
Zdaniem prezesa sytuacja, w której rentowności długoterminowych obligacji zbliżają się do poziomów 6-6,5 proc., może skłaniać część inwestorów do ograniczania ekspozycji na akcje.
"Jeżeli rentowności obligacji są tak wysokie, stają się realną alternatywą dla rynku akcji i mogą prowadzić do korekty nawet bez pogorszenia fundamentów gospodarczych” - powiedział.
Prezes dodał jednocześnie, że obligacje skarbowe są klasą aktywów wartą obserwowania, choć jego zdaniem trudno obecnie przesądzać, czy rentowności osiągnęły już szczyt.
"Rentowności mogą być jeszcze wyższe, ale jest to rynek, któremu warto się przyglądać. Można szukać odpowiedniego momentu wejścia albo budować ekspozycję stopniowo już teraz” - powiedział Piotr Szulec.
Piotr Rożek (PAP Biznes)
pr/ osz/



















































