Władze Singapuru zgłosiły we wtorek 31 nowych zakażeń koronawirusem, co jest najniższym dobowym bilansem od 22 marca – przekazały miejscowe media. Łącznie w tym państwie-mieście odnotowano już 56 435 infekcji, a 27 pacjentów zmarło na Covid-19.


Singapur został objęty blokadą w połowie kwietnia, gdy w zatłoczonych hotelach dla pracowników napływowych zaczęto wykrywać duże ogniska infekcji. Za ich sprawą liczba potwierdzonych zakażeń wzrosła tam do jednego z najwyższych poziomów w Azji.
W ubiegłym tygodniu rząd Singapuru ogłosił, że zlikwidował ogniska SARS-CoV-2 we wszystkich hotelach, mieszczących w sumie około 300 tys. pracowników, z wyjątkiem tych, które nadal służą jako miejsca kwarantanny. Jednak od soboty znów wykrywane są nowe infekcje wiązane z hotelami.
Prezydent Singapuru Halimah Yacob podkreśliła w poniedziałek na otwarcie pierwszych obrad parlamentu po wyborach, że nowa kadencja rządu rozpoczyna się „w cieniu Covid-19”. Choć w Singapurze udało się opanować zakażenia, liczba przypadków w niektórych innych miejscach świata wciąż rośnie – dodała.
Singapur mierzy się z najgłębszą recesją, odkąd w 1965 roku stał się niepodległym państwem, i choć rząd zamierza przeznaczyć około 100 mld dolarów singapurskich (270 mld zł), by stymulować gospodarkę, sytuacja „pozostanie ciężka” jeszcze przez pewien czas – powiedziała prezydent, cytowana przez singapurską telewizję CNA.

Według danych rządowych w Singapurze jest obecnie 1790 osób zakażonych koronawirusem, z czego 84 przebywa w szpitalach w stanie stabilnym. 54 587 pacjentów już wyzdrowiało, stwierdzono 27 zgonów z powodu komplikacji wywołanych przez Covid-19, a 15 zakażonych osób zmarło z innych przyczyn.
Andrzej Borowiak (PAP)
anb/ ap/



























































