Złoty zaliczył bardzo udany okres. Przez ostatnie dwa tygodnie najmocniej staniał frank szwajcarski. Straciło także euro i dolar.
Uspokojenie atmosfery wokół Ukrainy poprawiło notowania złotego. Krym ciągle pozostaje istotnym czynnikiem zagrożenia dla sytuacji w regionie środkowoeuropejskim, lecz po nerwowym czasie przyszła pora na ochłodzenie nastrojów.
Złoty wykorzystał w dodatku porcją solidnych danych z gospodarki. Uwagę zwraca zwłaszcza niespodziewany spadek bezrobocia w lutym do 13,9% z 14% mimo prognoz mówiących o utrzymaniu stopy bezrobocia na dotychczasowym poziomie. Rynek pracy jest jednym z największych problemów polskiej gospodarki, dlatego poprawa w tym obszarze jest istotna.

W dodatku bardzo dobrze wypadły dane o sprzedaży detalicznej, która wzrosła o 7% – zdecydowanie mocniej od oczekiwań. Natomiast zawiodła produkcja przemysłowa, co jednak nie przerwało dobrej passy polskiej waluty.
Przez ostatnie dwa tygodnie złoty najmocniej zyskał do franka szwajcarskiego. Kurs helweckiej waluty spadł w tym okresie o 1,8% do 3,4171 zł z ponad 3,50 zł. Euro staniało o 1,4% do 4,1677 zł. Także dolar oraz funt brytyjski staniały, lecz skala przeceny była znacznie mniejsza i wyniosła odpowiednio 0,2% i 0,3%.
Pierwszy kwartał 2014 roku jest udany dla polskiej waluty. Od początku roku frank szwajcarski zdrożał o 1%, euro o niespełna 0,4%, dolar o 0,6% a funt brytyjski o 0,9%. Zważywszy na krymski kryzys oraz zacieśnianie polityki pieniężnej przez Rezerwę Federalną postawa polskiej waluty jest bardzo dobra.
/rm




























































