REKLAMA

Sikorski: za rok-dwa rosyjska gospodarka dojdzie do ściany

2024-07-12 19:21
publikacja
2024-07-12 19:21
Dodaj Bankier.pl w Google

Jeśli utrzymamy presję i zamkniemy luki w sankcjach, w ciągu roku-, dwóch Rosja dojdzie do ściany i może jej zabraknąć środków na prowadzenie wojny - ocenił szef MSZ Radosław Sikorski podczas wystąpienia w American Enterprise Institute (AEI). Stwierdził też, że Polska będzie się starać łagodzić tarcia między USA i Chinami.

Sikorski: za rok-dwa rosyjska gospodarka dojdzie do ściany
Sikorski: za rok-dwa rosyjska gospodarka dojdzie do ściany
fot. Jakub Porzycki / / FORUM

"Upadek rosyjskiej gospodarki nie jest jeszcze spektakularny, ale jest rzeczywisty (...). Strategia Zachodu działa, jedyne co musimy zrobić, to utrzymać kurs, naprawiając jednocześnie luki. Jeśli to zrobimy, w ciągu 12-24 miesięcy Rosja dojdzie do ściany" - powiedział Sikorski. Dodał, że historia pokazuje, że wojny kończą się nie tylko bezwarunkową kapitulacją czy wynegocjowanym porozumieniem, lecz także gdy prowadzącym wojnę zabraknie środków na jej kontynuowanie.

"Tak było podczas I wojny światowej" - przypomniał minister.

Odwiedzając swoje byłe miejsce pracy w Waszyngtonie - Sikorski był w przeszłości członkiem think tanku AEI - minister wygłosił przemówienie mające rozprawiać się z popularnymi mitami dotyczącymi Rosji i przedstawić perspektywę pokonania Moskwy. Stwierdził m.in., że Rosja wcale nie jest bastionem wartości judeochrześcijańskich, lecz jest społeczeństwem w anomii, pozbawionym jakichkolwiek wartości i prowadzonym przez byłego oficera KGB.

"To, że wciąż są ludzie na Zachodzie, którzy uważają Putina, byłego pułkownika KGB za obrońcę chrześcijaństwa, byłoby perwersyjnie zabawne, gdyby nie było tak beznadziejnie głupie" - stwierdził.

Wakacje na giełdzie

Przekonywał też, że Rosja nie jest państwem nie do pokonania i w istocie przegrała wiele wojen, od wojny krymskiej po Afganistan. Jak mówił, Zachód może równocześnie starać się pokonać Rosję i być gotowym do powstrzymywania Chin, a rosyjska agresja ma bezpośredni związek z możliwymi agresywnymi ruchami Chin i Iranu. Podkreślił, że wbrew narracji w USA Europa jest wartościowym sojusznikiem dla Stanów Zjednoczonych.

Odnosząc się do tego ostatniego wątku, zwracał uwagę, że państwa europejskie przeznaczyły na pomoc Ukrainie więcej środków niż USA.

"W tym względzie nie jesteśmy pasażerami na gapę (...). Era jazdy na gapę z opóźnieniem się kończy" - powiedział Sikorski. Zaznaczył jednocześnie, że sojusznicy na własną obronę powinni wydawać jeszcze więcej niż wymagane obecnie 2 proc. PKB. Zwrócił uwagę, że Polska już teraz wydaje na to najwięcej w NATO, w przyszłym roku jeszcze zwiększy wydatki, lecz stwierdził, że podział ciężaru w tej kwestii w Europie powinien być sprawiedliwszy, bo Polska w efekcie jest dla Europy Zachodniej "miną przeciwczołgową".

Sikorski stwierdził też, mówiąc o projekcie stworzenia unijnych sił szybkiego reagowania, że UE powinna być zdolna do radzenia sobie sama z pewnymi zagrożeniami na swoim obszarze. Wśród przykładów wymienił tu m.in. działalność Grupy Wagnera - przemianowanej na Africa Corps - w Libii.

"Nie powinniśmy być tak żałośni, jak byliśmy podczas wojny na Bałkanach podczas administracji (Billa) Clintona" - powiedział.

Pytany o perspektywę udzielenia Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa lub członkostwa w NATO, Sikorski stwierdził, że może do tego dojść dopiero po ukraińskim zwycięstwie, dodając że "nie ma niczego niebezpieczniejszego niż niewiarygodne gwarancje".

"One czynią cię odważniejszym, niż powinieneś być. Gwarancje bezpieczeństwa powinny być udzielane tylko wtedy, kiedy jesteśmy rzeczywiście gotowi iść na wojnę. W tej chwili nie ma na to apetytu, ale jest apetyt i wola do długoterminowego wsparcia Ukrainy" - zaznaczył. Minister opowiedział się również za umożliwieniem Ukrainie rażenia celów w głębi rosyjskiego terytorium, np. niszczenia bombowców prowadzących ostrzał Ukrainy.

"Nie sądzę, żeby to było szczególnie eskalacyjne" - ocenił.

Odpowiadając na pytanie o rolę Polski w perspektywie tarć między USA i Chinami, Sikorski stwierdził, że Polska nigdy nie miała konfliktu z Chinami, nie brała udziału w kolonialnych działaniach, szanuje Państwo Środka za wyciągnięcie milionów ludzi z ubóstwa i sugerował, że naciski ChRL powstrzymały ZSRR od zbrojnej interwencji w Polsce w 1956 r. Zaznaczył jednak, że ponieważ Chiny są największym konkurentem największego sojusznika Polski "czyni to sprawy interesującymi". Zapowiedział, że Polska będzie działała na rzecz łagodzenia rywalizacji obu mocarstw i starać się, by nie przerodziła się ona w "gorącą" wojnę, która miałaby niszczycielskie skutki dla Polski.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ kar/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (24)

dodaj komentarz
platfusoptymista
Gospodarka rosyjska dojdzie do ściany, gdy skończą się chipy wymonotowane przez Rosjan z ukraińskich pralek i lodówek bez których Krasnopole są do bani.
jpelerj
Nasz dzielny minister mocno stara się dotrzymać kroku prezydentowi Bidenowi. I nawet mu sie to udaje, mimo znacznie niższego wieku.
jag63
Brawo Panie Radosławie.

Nic bardziej nie podnosi ciśnienia tępym putinowcom, niż trafne wypowiedzi Pana Sikorskiego.

.
simonsoft8
potraw się. Sikorska miała rację kiedy ta przyjdę
polonu
lepiej będzie jak ten młotek zamilknie . jedynie gdzie może się udać to tylko do USA , nigdzie więcej .
carlito1
Za rok dwa to Polska z tą ekipą będzie przy ścianie o ruskich nie ma co się bać... i weźcie przestańcie promować tą przepitą twarz.... Jakiegoś męża stanu z niego robią, a tak naprawdę to na łasce usa jest...
goscgumka
A gdzie będzie Europa za rok, dwa megalomańska moczymordo? O Polsce nie wspomnę.
bt5
Tylko że w rosji ucieczka zachodnich firm nie powoduje zpasci a daje pole rozwoju firmom rodzimym. Problemów zaopatrzeniowych nie ma zadnych wystarczy włączyc filmiki z YT, wszyskiego w bród . Sa zaprzyjaznione rozwiniete gospodarczo kraje które ewewntualnie moga sprzedac przez pośredników. Cesartwo Niemieckie po blokadzie przegrało Tylko że w rosji ucieczka zachodnich firm nie powoduje zpasci a daje pole rozwoju firmom rodzimym. Problemów zaopatrzeniowych nie ma zadnych wystarczy włączyc filmiki z YT, wszyskiego w bród . Sa zaprzyjaznione rozwiniete gospodarczo kraje które ewewntualnie moga sprzedac przez pośredników. Cesartwo Niemieckie po blokadzie przegrało bo nie było możliwości importu z Ameryk a ze wschodu mozna było sprowadzić najwyżej ziemniaki. Carat przegrał wojny z Japonia i Krymska bo miał kilkukrotnie mniejsza produkcje amunicji niż przeciwnicy i do tego kolsalnie kłopotliwe linie zaopatrzeniowe jak kolej na 9000 km lub transport wozmai przez Ukrainę. Dziś to strona zachodnia ma wydłuzone linie zaopatrzeniowe i do tego kilkukrotnie mniejsza produkcje amunicji za to po 6 -krotnie wyższych cenach.
and00
Nie zapominaj że w UE amunicja jest produkowana w odpowiedzialny, ekologiczny, bez emisyjny sposób, no i ma certyfikaty że nie wyrządza krzywdy ludziom oraz zwierzętom

Powiązane: Napięte relacje Rosja - Zachód

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki