REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności dla Grabarczyka

2011-08-30 09:22
publikacja
2011-08-30 09:22
Dodaj Bankier.pl w Google

30.08. Warszawa (PAP) - Sejm odrzucił we wtorek wniosek o wotum nieufności wobec ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka. Przeciw jego odwołaniu głosowało 227 posłów, za było 178, 2 wstrzymało się od głosu. Do odwołania ministra przez Sejm potrzeba co najmniej 231 głosów.

Za odwołaniem Grabarczyka zagłosowali wszyscy obecni posłowie PiS - 132, a także 38 posłów SLD, 7 z PJN oraz jeden niezrzeszony. Przeciwko byli wszyscy obecni posłowie PO - 194 i PSL - 24, a także sześciu niezrzeszonych, dwóch z SdPl oraz jeden z SLD.


Po głosowaniu Cezary Grabarczyk ocenił w rozmowie z dziennikarzami, że do poniedziałkowej debaty nad jego odwołaniem udało się wprowadzić wątki merytoryczne, bo przy poprzednich próbach jego odwołania - jak mówił - opozycja starała się unikać merytorycznej dyskusji.


"Codziennie podejmujemy wiele decyzji, analizujemy sytuację na odcinkach, gdzie trwają inwestycje, ale także planujemy przyszłość. Wczoraj powiedziałem, że wiemy, co trzeba będzie robić w następnej kadencji, aby polska infrastruktura stawała się najnowocześniejsza w Europie. Mówiłem nie tylko o drogach i kolei, ale i o szerokopasmowym internecie. Dokonujemy przełomu, wprowadzamy możliwości odbioru telewizji cyfrowej. W przyszłym roku, podczas Euro 2012, większość Polaków będzie już mogła oglądać mecze w najnowocześniejszej technologii cyfrowej" - powiedział we wtorek Grabarczyk.


Wniosek o odwołanie ministra infrastruktury złożyło PiS, zarzucając mu m.in. brak jakichkolwiek planów budowy dróg i inwestycji na kolei. Wśród zastrzeżeń wobec Grabarczyka wskazywano również na problemy z wprowadzeniem systemu e-myta czy zaniedbania w dziedzinie budownictwa mieszkaniowego.

Wakacje na giełdzie

Uzasadniając w poniedziałek wniosek, poseł PiS Zbigniew Girzyński zarzucał Grabarczykowi, że nie miał i nie ma żadnych planów rozwoju infrastruktury, podobnie jak planu rządzenia nie ma PO. Jak mówił, Platforma Obywatelska w zakresie budowy dróg czy inwestycji na kolei korzystała wyłącznie z dobrych programów, przyjętych za rządów PiS i w dodatku - jego zdaniem - zmarnowała tę szansę. "Jak można się spodziewać po Platformie przygotowania planu budowy dróg, skoro nie potraficie przygotować nawet rozkładu jazdy na kolei" - mówił Girzyński.


Zarzuty wobec Grabarczyka dotyczyły również systemu e-myta, który - według posłów PiS - ciągle nie działa prawidłowo, przez co do budżetu nie wpływają przewidziane kwoty, a ciężarówki masowo korzystają z bocznych, bezpłatnych dróg, zamiast z głównych tras. Zarzuty dotyczyły także budownictwa mieszkaniowego. Według PiS kierowane przez Grabarczyka ministerstwo infrastruktury likwiduje program "Rodzina na swoim", nie proponując niczego w zamian.


Ministra bronił premier Donald Tusk, mówiąc, że wiele opóźnień w infrastrukturze wynika z niekompetencji poprzednich rządów. Jak podkreślił, Grabarczyk nie jest ideałem, ale statystyki pokazują, iż jest "poza wszelką konkurencją" w porównaniu do poprzedników z SLD i PiS. Tusk przekonywał, że Grabarczyk nie bał się odważnych i niepopularnych decyzji. Saldo działań ministra Tusk ocenił jako pozytywne. Premier krytykował też liderów PiS i SLD za nieobecność na sali sejmowej w czasie debaty. Mówił m.in., że uciekają w ten sposób przed debatą.


Sam Grabarczyk debatę nad jego odwołaniem podsumował słowami: "błędów nie popełnia ten, kto nic nie robi". Mówił, że jego poprzednicy przygotowali dobre projekty budowy dróg, jednak na ich wykonanie nie starczyłoby pieniędzy, dlatego z programu wykreślono niektóre odcinki. Zapewniał, że na kolei nie powtórzy się zamieszanie związane ze zmianą rozkładu jazdy w grudniu 2010 r., bo wyciągnięto z tego wnioski i przyjęto np. nowelizację ustawy o transporcie kolejowym. "Kolejne rozkłady jazdy będą powstawały pod nadzorem wzmocnionego prezesa Urzędu Transportu Kolejowego" - podkreślał.


Odniósł się również do ustawy dotyczącej rozwoju szerokopasmowego internetu w Polsce oraz zmiany telewizji analogowej na cyfrową. "Można powiedzieć, że rząd premiera Donalda Tuska zastał Polskę analogową, a zostawi cyfrową" - stwierdził. Swoje wystąpienie z trybuny sejmowej minister zakończył, pokazując fotografie modernizowanych lotnisk i dworców, remontowanych linii kolejowych oraz dróg i mostów w budowie.


Była to trzecia próba odwołania Grabarczyka z funkcji ministra w tej kadencji parlamentu. (PAP)


wkr/ rbk/ mki/ ura


Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~Baca
Sejm POkazał na czyich jest usługach, pocieszające jedynie to że nie cały. Interes społeczeństwa niema znaczenia, przyjaźń bosów jest najważniejsza !! Smutna teraz rzeczywistość, późny Gierek.
~karol
Bardzo dobrze, ze go nie odwolali. W porownaniu do nieudacznikow z PiSu (Polaczka np.) to Grabarczyk jest wybitnym ministrem.

~Baca odpowiada ~karol
jesteś rozbrajająco ubezmózgowiony, co mnie obchodzi, że w porównaniu do kogoś jest lepszy, a do kogoś innego gorszy, jest słabym nieudacznikiem i to jest ważne, nie daje sobie rady i przysparza trosk nam wszystkim. Nie interesuje mnie również jakie ma haki na Tuska, że ten wbrew interesom PO i nas wszystkich musi go tolerować. jesteś rozbrajająco ubezmózgowiony, co mnie obchodzi, że w porównaniu do kogoś jest lepszy, a do kogoś innego gorszy, jest słabym nieudacznikiem i to jest ważne, nie daje sobie rady i przysparza trosk nam wszystkim. Nie interesuje mnie również jakie ma haki na Tuska, że ten wbrew interesom PO i nas wszystkich musi go tolerować. POwinien odejść, PO ma przecież innych o wiele zdolniejszych członków, niestety ci akurat są z poza układu, Grabarzyka.
~logi
Grabarczyk jest dobry i niech działa dalej.

Powiązane: Kolej

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki