REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ściągasz maseczkę na ulicy, żeby zjeść czy zapalić? Możesz dostać mandat

2020-10-15 07:14
publikacja
2020-10-15 07:14
Dodaj Bankier.pl w Google

Za jedzenie gofra czy zapalenie papierosa na ulicy możemy dostać mandat. Powód? Nie ma odstępstwa od obowiązku noszenia maseczki - a z tą na twarzy trudno jeść, pić czy palić - pisze czwartkowa "Rzeczpospolita".

Ściągasz maseczkę na ulicy, żeby zjeść czy zapalić? Możesz dostać mandat
Ściągasz maseczkę na ulicy, żeby zjeść czy zapalić? Możesz dostać mandat
fot. Tomasz Stefaniak / / Shutterstock

"Rzeczpospolita" przypomina, że nakaz poruszania się w miejscach publicznych z zakrytymi ustami i nosem obowiązuje od kilku dni.

Jak zauważa dziennik, "policja nie próżnuje". "Sypią się mandaty dla tych, co na ulicy palą papierosy lub jedzą gofry, rurki czy kebaby lub hot dogi. Nie ma żadnych odstępstw" - czytamy.

"Nakaz zasłaniania ust i nosa obowiązuje wszystkich, którzy znajdują się na ulicach, w urzędach, sklepach czy miejscach świadczenia usług. Nie zawiera on odstępstw na spożywanie posiłków, lodów, gofrów, hot dogów etc. w miejscach objętych nakazem noszenia maseczek. Aktualnie przepisy nie zabraniają prowadzenia działalności gastronomicznej +na wynos+, ale mając na uwadze, że SARS-CoV-2 przenosi się drogą kropelkową, jedzenie posiłków kupionych na wynos nie może odbywać się na ulicy. Za złamanie przepisów grozi mandat do 500 zł. Jeśli sprawa trafi do wyższej instancji, grzywny zaczynają się od 5 tys. zł" – wyjaśnia cytowany przez "Rz" główny inspektor sanitarny.

"Rz" przypomina, że taki sam nakaz obowiązywał wiosną. "Z ówczesnej interpretacji przepisów wynikało, że nie zawierały one wyjątków, które pozwalałyby zdjąć maseczkę do jedzenia. Teraz też takich wyjątków nie ma" - napisano.

Wakacje na giełdzie

aop/ jann/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (18)

dodaj komentarz
niedorzeczny
Paragraf 27, ustęp 5, punkt 1 w Dz. Ust. 2020 poz. 1758 mówi, że można zdjąć maseczkę w celu nażarcia się, więc nie wiem w czym problem i za co ludzie przyjmują mandaty.
bool
miała być walka z pandemią w obronie ludzi, a jest walka z ludźmi w obronie pandemii
samsza
Wydmuchanie zapchanego nosa lub otarcie gluta to teraz wykroczenie przeciw prawu..?
zenonn
Kiedy rozkazodawca noszenia maseczek na ulicy trafi przed pluton egzekucyjny wraz z rodziną, za zbrodnię przeciwko narodowi polskiemu?
Długotrwałe noszenie szmat na pysku jest przyczyną chorób płuc.
Kiedy policjanci nakładający mandaty za brak szmaty stracą pracę i prawo do emerytury?
Czy ów policjant zmienia "maseczkę"
Kiedy rozkazodawca noszenia maseczek na ulicy trafi przed pluton egzekucyjny wraz z rodziną, za zbrodnię przeciwko narodowi polskiemu?
Długotrwałe noszenie szmat na pysku jest przyczyną chorób płuc.
Kiedy policjanci nakładający mandaty za brak szmaty stracą pracę i prawo do emerytury?
Czy ów policjant zmienia "maseczkę" co kwadrans? Nie? Niech zdechnie.
Czy lud zmienia namordniki co kwadrans?
karbinadel
Ścigają się w mnożeniu głupot z innymi krajami. W większości wypadków noszenie maski na ulicy jest totalne bez sensu, bo z reguły nikogo nie ma w odległości "dystansu społecznego". Chyba, że podejdzie jakaś menda menda wlepić.
potiomkin
Bardzo dobrze. Sprzedawcy hot-dogów i gofrów itp cwaniacy drażnili mnie już za komuny. W końcu przyszła i na nich kreska.
xiven
co ci takiego złego zrobili sprzedawcy hot dogów?
bankroll
Czyli rozumiem, że jakbym chcial nabrać powietrza ustami bo ciezko by mi się oddychało to mam ku*wa po jakimś czasie zdechnąć na ulicy niz sciagnac maseczke, bo jeszcze mandat bym za to dostał? Mam nadzieje ze nadejdzie kiedys dzien kiedy odpowiednie osoby decyzyjne...
secundus
Więc tak, drogie dziennikarzyny, czy to z rzepy czy bankiera, nie ma to znaczenia. Wy w pracy kagańca nie musicie nosić, zapewne też nie nosicie, nie siedzicie w nim po kilka godzin. Wasze wypociny na temat masek są zatem "mało" obiektywne.

Dwa, zachęcam do propagowania wśród znajomych ostracyzmu społecznego wobec
Więc tak, drogie dziennikarzyny, czy to z rzepy czy bankiera, nie ma to znaczenia. Wy w pracy kagańca nie musicie nosić, zapewne też nie nosicie, nie siedzicie w nim po kilka godzin. Wasze wypociny na temat masek są zatem "mało" obiektywne.

Dwa, zachęcam do propagowania wśród znajomych ostracyzmu społecznego wobec strażników miejskich i policjantów. Oni też robią gdzieś zakupy a ich dzieci mają swoich kolegów. Szaleństwo maseczkowe się szybko zakończy, jeśli taki agregat lub jego żona usłyszy od pani w sklepie, że jej mąż dostał mandat, bo przecież taki kawałek schabu w mięsnym może być potraktowany "z buta", lub taki nie do końca z najnowszej dostawy. Pociecha nadgorliwca może usłyszeć, że koledzy się z nim nie będą bawić albo będą go wyśmiewać, bo jego tata daje mandaty ich rodzicom. Skończy się szybko.

Trzy, co jest powodem, że pis dalej nie dał ustawy o maskach, od tylu miesięcy? Jak łatwo mogliby wytrącić argument o słabej podstawie prawnej do mandatów! Z jakiegoś powodu, jednak tego nie robią.
wjagus
Zgadzam się w 100%. Ludzie boją się wstydu bardziej, niż własnej śmierci.

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki