W ubiegłym roku z polskich lotnisk zrealizowano łącznie ponad 160 tysięcy lotów. Z tej liczby ponad 34 tysiące było opóźnionych lub odwołanych – wynika z danych AirHelp – firmy chroniącej prawa pasażerów linii lotniczych. Warto pamiętać o tym, że w takim przypadku pasażer ma prawo do odszkodowania.


Grudzień był najgorszym miesiącem ubiegłym roku, jeśli chodzi o punktualność na polskich lotniskach. Świąteczne i noworoczne zakłócenia dotkliwie odczuło wówczas ponad 475 tys. pasażerów, czyli 31,44 proc. wszystkich podróżujących, którzy oczekiwali na spóźniony wylot lub, co gorsze, musieli poradzić sobie z jego odwołaniem.
Jak wynika z danych AirHelp w całym 2023 roku z polskich lotnisk wyleciało ponad 160 tys. samolotów, jednak zgodnie z planem i na czas odbyło się nieco ponad 126 tys. rejsów lotniczych, co stanowi 78,69 proc. wszystkich połączeń z polskich lotnisk w 2023 r. Oznacza to, że ponad 34 tys. lotów było opóźnionych lub odwołanych, co stanowi 21,3 proc. połączeń. Nie odbyło się łącznie 2041 lotów.
360 tys. pasażerów ma szansę na odszkodowanie
Według danych AirHelp blisko 360 tys. osób może się obecnie ubiegać o odszkodowanie w związku z opóźnionym lub odwołanym lotem w 2023 r.
– W sytuacji, jeśli pasażerowie doświadczą opóźnienia lotu powyżej 3 godzin, odwołania lotu na mniej niż 14 dni przed odlotem lub też odmowy przyjęcia ich na pokład z powodu przepełnienia lotu, mogą dochodzić odszkodowania – uważa Tomasz Pawliszyn, CEO AirHelp. – Powinni też starać się o rekompensatę, jeśli na mniej niż 14 dni przed wylotem nastąpią jakieś zmiany w harmonogramie lotu.

Według Tomasza Pawliszyna podróżującym należy się także wypłata odszkodowania za spóźnienie na lot przesiadkowy, w wyniku czego przybywają oni do miejsca docelowego z 3-godzinnym opóźnieniem.
– Podróżujący nie powinni jednak mylić wspomnianego odszkodowania z prawem do zwrotu kosztów lotu, gdyż jest to osobne prawo każdego pasażera – dodaje ekspert.
Nawet 600 euro za opóźniony lot
Jak mówi Bankier.pl Agnieszka Fanslau, ekspert prawny ClaimFlights, zgodnie z zasadą UE 261/2004, pasażerowie samolotów są uprawnieni do otrzymania od linii lotniczych odszkodowania pieniężnego w wysokości 250, 400 lub 600 euro za niedogodności spowodowane opóźnionym lub odwołanym lotem, jak również w sytuacji, gdy odmówiono im wstępu na pokład z powodu nadmiernej rezerwacji biletów lotniczych przez przewoźnika.
– Jednakże linie lotnicze mogą nie zastosować się od unijnych przepisów w pewnych "nadzwyczajnych okolicznościach”. Należą do nich niezwykle trudne warunki pogodowe, takie jak burza, huragan i erupcja wulkanów – wyjaśnia Agnieszka Fanslau.
Przydatne dokumenty potwierdzające opóźnienie lub odwołanie lotu
Według ekspertki istotnym warunkiem jest również to, aby lot odbywał się z lotniska na terenie Unii Europejskiej, a jeśli poza Europą, to żeby był to przewoźnik europejski. Podobnie, gdy nie jest to przewoźnik z Europy, ale startuje z tutejszego lotniska.
– Aby zaoszczędzić sobie nerwów, warto zgromadzić całą dokumentację m.in. kartę pokładową oraz zaświadczenie od przewoźnika, że lot został opóźniony lub nie dostaliśmy się na pokład z jego winy – radzi Agnieszka Fanslau. – Obsługa lotu powinna wydać taki dokument. Warto też zachować dokumenty potwierdzające podróż alternatywną. To z pewnością ułatwi uzyskanie odszkodowania.
Polska wypada korzystnie na tle Europy
W ubiegłym roku, w Polsce 21,31 proc. lotów było anulowanych lub opóźnionych i jest to jeden z niższych wskaźników w Europe, który plasuje nas wśród europejskich liderów punktualności. Okazuje się, że odsetek zakłóconych połączeń, które generowały problemy dla podróżujących w 2023 r. był wyższy w wielu innych, europejskich krajach.Dla przykładu w Portugalii wyniósł on aż 36,06 proc., Francji – 34,13 proc., Włoszech – 32,45 proc., Niemczech – 32,21 proc. W Wielkiej Brytanii, w której prawa pasażerów lotniczych są niemal identyczne, jak w krajach Unii Europejskiej, zakłóconych było 29,52 proc. lotów, a w Hiszpanii – 24,16 proc.
Liderami punktualności były w minionym roku takie kraje jak: Estonia, Litwa, Norwegia, Słowacja. Tam udział połączeń lotniczych, które były opóźnione lub nawet odwołane wynosił odpowiednio dla poszczególnych krajów: 19,84 proc., 19,70 proc., 20,01 proc., 21,13 proc.























































