Sąd ujawnia majątek GetBacku. Są też kolejne straty

Sąd Rejonowy dla Wrocławia - Fabrycznej ujawnił dalsze załączniki do wniosku o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego. Oprócz bilansu i rachunku zysków i strat GetBack pokazał w nich również szczegółowy wykaz swojego majątku.

Sąd ujawnia majątek GetBacku. Są też kolejne straty
Sąd ujawnia majątek GetBacku. Są też kolejne straty (fot. Marek Wiśniewski / Puls Biznesu)

Na wstępie należy zaznaczyć, że udostępnione dane zostały przekazane sądowi przez spółkę wraz z wnioskiem o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego (o którym pisaliśmy tutaj). Dotyczą one spółki GetBack, a nie grupy kapitałowej. Samo złożenie miało więc miejsce 2 maja, nim jeszcze pojawiły się informacje o planowanych odpisach. Dane nie są także sprawdzone przez audytora. Należy więc do nich podchodzić ze sporą dozą ostrożności. Jako jednak, że GetBack wciąż nie pokazał raportu za 2017 rok, a ostatnie dostępne pełne sprawozdanie finansowe pokazuje stan na 30 września 2017 roku, dokumenty udostępnione przez sąd dają możliwość kolejnego wglądu w sytuację finansową spółki.

W dokumentach znalazł się m.in. bilans spółki sporządzony na dzień 6 kwietnia 2018 roku. Zgodnie z nim spółka ma aktywa trwałe warte 2,37 mld zł, warto jednak pamiętać, że czekają ją jeszcze najprawdopodobniej spore odpisy. Uwagę zwraca zaś fakt, że w kasie GetBacku znajdowało się wówczas 15,3 mln zł. 

Ciekawiej robi się po stronie pasywów. Tutaj suma jednostkowych zobowiązań spółki przekracza poziom 2,5 mld zł, przy kapitale własnym równym 256,4 mln zł (ewentualne odpisy wartości aktywów pomniejszą także i tę pozycję, jest więc ona niemiarodajna). Same zobowiązania z tytułu emisji papierów dłużnych to ok. 2,2 mld zł, z czego 485 mln zł to papiery o terminie wykupu niższym niż 12 miesięcy.

Kolejne straty

W załącznikach znajduje się także rachunek zysków i strat. Informacja głosi, że został on sporządzony na dzień 6 kwietnia 2018 roku, W dokumenty wkradł się więc zapewne błąd, rachunek sporządza się bowiem "za okres", a nie "na dzień". Przez to ciężko określić o jaki okres chodzi.

Wiemy jednak, że w obejmowanym rachunkiem okresie GetBack wygenerował 67 mln zł przychodu. Strata na poziomie operacyjnym sięgnęła jednak 33,8 mln zł. Największymi kosztami były wynagrodzenia (24,8 mln zł) oraz koszty doradztwa i ekspertyz (21,7 mln zł). Jeszcze gorzej spółka wyglądała na poziomie netto, gdzie jej strata sięgnęła 76,4 mln zł. Największym ciężarem były odsetki od obligacji, które wyniosły 41,8 mln zł.

Telefony, samochody, zmywarki, ekspresy do kawy...

W załącznikach znalazło się także szczegółowe zestawienie majątku GetBack wraz z wycenami. Od ekspresów do kawy, po programy komputerowe. Od telefonów, po zmywarki. Od znaków firmowych, po fotele konferencyjne. Przykładowo w liczącej ok. 260 samochodów flocie GetBack najdroższe jest porsche panamera (w leasingu) wyceniane jest w zestawieniu na 672 tys. zł. Dominują jednak ople corsy (również leasing) wyceniane najczęściej na 42 tys. zł. Na długiej liście sprzętu elektronicznego przeważają zaś Delle i Samsungi. Wśród licencji na programy znajdziemy oprócz pakietu Office czy Symfonii także Program Pogromcy Długów, Spłacam czy WinRAR. Całość dostępna jest na stronach sądu.

Adam Torchała

Źródło:
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 36 wujeksasza

skrajna niegospodarność zarządu, działanie na niekorzyść spółki, oszustwa w raportach giełdowych a zarząd jeszcze nie siedzi za kratkami???
innym zagadnieniem jest co prywatnie zarząd miał z wywalenia miliardów nie swoich pieniędzy na niewiele warte aktywa. jak się dobrze pokopie to się znajdzie gruby przekręt

! Odpowiedz
3 29 bekazgetback

Moim zdaniem, nie jest winny ani PIS ani PO. Winni są naiwni ludzie, chciwi sprzedawcy i szef tego GetBajzlu

! Odpowiedz
2 5 mhm

Po co tyle przymiotników?
Można prościej: chciwi klienci, chciwi sprzedawcy i chciwi szefowie... ;)

! Odpowiedz
9 8 janek43

w jednym PiS rzeczywiście przyłożył się do upadku GetBack mianowicie zaawansowanie pracuje nad skróceniem czasu przedawnienia roszczeń z 10 do 6 lat a wiadomo że kupy ponad 6 letnich roszczeń zalegają też u nich. Być może to był powód że już teraz dupnęło ale firmy windykacyjne specjalnie trzymają długi do granicy 10 lat żeby dłużnikowi naliczyć wyższe odsetki a on też już nawet zapomniał o co chodzi i nie trzymają tak długo dokumentów i przelewów że być może już spłacili. Kto pozwalał jak nie PO i reszta pozwalała na 10 letni okres, to przecież granda !

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 po_co

W ogóle można by nie przejmować się przedawnieniem sprawy, to odsetki powinny być liczone od dnia wszczęcia postępowania albo dnia zgłoszenia roszczeń.
Takie postępowanie powinno dotyczyć wszystkich, z organami państwowymi włącznie. Skoro jest dług to trzeba go spłacić ale ukrywanie swoich roszczeń z uwagi na rosnące odsetki powinno być traktowane jako przestępstwo (art. 286 § 1 kk).

Nie rozumiem dlaczego miałbym zwalniać dłużnika z odpowiedzialność po 100,10 lub 6 latach. Co więcej dług powinien być waloryzowany o inflację ale absolutnie nie o odsetki. Jedyna możliwość to uzasadnienie swoich strat wynikających z długu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 po_co

Dodam jeszcze, że mówimy o PRAWIE.
Wiele osób o tym zapomina ale w założeniu prawo i sondy powinny być sprawiedliwe, i wymierzać kary lub osądy zgodne z winą.

Tak się jakoś dziwnie utarło, że ludzie na siłę chcą zyskać na cudzych błędach.

Skoro pożyczyłem od Ciebie konia i umówiliśmy się, że po roku oddam Ci konia i psa to nie rozumiem dlaczego po dwóch latach miałbym oddawać Ci dwa konie ? To absolutnie nie jest sprawiedliwe.
Sprawiedliwe natomiast będzie jeżeli Ty uzasadnisz, że oczekujesz ode mnie trzech koni, ponieważ w tym czasie inflacja spowodowała spadek ich wartości, a dodatkowo sam musiałeś kupić konia bo Ci go zabrakło.

Na poziomie ludzkim wydaje się to śmieszne ale wystarczy poczytać umowy kredytów hipotecznych aby zauważyć, że banki zasłaniając się kosztami potrafią zabezpieczyć kredyt na dwukrotność jego kwoty, co więcej ciągle domagając się odsetek i opłat "dodatkowych".
Jest to tym bardziej idiotyczne, że poparte ubezpieczeniem.

Takie właśnie idiotyzmy i brak sprawiedliwości powodują, że zarząd jest nietykalny, a spółka może zasłonić się przed odpowiedzialnością biorąc kredyt.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 6 janek43 odpowiada po_co

fajne w teorii ale w rzeczywistości weksle in blanco trzymane są w szufladach latami a banki wysyłają niedbale pisma na nieaktualne adresy korespondencyjne i to nie polecone doliczając po 20zł za każdy potem to wszystko zliczają i sprzedają takim firmom które nie spieszą się bo całkiem dobrze to wygląda w bilansie a im później zaczną tym większa szansa że ktoś się nie wybroni bo już nie trzyma tak długo potwierdzeń. A słyszałeś o nie zamykaniu "martwych rachunków" gdzie ktoś miał kilka złotych a rocznie utrzymanie konta naliczali 60zł i po 7 latach już ktoś jest winny ponad 420 a list raz do roku wysyłają na adres dawno sprzedanego mieszkania? Ja znam takie. I co? Czemu nie zamykają martwego konta tyle lat i zaraz sprzedadzą to.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 mba_tomy

Wiele roszczeń przedawnia się po dwóch latach (np. nieopłacone faktury nawet na miliony złotych), a niektóre po trzech, jak np. brak opłaty za abonament telekomunikacyjny, itp. Mimo to takie firmy jak GetBack oszukują ludzi twierdząc, że dług jest ważny minimum 10 lat i wysyłają setki listów, w którym straszy się sądem lub dzwonią próbując zastraszyć. Ostatni hit to naciąganie nieudolnego polskiego prawa i wysyłanie poprzez sąd . Aby taki nakaz otrzymać kłamią w sądzie, twierdząc, że klient przyznał się do długu, wymyślają niesamowite historie powstania długu i doliczają sobie opłaty obsługi adwokata, który jest ich pracownikiem... Aha przedtem taki niby dług sprzedają sami sobie, podwyższając go o dodatkowe odsetki. Aż chciałoby się powiedzieć - oszustwo w majestacie prawa... niestety przy małych kwotach ludzie płacą, bo boją się konfrontacji. A szkoda, bo byle jaki adwokat pośmiałby się i za niewysoką sumę wypisał odpowiedź na kolanie, co ukróciło by wg mnie oszukańcze praktyki. Często wystarczy też wujek Google.

Skoro taka firma ma tak duże straty, to albo ludzie zaczęli bronić się przed nieswoimi długami, albo firma pieniądze przetransferowała do innego kraju, gdzie np. też kupowała długi po terminie.

Nie bronię ludzi niespłacających długów, tylko ludzi, którzy nie są wstanie udowodnić, że za daną rzecz lub usługę już zapłacili, gdyż minęło już kilka/kilkanaście lat, a rachunki nie wszyscy trzymają. Dlatego warto powołać się na tzw. przedawnienie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
16 8 marekzu

Flecik ma 100% racji. Ciemny lud nie widzi jeszcze tych wszystkich oszczerstw PIS-u

! Odpowiedz
GETBACK -17,04% 3,75
2018-04-16 09:04:21
WIG 1,01% 59 335,68
2018-05-21 17:05:00
WIG20 1,71% 2 268,39
2018-05-21 17:15:00
WIG30 1,34% 2 612,43
2018-05-21 17:05:00
MWIG40 -0,45% 4 515,23
2018-05-21 17:15:00
DAX -0,28% 13 077,72
2018-05-18 17:34:00
NASDAQ 0,54% 7 394,04
2018-05-21 22:02:00
SP500 0,74% 2 733,01
2018-05-21 21:59:00

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.

Przemek Barankiewicz - Redaktor naczelny portalu Bankier.pl

Jesteśmy najważniejszym źródłem informacji dla inwestorów, a nie musisz płacić za nasze treści. To możliwe tylko dzięki wyświetlanym przez nas reklamom. Pozwól nam się dalej rozwijać i wyłącz adblocka na stronach Bankier.pl

Przemek Barankiewicz
Redaktor naczelny portalu Bankier.pl