Oman nie został zdjęty z listy ostrzeżeń przed podróżami; nadal przestrzegamy: to jest zbyt blisko wojny - podkreślił w środę szef MSZ Radosław Sikorski. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór przekazał, że ostrzeżenia resortu dotyczące podróży do lub przez szereg krajów Bliskiego Wschodu nie zmieniły się.


Sikorski był pytany na środowej konferencji prasowej o doniesienia, że niektóre biura podróży oferują ponownie wyjazdy do Omanu, mimo zaleceń MSZ, by tam nie jechać.
Szef polskiej dyplomacji zaznaczył, że Polska uważa Egipt - poza niektórymi jego regionami - za kraj bezpieczny dla turystów. Natomiast, jak dodał, Oman nie został zdjęty z listy ostrzeżeń. - Nadal przestrzegamy: to jest zbyt blisko wojny. Były uderzenia, jeśli się nie mylę, na port w Omanie - zaznaczył minister.
Podkreślił, że polski rząd z jednej strony chce nadal pomagać polskim obywatelom, ale z drugiej - chce, by zachowywali się oni odpowiedzialnie.
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór uzupełnił, że z danych resortu wynika, iż są sygnały o „ponownym zapełnianiu się hubów turystycznych i przesiadkowych” na Bliskim Wschodzie. Dlatego, jak podkreślił, resort będzie „podbijał” w swoich mediach społecznościowych wydane wcześniej ostrzeżenia przed podróżami do państw tego regionu.

Na początku marca MSZ wydało szereg ostrzeżeń odradzając rodakom wszelkie podróże m.in. do Omanu, a także do wielu innych państw Bliskiego Wschodu.
USA i Izrael od 28 lutego bombardują Iran, który w odpowiedzi atakuje Izrael i państwa Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam amerykańskie bazy, jak i w cele cywilne, w tym w infrastrukturę wydobywczą. (PAP)
wni/ par/






























































