W tej kwestii warto brać przykład od naszych sąsiadów ze Skandynawii. W Szwecji zakaz palenia wprowadzono już w 1993 roku. W tamtym okresie paliło tam ok. 30% społeczeństwa. Obecnie jest to zaledwie 13%. W wielu miejscach pracy powszechne są tam wyżej wspomniane kabiny dla palących. Jeśli pochodzą one od doświadczonego, sprawdzonego producenta, który jest w stanie udowodnić ich jakość i bezpieczeństwo chociażby odpowiednimi certyfikatami (jedyną instytucją w Europie certyfikującą kabiny dla palących jako całościowe systemy jest niemiecki instytut BGIA/IFA), możemy być pewni, że systemy te niezwykle skutecznie ochronią niepalących przed dymem tytoniowym. Ale nie tylko.
Zainstalowanie kabiny powoduje, że znika kwestia wyciągania współpracowników, nawet tych niepalących na papierosa. Zmniejsza się także ilość wypalanych jednorazowo papierosów z 2-3 do jednego. Paląc w kabinach pracownicy są pod nadzorem zwierzchników, znajdują się także w zasięgu swojego stanowiska pracy. Są zawsze pod ręką, jeżeli natychmiast muszą wrócić do obowiązków służbowych. Dodatkowo kabiny dla palaczy przyczyniają się do zmniejszenia liczby osób palących w firmie m.in. dlatego, że palacze stają się bardziej widoczni, każdy w firmie wie, kto, kiedy i ile razy palił.
Realne podejście, edukacja, podnoszenie świadomości społecznej oraz wypracowanie odpowiednich rozwiązań jest kluczem do sukcesu kampanii STOP biernemu paleniu oraz Ustawy „antynikotynowej”, a co za tym idzie do zmniejszenia negatywnych skutków wpływu dymu tytoniowego na zdrowie.
Szczegółowe informacje na stronie www.stopbiernemupaleniu.pl































































