REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

SMS-owa wojna Biedronki z Lidlem. UOKiK ma zbadać sprawę

2024-02-09 10:00
publikacja
2024-02-09 10:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Wojna cenowa w polskim handlu przybrała dziwną formę. Klienci Biedronki otrzymują SMS-y, w których sieć przekonuje, że jest tańsza niż w konkurencyjny Lidl. Sprawie przyjrzy się UOKiK.

SMS-owa wojna Biedronki z Lidlem. UOKiK ma zbadać sprawę
SMS-owa wojna Biedronki z Lidlem. UOKiK ma zbadać sprawę
fot. Dutchmen Photography / DarSzach / / Shutterstock

Klienci sieci Biedronka, którzy posiadają kartę "Moja Biedronka", co jakiś czas otrzymują wiadomości o aktualnych ofertach. O ile wcześniej skupiono się tylko na cenach w Biedronce, w najnowszej kampanii zdecydowano się zestawić ceny niektórych artykułów z tymi obowiązującymi u konkurencji, a konkretnie w Lidlu, o czym pisaliśmy wcześniej.

"Jesteśmy zdeterminowani, by w praktyce realizować hasło „Codziennie niskie ceny” w interesie naszych klientów" - tłumaczyła Biedronka w przesłanym oświadczeniu. Takie podejście wyjaśnia kolejnego SMS-a, który klienci otrzymali w czwartkowe późne popołudnie. Poniżej prezentujemy jego treść:

Bankier.pl

Sprawie obiecuje się przyjrzeć Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, mają bowiem napływać do niego skargi ws. wiadomości wysyłanych przez biedronkę.

"Otrzymujemy skargi konsumentów na wiadomości wysyłane przez Jeronimo Martins Polska i je analizujemy wyłącznie pod kątem możliwości naruszenia zbiorowych interesów konsumentów" - przekazało biuro prasowe Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) w komunikacie dla Gazeta.pl.

Wakacje na giełdzie

Wyniszczająca wojna cenowa?

O ile tzw. koszyki cenowe informujące o koszcie zakupów w danym sklepie tego samego lub możliwie najbardziej zbliżonego do siebie asortymentu nie są niczym nowym, to "wojna na SMS-y" jest czymś nowym. I choć eksperci wskazują na dwie strony medalu, trudno nie odnieść wrażenia, że wojna cenowa weszła w nową brutalną fazę.

"Można na to spojrzeć z różnych stron. Jedna strona jest z takim przyklejonym uśmiechem - ale zupełnie szczerym i prawdziwym - że to tak naprawdę taka fajna zabawa z obydwu stron. Jeden będzie mówił o drugim, że jest o grosik tańszy lub grosik droższy, natomiast obydwie strony na tym korzystają. Budują świadomość, ofertę produktową i informują o promocjach. Druga strona tego medalu jest trochę bardziej poważna i mniej uśmiechnięta i ona oznacza taką klasyczną wojnę cenową, która dla obydwu stron jest wyniszczająca" - komentuje w rozmowie z Next.gazeta.pl Marcin Kalkhoff, twórca BrandDoctor.pl.

Oprac. JM

Źródło:
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (2)

dodaj komentarz
abab2
A czy te sms-y byly nieprawdziwe? Wprowadzajace w blad? Czy faktycznie biedronka byla tansza? Nie rozumiem o co jest darcie szat?
infinityhost
Lidl nie jest żadną konkurencją dla biedronki. W ogóle taka myśl wskazuje na poziom kompletnego odklejenia od rzeczywistości.

Powiązane: Zakupy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki