Włochy mają jeszcze miesiąc na podjęcie decyzji, co chcą zrobić ze środkami z unijnego programu obronnego SAFE; jeśli tego nie zrobią, niemal 15 mld euro zostanie rozdysponowane między pozostałych uczestników, ze względu na duże zainteresowanie — podała we wtorek Ansa za źródłem w Brukseli.


Włoska agencja wyjaśniła, że taką informację przekazał wysoki rangą europejski urzędnik.
Minister obrony Włoch Guido Crosetto powiedział w zeszłym tygodniu podczas debaty, zorganizowanej przez dziennik „La Verita”, że kwestia udziału Włoch w programie SAFE zależy od „możliwości, jakie ma” szef resortu finansów Giancarlo Giorgetti.
W maju rząd Giorgii Meloni zwrócił się do Komisji Europejskiej o złagodzenie unijnych zasad fiskalnych, aby umożliwić wsparcie gospodarstw domowych w pokrywaniu kosztów energii. W liście do KE gabinet ostrzegł, że w razie odmowy Włochy mogą wycofać się z programu SAFE.
Włoski rząd argumentował, że odstępstwo od unijnych reguł fiskalnych powinno obejmować nie tylko sektor obronności, ale także wydatki związane z kryzysem energetycznym. Według Rzymu w obliczu rosnących cen energii "bardzo trudno byłoby wyjaśnić opinii publicznej ewentualne skorzystanie z programu SAFE".

Media informowały również, że nie wyklucza się, iż rząd wystąpi o mniejszą niż planowane 15 mld euro sumę w ramach tego programu.
Zatwierdzony w lutym przez Radę UE program SAFE (Security Action for Europe) to nowy instrument finansowy Unii Europejskiej. Jego celem jest udostępnienie państwom członkowskim do 150 mld euro pożyczek na inwestycje w przemysł obronny. Ze środków SAFE finansowane mają być m.in. systemy obrony powietrznej i przeciwrakietowej, drony, amunicja i pociski, a także ochrona zasobów kosmicznych czy rozwój sztucznej inteligencji.
Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)
sw/ kar/






























































