Na horyzoncie rysuje się już spowolnienie gospodarcze - zauważyła minister finansów Magdalena Rzeczkowska w roczniku Polski Kompas 2022. Jej zdaniem podwyżki stóp procentowych i niepewność geopolityczna powinny przełożyć się na ceny na światowych rynkach, a później na odczyty inflacji.


"Na horyzoncie rysuje się już spowolnienie gospodarcze. Podwyżki stóp procentowych oraz niepewność geopolityczna wpływają na nastroje gospodarstw domowych, przedsiębiorstw i inwestorów. To powinno przekładać się na ceny na światowych rynkach, a później na odczyty inflacji" - napisała Rzeczkowska w publikacji.
"I choć droga do osiągnięcia dynamiki cen notowanych w dekadzie przed pandemią jeszcze długa, to jestem przekonana, że takie pragmatyczne, wrażliwe społecznie nastawienie do polityki fiskalnej okaże się właściwe, tak jak masowe wsparcie rządów uratowało nas przed zapaścią gospodarczą podczas pierwszych fal pandemii" - dodała szefowa MF.
Zauważyła, że od początku 2020 r. polityka gospodarcza wielu krajów mierzy się z wyjątkowymi wyzwaniami - niespotykanymi w porównaniu z wydarzeniami, do jakich doszło na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci. Wskazała na szok pandemiczny silną presję inflacyjną, co dzieje się która jest związana głównie z popandemicznym odbiciem gospodarczym oraz wysokimi cenami surowców energetycznych i żywności. To wszystko dzieje się dodatkowo w tle wojny wywołanej przez Rosję, co potęguje obecne i generuje nowe trudności dla gospodarki - dodała.
Zauważyła, że inaczej niż podczas poprzedniego kryzysu, w przypadku pandemii to rządy państw, a nie władze monetarne, odegrały pierwszoplanową rolę w ratowaniu przedsiębiorstw i miejsc pracy.

Zdaniem Rzeczkowskiej z perspektywy czasu można powiedzieć, że decyzja o aktywnej polityce osłonowej rządów była słuszna. "Jednocześnie tempo odbicia gospodarczego w połączeniu ze zrealizowaniem odroczonego popytu z czasu pandemii oraz problemów w łańcuchach dostaw stanowiły zalążek kolejnego wielkiego wyzwania, z którym się obecnie mierzymy – wysoką inflacją" - stwierdziła szefowa MF.
Dodała, że wysoka inflacja skłoniła banki centralne do podwyżki stóp procentowych. Jednocześnie ponownie zwiększyła się presja na rządy państw do „zaciskania pasa”.
"Mając świadomość, że polityka fiskalna powinna kierunkowo wspierać politykę monetarną w walce z inflacją, rządy jednocześnie zdały sobie sprawę, że nie może ona być ślepa na potrzeby osób, które przez inflację cierpią najbardziej" - napisała minister finansów.
Jej zdaniem polityka fiskalna nie może również ograniczać wydatków, które rządy muszą ponosić niezależnie od sytuacji makroekonomicznej, tj. zwiększenia wydatków na zbrojenia bądź wydatków związanych z przyjmowaniem uchodźców z Ukrainy. (PAP)
mmu/ amac/




























































