Jeszcze w marcu rządowe udziały w spółkach notowanych na GPW warte były ponad 100 miliardów złotych. Czerwona seria jaką później zanotował WIG20, sprawiła jednak, że ich wycena zmalała o przeszło 10% - do 89,5 mld zł.


Najmocniej giełdowy portfel Skarbu Państwa ucierpiał przez PGE. W marcu pakiet akcji PGE był największym, jaki posiadał Skarb Państwa - jego wartość przekraczała 21,5 mld zł. Dziś te same papiery warte są 14,3 mld zł, a więc o 7,2 mld zł mniej. Nawet po uwzględnieniu dywidendy strata sięga aż 6,4 mld zł. To więcej niż wynoszą pojedynczo kapitalizacje Energi, Enei czy Tauronu, a więc pozostałych konkurentów PGE, tworzących razem z nią rodzimy kwartet energetycznych gigantów.
Same Tauron, Energa i Enea również nie radzili sobie najlepiej. Wszystkie spółki znajdują się obecnie w trendzie spadkowym i pogłębiają swoje wieloletnie, bądź historyczne, minima. Wartość posiadanych w nich przez Skarb Państwa udziałów skurczyła się od marca o przeszło 4 mld zł. Paradoksalnie słaba giełdowa kondycja spółek z sektora to w dużej mierze "zasługa" samego "państwa". Pomysły łączenia energetyki z górnictwem oraz polityczne zmiany w zarządach skutecznie przepłoszyły byki. Rząd nie zrobił jednak jedynie szkody samemu sobie. Po pierwsze udziały SP, to - przynajmniej teoretycznie - udziały nas wszystkich. Po drugie ucierpiały także portfele inwestorów mniejszościowych, w tym Kowalskich, którzy brali udział np. w Akcjonariacie Obywatelskim.
Państwowemu portfelowi ciążyły w ostatnim czasie także walory KGHM-u oraz PKO BP. Wprawdzie bardzo dobrą passę zanotowały np. papiery PGNiG czy Azotów, jednak z powodu rozkładu wielkości udziałów MSP, ciężko było liczyć, że hossa w chemii i paliwach zrekompensuje spadki takich gigantów jak banki, spółki surowcowe czy wielka energetyczna czwórka. W efekcie obecnie akcje posiadane przez Skarb Państwa warte są o 14,3 mld zł niż osiem miesięcy temu. Jest to kwota, którą można przyrównać np. do kapitalizacji całego KGHM-u, czyli obecnie dziesiątej największej rodzimej spółki notowanej na GPW, największego światowego producenta srebra i jednego z głównych graczy na rynku miedzi.
Zobacz także
Na koniec warto wspomnieć, że powyższe wartości można uznać za nieco teoretyczne, ciężko bowiem liczyć na to, że Skarb Państwa potrafiłby sprzedać tak wielkie pakiety akcji po cenie rynkowej. Kapitalizacja pokazuje jednak pewne trendy, a także jest jednym z niewielu sposobów pozwalających uzyskać przynajmniej przybliżone szacunki dotyczące wartości leżących na koncie akcji.

































































