Małe i średnie przedsiębiorstwa tworzą ponad 60% miejsc pracy oraz 70% PKB Polski. Rząd słusznie wyszedł z założenia, że jeżeli chce uchronić Polaków przed bezrobociem, to należy pomagać tym, którzy zatrudniają. Bank Gospodarstwa Krajowego zawarł umowy z pięcioma bankami pierwsze umowy, na mocy których będzie obejmował gwarancjami kredyty obrotowe udzielane przedsiębiorcom.
Łączna kwota kredytów może sięgnąć nawet 50 mld zł. Brak dostępu do kapitału to jedna z głównych barier rozwoju przedsiębiorstw. Zwykle wymieniana jest na trzecim miejscu, tuż za wysokimi kosztami pracy i skomplikowanym systemem podatkowym. Czasami zamienia się miejscami z "nadmierną konkurencją", ale nie zmienia to faktu, że jest w ścisłej czołówce barier.
| Zobacz też: | |
| Tusk: nawet 50 mld zł kredytów dla małych i średnich firm | |
Pomysł nie jest zły
Gwarancje rządowe nie są złym pomysłem, a dodatkowo nie będą nieuprawnioną w UE pomocą publiczną dla firm. Firmy zwykle mają problemy ze spłatą kredytu obrotowego z prostej przyczyny - zatorów płatniczych, czyli braku płatności ze strony kontrahentów. Rząd po części rozwiązał ten problem, wprowadzając nowe zasady rozliczania VAT-u - firmy będą płacić podatek tylko od rzeczywiście otrzymanych pieniędzy.
Chociaż rozwiązanie jest ciekawe, to nie zmienia faktu, że sam dostęp do kapitału nie rozwiązuje problemu rosnącego bezrobocia. Tutaj potrzebne są jeszcze bardziej zdecydowane działania, czyli obniżenie kosztów pracy. Nie każda firma korzysta z kredytu obrotowego, ale to wcale nie oznacza, że nie grozi jej upadłość i państwo nie może jej pomóc.
Wilk syty i owca cała?
| Zobacz także: | |
![]() Ranking kont firmowych na start - marzec 2013 | |
Ł.P.


































































