REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rząd proponuje minimalne wynagrodzenie na 2021 r.

2020-07-28 16:42, akt.2020-07-28 18:28
publikacja
2020-07-28 16:42
aktualizacja
2020-07-28 18:28

Rząd proponuje, aby minimalne wynagrodzenie za pracę w 2021 r. wyniosło 2800 zł, a stawka godzinowa – 18,30 zł – poinformowało we wtorek Centrum Informacyjne Rządu. Teraz płaca minimalna wynosi 2600 zł, a stawka godzinowa 17 zł.

Rząd proponuje minimalne wynagrodzenie na 2021 r.
Rząd proponuje minimalne wynagrodzenie na 2021 r.
/ Pexels

CIR w komunikacie po posiedzeniu rządu poinformowało, że propozycja minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2021 r. to 2800 zł.

"Oznacza to wzrost minimalnego wynagrodzenia o 7,7 proc. w stosunku do płacy minimalnej obowiązującej w tym roku (2600 zł). W rezultacie w 2021 r. minimalne wynagrodzenie będzie stanowić 53,2 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej na 2021 r." – wskazano w komunikacie.

CIR zaznaczył, że przyjęcie tej propozycji spowoduje zwiększenie wydatków budżetu państwa o ok. 385,8 mln zł.

Rada Ministrów zdecydowała też, że proponowana minimalna stawka godzinowa w 2021 r. ma wynieść 18,30 zł. (w 2020 r. było to 17 zł). Według rządowych szacunków przyjęcie tej propozycji spowoduje zwiększenie wydatków budżetu państwa o ok. 2,5 mln zł.

Wakacje na giełdzie

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiadał przed wyborami parlamentarnymi w ubiegłym roku podniesienie pensji minimalnej do 3 tys. zł na koniec 2020 r. i do 4 tys. zł na koniec 2023 r.

Każdego roku rząd przedstawia Radzie Dialogu Społecznego (RDS) propozycję wysokości minimalnego wynagrodzenia i minimalnej stawki godzinowej na rok następny. Dotychczas rząd miał na to czas do 15 czerwca, jednak w tym roku w związku z epidemią COVID-19 termin ten przesunięto na 31 lipca. Następnie RDS w terminie 10 dni od dnia otrzymania propozycji uzgadnia wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę i stawki godzinowej, jaka będzie obowiązywała w 2021 r.

Jeżeli RDS w ustawowym terminie nie uzgodni wysokości minimalnego wynagrodzenia i stawki godzinowej, wówczas kwoty te ustala Rada Ministrów w drodze rozporządzenia do 15 września br. Wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę, a także wysokość minimalnej stawki godzinowej ustalone przez Radę Ministrów nie mogą być jednak niższe od tych, które zostały wcześniej przedstawione Radzie Dialogu Społecznego do negocjacji.

Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami do ustalania wysokości minimalnego wynagrodzenia nie wlicza się już dodatku za pracę w nadgodzinach, nagrody jubileuszowej oraz odprawy emerytalnej i rentowej. Od 2017 r. do minimalnej pensji nie wlicza się też dodatku za pracę w nocy.

Optymalna propozycja

Propozycja minimalnego wynagrodzenia za pracę w wysokości 2800 zł w 2021 r jest na ten czas optymalna - powiedziała PAP minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg. Dodała, że z podwyżki płacy minimalnej skorzysta ponad 1,75 mln osób.

Szefowa MRPiPS w rozmowie z PAP powiedziała, że propozycja minimalnego wynagrodzenia powstała w oparciu o sytuację gospodarczą spowodowaną pandemią COVID-19 oraz o czynniki makro- i mikroekonomiczne.

"Jeżeli byśmy chcieli obliczyć minimalne wynagrodzenie za pracę na rok 2021, to zgodnie z przepisami ustawy wzrost powinien wynosić 4,5 proc., czyli minimalne wynagrodzenie wynosiłoby 2716,10 zł. Podjęliśmy jednak decyzję najbardziej optymalną na ten czas. Minimalne wynagrodzenie będzie wynosiło 2800 zł, a więc jest to wzrost w porównaniu do 2020 r. o 7,7 proc." - wskazała Maląg.

"Warto też wspomnieć tym, że w rezultacie w 2021 r. minimalne wynagrodzenie będzie stanowić 53,2 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej na 2021 r. Jest to więc bardzo wysoki wskaźnik" - dodała minister.

Szefowa MRPiPS zaznaczyła, że rządowi zależy na tym, aby polska gospodarka jak najszybciej odzyskiwała tempo właściwego rozwoju. Przypomniała też, że w związku z epidemią koronawirusa rządowe wsparcie na ratowane miejsc pracy wyniosło już ponad 120 mld zł. "Musimy wyważyć zarówno poziom płacy minimalnej, jak i sytuację gospodarczą. Ta propozycja jest najbardziej optymalna. To jest bardzo dobra propozycja" - podkreśliła Maląg.

Wskazała, że z podwyżki płacy minimalnej skorzysta ponad 1,75 mln osób.

Organizacje pracodawców przeciw podwyższaniu płacy minimalnej

Zdaniem Pracodawców RP i Konfederacji Lewiatan płaca minimalna w 2021 r. powinna wynosić 2600 zł, czyli tyle ile w tym roku. "Taki poziom jest bezpieczny dla utrzymania miejsc pracy i szybkiego wychodzenia z kryzysu" - oceniają Pracodawcy RP.

Konfederacja Lewiatan wskazuje, że w 2021 roku płaca minimalna powinna wynosić 2600 zł brutto, czyli tyle ile w tym roku.

Doradca zarządu Konfederacji Lewiatan prof. Jacek Męcina powiedział PAP, że rządowa propozycja jest "rozczarowująca". "W badaniach przedsiębiorcy zwłaszcza z małych i mikro- firm wskazywali na ogromne koszty pandemii koronawirusa i na to, że spodziewana płaca minimalna powinna być na poziomie roku bieżącego" - powiedział PAP Męcina.

Jego zdaniem kwota 2800 zł "to jest dużo i to oznacza nic innego, jak tylko złe wieści dla rynku pracy". Męcina wyraził opinię, że w 2021 r. wzrośnie bezrobocie, co razem z perspektywą kolejnej pandemii koronawirusa powoduje, że rządowa propozycja jest - mówił - "mało odpowiedzialna i rozczarowująca dla przedsiębiorców".

Również Pracodawcy RP postulują utrzymanie płacy minimalnej w 2021 r. na poziomie 2 600 zł. W opublikowanym we wtorek oświadczeniu organizacja oceniła, że gwałtowny wzrost płacy minimalnej w 2020 r. do wysokości 2600 zł "okazał się dla gospodarki ryzykownym rozwiązaniem". "Już na początku 2020 r. przyniósł wzrost inflacji prawie do 5 proc. r/r" - wskazano.

Zwrócono uwagę, że w kryzysie najbardziej dotknięte zostały mikro- i małe firmy. "Dla nich poziom płacy minimalnej jest poważnym ograniczeniem w elastycznym dostosowaniu się do sytuacji kryzysowej. Wiele firm z tego powodu musiało się zdecydować na zwolnienia. Dalsze gwałtowne podnoszenie płacy minimalnej pogłębi ten proces" - ocenia organizacja.

"Postulujemy utrzymanie płacy minimalnej w 2021 r. na poziomie 2 600 zł. Taki poziom jest bezpieczny dla utrzymania miejsc pracy i szybkiego wychodzenia z kryzysu. Nawet przy zamrożeniu płacy minimalnej jej relacja do płacy średniej pozostanie na poziomie zbliżonym do 50 proc., a nawet w skrajnym scenariuszu przekroczy 51 proc. W relacji do mediany wynagrodzenia ta relacja wyniesie 56-58 proc." - szacują Pracodawcy RP.

OPZZ proponuje płacę minimalną w wysokości 3100 zł brutto

Rządowa propozycja wzrostu płacy minimalnej o 200 zł do kwoty 2800 zł to zdecydowanie za mało; nasza propozycja to 3100 zł - powiedział we wtorek PAP wiceprzewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Piotr Ostrowski.

Komentując tę propozycję Piotr Ostrowski powiedział PAP, że "propozycją OPZZ była kwota 3100 zł, a punktem wyjścia do takiej była obietnica prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z zeszłego roku o tym, że w 2021 r. płaca minimalna będzie wynosiła 3000 zł".

"Po pierwsze, chcemy, żeby politycy odpowiadali za swoje obietnice i słowa, a po drugie bierzemy pod uwagę pandemię koronawirusa, to, co się dzieje w Europie oraz prognozy Narodowego Banku Polskiego zwiastujące, że w 2021 r. mamy mieć do czynienia ze wzrostem gospodarczym i inflacją, która niewątpliwie odbije się na realnej płacy Polaków" - powiedział Ostrowski. Jego zdaniem, wzrost płacy minimalnej o 200 zł "uwzględniając doświadczenia z poprzednich lat to jest za mało". "Oczekujemy wyższej płacy" - podkreślił.

Natomiast przewodniczący NSZZ "Solidarność" Piotr Duda już w piątek opublikował oświadczenie, w którym wyraził zdanie, że "płaca minimalna w przyszłym roku powinna wynosić co najmniej 2800 zł".

"W NSZZ +Solidarność+ mamy świadomość skomplikowanej i trudnej sytuacji na rynku pracy, która w pracach nad przyszłorocznym budżetem wymaga od wszystkich partnerów społecznych odpowiedzialności i rozwagi. Biorąc jednak pod uwagę zapowiedzi rządu o aktywnym stymulowaniu gospodarki w walce z kryzysem, nie można pomijać istotnej roli płacy minimalnej w tym procesie. Dlatego moim zdaniem jej wzrost nie powinien być niższy niż 200 zł, co oznacza, że przyszłoroczna płaca minimalna powinna wynosić co najmniej 2800 zł" - oświadczył Piotr Duda. (PAP)

Autorki: Karolina Kropiwiec, Olga Zakolska, Dorota Stelmaszczyk

kkr/ ozk/ joz/ mok/ ozk/ dst/


Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (14)

dodaj komentarz
mwl
a ja jestem za opodatkowaniem uposażenia posłów
bha
Cóż....Znowu jak od dawien dawna będzie lament i zgrzyt wielu zębów. Wielu,wielu,w ogromie branż i zawodów zatrudnionych jakby nie była podnoszona urzędowo płaca minimalna płaca, oraz stawki za godz. to nigdy nie zobaczyłaby żadnych podwyżek płac przez wiele ,wiele lat u swoich tzw.,,dawców pracy" w tzw. wielce od lat rozwijającej Cóż....Znowu jak od dawien dawna będzie lament i zgrzyt wielu zębów. Wielu,wielu,w ogromie branż i zawodów zatrudnionych jakby nie była podnoszona urzędowo płaca minimalna płaca, oraz stawki za godz. to nigdy nie zobaczyłaby żadnych podwyżek płac przez wiele ,wiele lat u swoich tzw.,,dawców pracy" w tzw. wielce od lat rozwijającej się niby coraz mocniej gospodarce???.
po_co
Jeżeli przez ostatnie 10 lat ochroniarz pilnował zakładu pracy za 3 zł na godzinę to powiedz mi co przez te 10 lat zmieniło się w jego pracy, że teraz ma robić to za 17 zł ?
Odpowiedzialność, powierzchnia, czas nic nie uległo zmianie ale Ty twierdzisz, że jego pensja ma rosnąć bo ?

Jego praca jest dokładnie tyle samo warta
Jeżeli przez ostatnie 10 lat ochroniarz pilnował zakładu pracy za 3 zł na godzinę to powiedz mi co przez te 10 lat zmieniło się w jego pracy, że teraz ma robić to za 17 zł ?
Odpowiedzialność, powierzchnia, czas nic nie uległo zmianie ale Ty twierdzisz, że jego pensja ma rosnąć bo ?

Jego praca jest dokładnie tyle samo warta ile warta była 10 lat temu.

Żeby była jasność, nie odnoszę się do samej kwoty, każdy powinien negocjować swoje wynagrodzenie zgodnie z wymaganiami rynku i własnymi kompetencjami.

Pytam po prostu o wektor zmian, co rzekomo ma powodować wzrost płacy ?!
Jeżeli jest to np. rosnąca wartość gruntu, to nadal jest to kwestia pracownika i pracodawcy, po stronie pracownika rośnie ryzyko zawodowe, po stronie pracodawcy rośnie majątek.
Jednemu i drugiemu zależy na lepszym zabezpieczeniu własnych interesów, możliwości jest wiele, można lepiej wyposażyć ochroniarza, można zatrudnić drugiego, można zrekompensować wyższe ryzyko wyższą pensją. Niemniej są to czynniki lokalne, nie ogólnokrajowe.

A co w sytuacji gdy 10 lat temu zakład dobrze prosperował, a teraz stracił część klientów. Jego aktywa są mniejsze, a ochroniarz będzie zarabiał znacznie więcej ?

Uczepiłem się ochroniarzy bo mieli jedne z niższych pensji w Polsce, faktycznie zarabiali po 3 zł na rękę. Pytanie ile chciałby zapłacić Kowalski za ochronę domu w czasie budowy osobie która większość czasu śpi, a której zadaniem jest odstraszenie chłystków i telefon do służb w razie kłopotów - absolutnie nie walka ze złodziejem.
Czy samemu zdecydowałbyś się zapłacić 170-200 zł za noc i 800-960 zł za weekend komuś kto głównie śpi w Twoim nowo budowanym domu ?
Biorąc pod uwagę, że budowa trwa ok 3 lat to zapłaciłbyś ochroniarzowi ponad 250 tys. zł za taką usługę.

Możesz wynająć firmę ochroniarską której zapłacisz 400 zł miesięcznie za ochronę i dojazd do 30 minut (w tym czasie można wywieźć sprzęt z całego marketu z elektroniką) oraz dodatkowo 40 zł / h od każdej rozpoczętej godziny interwencji (właściwie 80 zł / h bo nigdy nie jedzie pojedynczy ochroniarz). Wyjdzie znacznie taniej ale w końcu chcesz utrzymywać miejsce pracy.
bha odpowiada po_co
Zmieniły się ceny i wszelakie koszty życia
cichy380 odpowiada bha
Po pierwsze to m.in. podnoszenie płacy minimalnej powoduje inflację, a po drugie to jaka tu sprawiedliwość skoro pensje podnoszone są tylko najmniej wykwalifikowanym?

Należy też dodać że pierwszym efektem poniesienia płacy m minimalnej jest cięcie etatów najmniej wykwalifikowanych - czyli obrywają Ci których rząd chce
Po pierwsze to m.in. podnoszenie płacy minimalnej powoduje inflację, a po drugie to jaka tu sprawiedliwość skoro pensje podnoszone są tylko najmniej wykwalifikowanym?

Należy też dodać że pierwszym efektem poniesienia płacy m minimalnej jest cięcie etatów najmniej wykwalifikowanych - czyli obrywają Ci których rząd chce "chronić“.
bha odpowiada cichy380
Co za bajki....To że ktoś ma u tzw. dawcy pracy oficjalnie minimalną płacę wcale nie znaczy, że jest najmniej wykwalifikowany w danym zawodzie w wielu branżach i zawodach to tzw minimum proponowane przez tzw.dawców pracy jest niestety obecnie standardem dla zdecydowanej większości %.
onlyv8engine odpowiada cichy380
o każde podniesieni minimalnej to wzrost opodatkowania i haraczu zwanego składkami na zus. nie wejdzie ustawa że całą kasę brutto dostaje zatrudniony i zobaczymy jak ludzie będą się garnąć do oddania 40% tego co zarobili temu bandyckiemu systemowi.
reinonak
Najlepsze że w tamtym roku podniesiono płace minimalną o 15% zakładając że w tym roku wzrost gosp wyniesie 4%. Mamy recesję ale to nie ważne bo w przyszłym roku już na pewno będzie wzrost więc tym razem trafimy z podwyżką i będzie się należeć.
Idąc tą logiką i mając co dwa lata epidemie i na przemian spadek i wzrost o 4% to
Najlepsze że w tamtym roku podniesiono płace minimalną o 15% zakładając że w tym roku wzrost gosp wyniesie 4%. Mamy recesję ale to nie ważne bo w przyszłym roku już na pewno będzie wzrost więc tym razem trafimy z podwyżką i będzie się należeć.
Idąc tą logiką i mając co dwa lata epidemie i na przemian spadek i wzrost o 4% to gospodarka stoi w miejscu a pensja idzie w górę. Perpetuum mobile. Po co więc wydajniej pracować?
henk54
Jeśli rząd chce żeby ludzie dostali podwyżki, a nie wylądowali na bezrobociu to powinien przecież natychmiast obniżyć PIT albo podnieść kwotę wolną.
Czemu tego nie zrobi? Po nie zależy im na zarobkach ludzi tylko na tym, żeby państwo skroiło prywatny sektor. Od każdej podwyżki 40% idzie do państwowej kasy. W tak niepewnych czasach
Jeśli rząd chce żeby ludzie dostali podwyżki, a nie wylądowali na bezrobociu to powinien przecież natychmiast obniżyć PIT albo podnieść kwotę wolną.
Czemu tego nie zrobi? Po nie zależy im na zarobkach ludzi tylko na tym, żeby państwo skroiło prywatny sektor. Od każdej podwyżki 40% idzie do państwowej kasy. W tak niepewnych czasach to prawdziwe łajdactwo, bo przez nich wzrośnie bezrobocie. Już milion ludzi nie ma pracy.

Powiązane: Budżet 2021

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki