REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Plan ratunkowy dla JSW. Ustawowe zmiany i pożyczka uratują przed upadkiem?

2025-12-12 15:10, akt.2025-12-12 18:38
publikacja
2025-12-12 15:10
aktualizacja
2025-12-12 18:38
Dodaj Bankier.pl w Google

Po naszej stronie jest poszukiwanie rozwiązań dot. płynności i źródeł finansowania Jastrzębskiej Spółki Węglowej - powiedział w piątek minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Wskazał, że chodzi m.in. o potencjalną pożyczkę z Funduszu Reprywatyzacji i o komercyjne finansowanie.

Plan ratunkowy dla JSW. Ustawowe zmiany i pożyczka uratują przed upadkiem?
Plan ratunkowy dla JSW. Ustawowe zmiany i pożyczka uratują przed upadkiem?
fot. Dawid Lach / / JSW

Na piątkowym briefingu po spotkaniu stron sygnatariuszy umowy społecznej dla górnictwa węgla kamiennego w Katowicach szef MAP, relacjonując jego przebieg zaznaczył, że poprzedziło je spotkanie ze stroną społeczną Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Sytuację w JSW Balczun uznał za obecnie „najtrudniejsze wyzwanie”. Wskazał na sytuację rynkową, którą określił jako „bardzo głęboki okres dekoniunktury” i przyznał, że nie spełniły się nadzieje, że fundusz stabilizacyjny spółki (obecnie praktycznie wyczerpany - PAP) wystarczy, by dotrwała ona do momentu, w którym zacznie zarabiać.

- W związku z tym po naszej stronie jest poszukiwanie rozwiązań dotyczących płynności, źródeł finansowania. Mówimy z jednej strony o potencjalnej pożyczce z Funduszu Reprywatyzacji, mówimy też o komercyjnym finansowaniu. Mówimy o ustawie górniczej, która czeka na podpis prezydenta i oczywiście mówimy o działaniach restrukturyzacyjnych po stronie zarządu spółki - wyliczył minister.

Szef resortu aktywów zastrzegł, że do sytuacji JSW przyczyniły się nie tylko kwestie związane z uwarunkowaniami rynkowymi, ale też dotyczące gwarancji pracy i płacy z 2021 r. czy 1,6 mld zł daniny solidarnościowej, którą spółka - jako jedyna w Polsce - zapłaciła w 2023 r. Pytany o kwestię ewentualnego zwrotu składki spółce odpowiedział: „myślę, że jest to prawnie niemożliwe”.

Zarząd JSW wdraża plan działań restrukturyzacyjnych

Minister przekazał, że zarząd JSW wdraża plan działań restrukturyzacyjnych. Podkreślił, że w planie jest wiele działań optymalizujących, obniżających koszty, ale też dotyczących wynagrodzeń i wielkości zatrudnienia.

Wakacje na giełdzie

Balczun powiedział, że podjęto tu już „część działań optymalizujących”, odnosząc to przede wszystkim do rosnącego od 2015 r. zatrudnienia w administracji JSW. - To w tej chwili jest korygowane - zapewnił minister potem precyzując, że pierwsze cięcia objęły ok. 160 osób

Szef MAP podkreślił, że kluczem do dalszego działania w tej kwestii jest ustawa górnicza, która obejmuje JSW, pozwalając „w sposób naturalny” przeprowadzić redukcję zatrudnienia. - Jednak bez decyzji dotyczących optymalizacji po stronie kosztów pracy i płacy, taki proces nie zostanie przeprowadzony skutecznie - zastrzegł.

- Po swojej stronie, wszystkie kwestie, na które mamy wpływ, bierzemy na siebie z pełną odpowiedzialnością. Mam na myśli wspólną inicjatywę z Ministerstwem Energii oraz Ministerstwem Finansów i Gospodarki, jeśli chodzi o ustawę górniczą, ale również kwestie finansowania, negocjacji z bankami, które są wierzycielami i kwestie dotyczące stworzenia takich warunków, żeby spółka mogła mieć zdolność do pozyskania finansowania komercyjnego - uściślił.

Trwa walka o płynność finansową JSW

Wskazał, że takie rozmowy na rynku są prowadzone. Zaakcentował jednak, że moment do tego jest bardzo trudny: perspektywy rynkowe nie są optymistyczne. Uściślił, że obecnie trwa walka o płynność finansową JSW przyznając, że sprawa trwałej rentowności i zbilansowania się działalności spółki jest „melodią przyszłości”.

Trudno nam jest przewidzieć, w jakim horyzoncie czasowym to nastąpi, ale jesteśmy zdeterminowani, żeby JSW przetrwała. (…) Natomiast żeby mogła przetrwać kolejny trudny moment w swojej historii, bo spółka podlega cyklom koniunktury, to niestety wszyscy musimy się na to w pewnym sensie złożyć, zaangażować i tego oczekujemy też ze strony społecznej - stwierdził szef MAP.

Odpowiadając na pytania dziennikarzy Balczun odniósł się m.in. do kosztu podjętej przez JSW współpracy z firmą doradcą AT Kearney, związanej z wdrożeniem pod koniec ub. roku Planu Strategicznej Transformacji JSW. Zaznaczył, że jest to przedmiot audytu prowadzonego przez obecny zarząd. Dodał, że umowa została zakończona i z jej rezultatów zostaną wyciągnięte wnioski.

- Specjalnych rezultatów tej umowy nie widzimy, a zwłaszcza w przełożeniu ich na specyficzną, bardzo trudną sytuację, w której jest JSW - ocenił minister.

Pytany o decyzje ws. nakładów inwestycyjnych w spółkach węglowych uznał za pewien paradoks, że z jednej strony np. JSW mierzy się z dramatyczną sytuacją rynkową, a z drugiej strony, żeby mogła przetrwać, musi inwestować, by utrzymać poziom możliwości wydobycia. - Więc myślę, że to są decyzje podejmowane w sposób racjonalny - wskazał.

Odnosząc się do pytania PAP o odmowę przez ZUS odroczenia składek JSW za listopad i grudzień br. szef MAP przyznał, że rozmowy na ten temat są bardzo trudne. - Każdy ma swoje perspektywy, natomiast jesteśmy przygotowani, żeby wspólnie z zarządem (JSW - PAP) przystąpić do kolejnych rozmów z kierownictwem ZUS. To nie są łatwe rozmowy, natomiast liczymy tutaj na zrozumienie - zasygnalizował.

Relacjonując późniejsze spotkanie dot. umowy społecznej Balczun podkreślił, że odbyło się ono w bardzo szerokim gronie: przedstawicieli ministerstw energii i aktywów państwowych, wszystkich prezesów największych spółek węglowych, prezesów spółek energetycznych, w tym Orlenu oraz strony społecznej.

- Omówiliśmy kwestie dotyczące aktualnej sytuacji, ustawy górniczej, polityki państwa, jeśli chodzi o kwestie energii i kwestie przyszłości górnictwa. Wiele tematów pozostaje na wokandzie do dyskusji, ale tak jest zdefiniowana umowa społeczna - zastrzegł.

Na pytanie o proces notyfikacji umowy społecznej odpowiedział wiceminister energii Marian Zmarzły. Zastrzegł, że sprawa musi obejmować nowelizację ustawy górniczej, czekającej na podpis prezydenta, o której informacja już poszła do Brukseli.

- Rozmowy będą trwały. Z tego, co się dowiedziałem, decyzja otwierająca, jeśli chodzi o notyfikację przez Komisję Europejską umowy społecznej, mogłaby już być na początku przyszłego roku - wskazał Zmarzły.

Podkreślił, że na razie realizowana jest umowa społeczna w jej dotychczasowym kształcie, z perspektywą wydobycia węgla do 2049 r. - Myślę, że węgiel, jeśli chodzi o miks energetyczny, będzie jeszcze długo stosowany. Natomiast w którymś momencie jeszcze usiądziemy do umowy społecznej i będziemy rozmawiać ze związkami - zasygnalizował wiceminister energii.

Związkowcy: w sprawie górnictwa rząd składa dużo deklaracji, brakuje konkretów

W piątkowym spotkaniu stron sygnatariuszy umowy uczestniczyli m.in. ministrowie aktywów państwowych i energii ze swoimi współpracownikami, szefowie największych spółek węglowych i energetycznych, w tym Orlenu, a także przedstawiciele strony społecznej.

Szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz mówił po spotkaniu, że strona społeczna jest nim „totalnie rozczarowana”. – Liczyliśmy na zdecydowanie więcej konkretów – zaznaczył Kolorz, precyzując, że chodzi o realizację umowy społecznej. Jak dodał, z przekazanych informacji o tym, jak w Polsce ma wyglądać system energetyczny i z czego ma być produkowana energia, wynika, że miejsca na węgiel jest „coraz mniej”.

Kolorz ocenił, że zapisany w umowie społecznej rok 2049 jako data odejścia w Polsce od węgla „chyba nie jest brany pod uwagę”. – Oczywiście strona rządowa deklaruje, że chce to wykonać, ale strona rządowa mówi co innego, a spółki energetyczne robią co innego. Istnieje naprawdę olbrzymia obawa, czy dotrzymamy 2049 r., jeśli chodzi o funkcjonowanie polskiego górnictwa – stwierdził związkowiec.

Pytany, co jest najbardziej niepokojącego w informacjach spółek energetycznych, przewodniczący odpowiedział: „to, że będziemy mieli drogą energię, mówiąc w skrócie”.

– Nikt nawet nie zachłysnął się, żeby powiedzieć chociażby zdanie o rewizji polityki klimatycznej, bo ona powoduje takie drogie ceny energii. A w związku z tym, że spółki energetyczne mają olbrzymie dotacje, chociażby z Krajowego Planu Odbudowy na energetykę odnawialną, wolą korzystać z tych dotacji i nie przejmują się, jaka będzie sytuacja na Śląsku, jeśli chodzi o funkcjonowanie sektora górniczego – uznał Kolorz.

Wskazał, że w piątek nie padła też odpowiedź, co będzie z dalszym finansowaniem, szczególnie sektora węgla energetycznego. – Subsydiowanie wystarczy spółkom górniczym do marca, bo tak jest to skonstruowane w ustawie budżetowej. Nikt nie był w stanie odpowiedzieć, co dalej. Deklaracje są spore, ale ja już przestaję w te deklaracje wierzyć – przyznał.

Pytany o sytuację Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Kolorz zobrazował, że „to węzeł gordyjski niesamowicie trudny do rozwiązania”. – Nie wiem, czy uda się go w ogóle rozwiązać. Propozycja zarządu to jest w ogóle science fiction, że 40 proc. wynagrodzeń górnicy z JSW mają oddać. To droga donikąd, powiedzmy sobie szczerze – stwierdził związkowiec.

Podkreślił, że strona związkowa jednoznacznie odpowiedziała, że na propozycje tak drastycznego obcięcia wynagrodzenia „absolutnie nie będzie zgody”.

Jako „absurd” określił też niektóre przedstawiane plany wyjścia JSW z kryzysu. Zobrazował to przykładem, że przy obecnym wydobyciu 12-12,5 mln ton węgla rocznie i zatrudnieniu pracowników dołowych na poziomie 22 tys. osób plan na 2030 r. zakłada wydobycie 14 mln ton węgla przez załogę dołową 12 tys. osób. – Nie znam technologii, która byłaby w stanie zastąpić tyle tysięcy ludzi i dałaby większe wydobycie – stwierdził szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności.

Szef Rady OPZZ Woj. Śląskiego Wacław Czerkawski ocenił, że piątkowe spotkanie miało o tyle znaczenie, że wzięła w nim udział szeroka reprezentacja rządu oraz kluczowych spółek energetycznych i górniczych. – Więc forum dyskusyjne było bardzo duże, wymiana zdań kolejny raz dość mocna, ale brakuje nam ciągle decyzyjności – uznał.

Związkowiec uściślił, że strona rządowa m.in. przyznała, że proces notyfikacyjny umowy społecznej nadal trwa, nie ma jasnych sygnałów, czy umowa do 2049 r. będzie dotrzymana i jest „duży nacisk” na zieloną energię. – Ministerstwo klimatu jest święcie przekonane, że zielona energia to jedyne wyjście. Nie przyjmuje praktycznie żadnych argumentów – wskazał Czerkawski.

Zastrzegł, że na spotkaniu stron sygnatariuszy umowy społecznej nie było praktycznie mowy o sytuacji JSW (spółka nie była objęta umową społeczną – PAP). – Były jedynie zapewnienia, że Ministerstwo Aktywów Państwowych zrobi wszystko, żeby tę firmę uratować. Zapewnień było bardzo dużo – podsumował szef śląskiego OPZZ.

mtb/ pad/ mhr/

mtb/ drag/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (14)

dodaj komentarz
podatnik-
Jak długo podatnik PRL'u bis będzie dopłacał do wyskiego standardu życia górników? Pora z tym skończyć! Na dzisiaj jest tego 9 miliardów PLN czyli prawie 400 PLN na jednego podatnika! Gdzie jest odpowiedzialność Zarzadu, Rady Nadzorczej - gdzie?
lolkoniecziutka
@samsza mnie "fascynuje". Komentuje na bankierze tematy od firan, aż po górnictwo. Zna się na wszystkim. Słuchajcie "wyroczni".
podatnik-
Przyganiał bot bot'owi!
samsza
Pożyczka jak dla .Nowoczesna, że społeczeństwo spłaci?
Toż to giełdowa spółka, ładnie to tak prywatnemu kasę publiczną dawać w prezencie ??
blesso
Pisowski rząd ZABRAŁ z JSW 1.6mld zł opłaty solidarnościowej.
Związki wywalczyły wtedy wypłatę premii co kosztowało spółkę ponad 350 mln zł .

Tak działa pisowski populizm. Zabrać. Rozdać. Nie przejmować się przyszłością.
arzeb
Polska jest ewenementem. Od pokoleń dotuje nierentowną gałąź gospodarki, pod płaszczykiem kluczowego znaczenia dla Skarbu Państwa i gloryfikacji etosu wiatraka, podtrzymuje się przy życiu trupa jakim jest wiatactwo. Brak politycznej odwagi i obawa masowych protestów skutecznie paraliżuje każdą władzę. Dlatego, każdy kolejny gabinet Polska jest ewenementem. Od pokoleń dotuje nierentowną gałąź gospodarki, pod płaszczykiem kluczowego znaczenia dla Skarbu Państwa i gloryfikacji etosu wiatraka, podtrzymuje się przy życiu trupa jakim jest wiatactwo. Brak politycznej odwagi i obawa masowych protestów skutecznie paraliżuje każdą władzę. Dlatego, każdy kolejny gabinet rządowy, wstrzykuje w żyły denata kolejną dawkę adrenaliny - dotacje, benefity, etc. Skutkiem jest chwilowy zaskok i wyciszenie, a po chwili znowu przychodzi zapaść. Idąc medyczną linią obrazowania, wiatractwu trzeba pomóc umrzeć. Godnie, ale szybko i bez bólu.
arzab
Twoje "wiatractwo" zastępujemy słowem " górnictwo" i wszystko się zgadza ! Dodać trzeba tylko, że ta plajtująca firma wypłaciła przed chwilą 30% barbórki i tzw karpiowe w wysokości której pół Polski nigdy za miesiąc pracy nie zobaczy. Jakie trzeba mieć pokłady bezczelności by w tej sytuacji jeszcze doić budżet Twoje "wiatractwo" zastępujemy słowem " górnictwo" i wszystko się zgadza ! Dodać trzeba tylko, że ta plajtująca firma wypłaciła przed chwilą 30% barbórki i tzw karpiowe w wysokości której pół Polski nigdy za miesiąc pracy nie zobaczy. Jakie trzeba mieć pokłady bezczelności by w tej sytuacji jeszcze doić budżet bez opamiętania !
mnowicka odpowiada arzab
Trafny opis górnictwa potrzebnego do budowy wiatraków w których płynie niebieska krew i całego trwale nierentownego OZE.
midasik
pożyczka pójdzie na nagrody, premie, uposażenia benefity górników.
za rok może dwa znowu będzie trzeba dorzucić z kasy podatników bo górnicy będą w warszawie opony palić
prawnuk
a po co rząd ma ingerować w interesy prywatnej podobno spółki?

Powiązane: Problemy JSW

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki