W związku z niepewnym losem premiera Keira Starmera rentowność brytyjskich 10-letnich obligacji rządowych wzrosła we wtorek do najwyższego poziomu od czasu globalnego kryzysu finansowego z 2008 r. Z kolei rentowność tych 30-letnich jest najwyższa od 1998 r.


We wtorek przed południem rentowność 10-letnich obligacji przekroczyła 5,13 proc., co jest najwyższym poziomem od lipca 2008 r., a rentowność 30-letnich obligacji przekroczyła 5,8 proc. i była najwyższa od 1998 r.
Jak zwracają uwagę cytowani przez stację BBC analitycy z firmy Capital Economics, choć po wybuchu wojny USA i Izraela z Iranem koszty pożyczania pieniędzy przez rządy wzrosły na całym świecie, w Wielkiej Brytanii zaczęła się na to nakładać niepewność, co do przyszłości Starmera, bo inwestorzy obawiają się, że ewentualni następcy jego i minister finansów Rachel Reeves nie poluźnią dyscyplinę fiskalną.
Zobacz także
Już teraz krucha sytuacja budżetowa Wielkiej Brytanii oznacza, że inwestorzy będą wyczuleni na wszelkie oznaki luzowania polityki budżetowej. Możliwi następcy Starmera i Reeves prawdopodobnie nie będą wykazywać takiej dyscypliny budżetowej - napisali analitycy z Capital Economics.
Dodali, że wszyscy faworyci do zastąpienia Starmera – burmistrz Manchesteru Andy Burnham, była wicepremier Angela Rayner i minister zdrowia Wes Streeting – „prawdopodobnie zwiększyliby wydatki publiczne”.
Rządzący od lipca 2024 r. Keir Starmer znajduje się pod coraz silniejszą presją ze strony posłów własnej Partii Pracy w związku z ciężkimi porażkami laburzystów w miniony czwartek w wyborach lokalnych w Anglii oraz w wyborach do parlamentów Szkocji i Walii. Do ustąpienia lub wyznaczenia harmonogramu odejścia Starmera wezwało już 80 posłów Partii Pracy, czyli jedna piąta jej klubu poselskiego. (PAP)

bjn/ kj/
































































