O godzinie 14:30 za baryłkę ropy Brent płacono 75,29$, czyli o 0,2% mniej niż przed weekendem, ale zarazem o 77 centów więcej niż jeszcze dziś rano. Jak na razie to bardzo skromne odreagowanie po minionym tygodniu, w trakcie którego „czarne złoto” podrożało o 5,1%.
Dziś do inwestowania w ropę zniechęca umacniający się dolar. Kurs EUR/USD spada o ponad pół procent, sprawiając że surowce stają się droższe dla inwestorów ze strefy euro. Taka sytuacja często prowadzi do spadku cen wyrażonych w USD.
Z drugiej strony dla posiadaczy długich pozycji krzepiące musiały być dane z Chin. W minionym kwartale Państwo Środka zużyło rekordowe 22 miliony ton ropy, chociaż ceny były wyższe niż rok wcześniej.
Mimo to inwestorzy z Nowego Jorku w minionym tygodniu ograniczyli zakłady na wzrost cen ropy. Najnowszy raport CFTC pokazał redukcję spekulacyjnej długiej pozycji netto aż o 30%, do najniższego poziomu od miesiąca.
K.K.



























































