Spekulacje dotyczące polityki monetarnej decydują o obrazie rynku walutowego. Poranek przyniósł umocnienie euro. Za dobrą postawę wspólnej waluty odpowiadały słowa prezesa Europejskiego Banku Centralnego.
Jean-Claude Trichet powiedział, że inflacja w strefie euro znalazła się na poziomie zagrażającym stabilności cen. Ponadto stwierdził, że powinno dołożyć się starań, aby sprowadzić dynamikę cen w okolice dwuprocentowego celu. Oczekiwania wobec podwyżki stóp procentowych na kwietniowym posiedzeniu zarządu EBC pozwoliły euro osiągnąć kurs 1,4147 dolara.
Punktem zwrotnym dla eurodolara było wystąpienie szefa Rezerwy Federalnej z St. Louis podczas konferencji w Pradze. Przed południem James Bullard powiedział, że Federalny Komitet Otwartego Rynku może zacząć normalizować politykę pieniężną niezależnie od czynników ryzyka w światowej gospodarce. Jako źródła niepewności wymienił niepokoje w Północnej Afryce oraz na Bliskim Wschodzie, kryzys atomowy w Japonii oraz sytuację finansów publicznych w Stanach Zjednoczonych i krajach strefy euro.
James Bullard stwierdził ponadto, że konsekwencją zaniechania podwyżki stóp procentowych może być znaczący wzrost inflacji w Stanach Zjednoczonych. Ponadto szef Fed z St. Louis uważa, że program ilościowego łagodzenia polityki monetarnej może zostać zmniejszony o 100 mld dolarów, aby zapobiec zjawiskom inflacyjnym. Jednakże decyzja w tej sprawie zależy od członków FOMC.
Perspektywa zacieśnienie polityki pieniężnej wpłynęła pozytywnie na postawę dolara. Pod wpływem wypowiedzi Jamesa Bullarda kurs EUR/USD spadł do 1,4053 dolara. Po 14.40 za jedno euro płacono 1,4063 dolara.
Funt brytyjski został osłabiony przez słabe dane o wzroście gospodarczym. Produkt krajowy brutto skurczył się w czwartym kwartale 2010 roku o 0,5 proc. wobec poprzednich trzech miesięcy. Jest to najsłabszy rezultat od połowy 2009 roku. Tym samym maleją szanse, że Bank Anglii podniesie stopy procentowe, aby zapobiec spotęgowaniu wzrostu inflacji. Z tego powodu funt znajduje się w odwrocie wobec dolara i euro.
Po 14.40 brytyjska waluta traciła ponad 0,1 proc. wobec euro. Kurs EUR/GBP wynosił 0,8816 funta. Jest to najwyższy poziom od końca października 2010 roku. Funt tracił niemal 0,3 proc. do dolara.
P.L.

































































