REKLAMA

Resort finansów blokuje deregulację. Bo uszczupli budżet

2012-08-03 12:55
publikacja
2012-08-03 12:55
Dodaj Bankier.pl w Google

Resort finansów zapowiedział weto do propozycji Ministerstwa Gospodarki, które miały ułatwić życie przedsiębiorcom. Uzasadnienie? Spowodowałyby zmniejszenie wpływów do budżetu państwa o 10,3 mld zł.

ministerstwo finansów blokkuje trzecią deregulację dla firm
foto: Thinkstock


Po przeanalizowaniu „Projektu założeń projektu ustawy o redukcji niektórych obciążeń administracyjnych w gospodarce” resort jest zaniepokojony możliwymi negatywnymi skutkami zaproponowanych w niej rozwiązań – mówi Małgorzata Brzoza, rzecznik Ministerstwa Finansów. Część propozycji sprowadza się jedynie do zmniejszenia wymiaru podatków, a nie ograniczania obciążeń administracyjnych, czy obciążeń informacyjnych.

Kasowa metoda rozliczania VAT


Resort sugeruje, że rezygnacja z 90 dniowego terminu powstania obowiązku podatkowego mogłaby doprowadzić do zaburzeń w rozliczeniach, licznych nadużyć i zmniejszenia wpływów do budżetu. Co więcej, byłoby to niezgodne z przepisami unijnymi, w których brak jest powszechnej regulacji uzależniającej prawo nabywcy do odliczenia podatku wykazanego na fakturze od dokonania przez niego zapłaty należności z tej faktury.

Dotychczasowe rozwiązanie pokrywa się zaś z regulacjami dotyczącymi kryteriów kwalifikacji do grupy tzw. małych podatników, co reguluje art. 2 pkt 25 ustawy o VAT. Przysługuje im możliwość skorzystania z metody kasowej, zgodnie z którą obowiązek podatkowy powstaje w ich przypadku z dniem otrzymania zapłaty od kontrahenta, nie później niż 90. dnia od dnia wydania towaru lub wykonania usługi.


 »Mały podatnik czyli kto? 

- Z danych resortu finansów, wynika, że w 2011 roku z metody kasowej skorzystało zaledwie 0,6 proc podatników. Ponadto, wiązałaby się ona również z koniecznością rozliczania za jej pomocą zakupów, co nie byłoby szczególnie korzystne dla dużych podmiotów - mówi rzecznik.

Zwrot podatku do 30 dni


Propozycję tę odrzucono, ponieważ ministerstwo uznało, że obecne przepisy w wystarczającym stopniu premiują rzetelnych podatników. Nie widzi więc sensu skracania terminu zwrotu różnicy podatku do 30 dni. Dodaje, że takie przesunięcie dochodów w czasie oznaczałoby zmniejszenie wpływów do budżetu w pierwszym roku funkcjonowania ustawy - o 5 mld zł. Ustalenie krótszego terminu wiązałoby się z poniesieniem dodatkowych kosztów administracyjny wynikających z konieczności uzupełnienia aparatu skarbowego. Z danych ministerstwa wynika bowiem, że w samym 2011 roku skontrolowano ponad 64 tys. okresów rozliczeniowych, z czego w ponad 31 tys. wykryto nieprawidłowości na łączna kwotę 440 mln zł.

Ulga na złe długi


Resortowi finansów nie spodobała się też propozycja skrócenia terminu uprawdopodobnienia nieściągalności wierzytelności ze 180 do 90 dni, ze względu na brak aktywności wierzyciela w dochodzeniu należności. Ministerstwo uważa, że aby skorzystać z ulgi należy spełnić wszystkie warunki - wymienione w art. 89a ust. 2 ustawy o VAT. Dodaje też, że wzajemne wywiązywanie się ze zobowiązań jest elementem prowadzenia działalności gospodarczej, której ryzyko ponosi przedsiębiorca. Narzędzia prawnego dochodzenia wykonania zobowiązań przez dłużnika nie należy zatem normować przepisami ustawy o podatku od towarów i usług. Tak liberalna zmiana wiązałaby się ze zwiększonym udziałem wydatków budżetu państwa w ryzyku gospodarczym i zarazem przyczyniłaby się do podejmowania nieracjonalnych wyborów przez przedsiębiorców.

Resort finansów obliczył, że wprowadzenie wszystkich zmian zaproponowanych przez Ministerstwo Gospodarki, które miały na celu ułatwić życie przedsiębiorcom, spowodowałyby łączny ubytek z budżetu państwa wynoszący około 10,3 mld zł.

Justyna Niedbał
Bankier.pl
Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~grzegorz
"Co więcej, byłoby to niezgodne z przepisami unijnymi, w których brak jest powszechnej regulacji uzależniającej prawo nabywcy do odliczenia podatku wykazanego na fakturze od dokonania przez niego zapłaty należności z tej faktury. "

Co to za idiotyczna argumentacja?! Skoro brak jest powszechnej regulacji w UE w tej
"Co więcej, byłoby to niezgodne z przepisami unijnymi, w których brak jest powszechnej regulacji uzależniającej prawo nabywcy do odliczenia podatku wykazanego na fakturze od dokonania przez niego zapłaty należności z tej faktury. "

Co to za idiotyczna argumentacja?! Skoro brak jest powszechnej regulacji w UE w tej sprawie to w jaki sposób jakakolwiek polska regulacja może być niezgodna w przepisami unijnymi?

Wszyscy wiemy o co chodzi - żeby jak najwięcej kasy wyciągnąć.
~Koń Donek
A na ch... mi budżet "Państwa"? Mam skierowanie do okulisty i do kardiologa. W przychodniach zapisują na 2014 rok. Oczywiście zapiszą na wrzesień na wizytę płatną prywatnie. Do dentysty od 30 lat chodzę tylko i wyłącznie prywatnie. To na ch... mi budżet "Państwa"? Lepiej, jesli te 10 miliardó zostanie w kieszeniach A na ch... mi budżet "Państwa"? Mam skierowanie do okulisty i do kardiologa. W przychodniach zapisują na 2014 rok. Oczywiście zapiszą na wrzesień na wizytę płatną prywatnie. Do dentysty od 30 lat chodzę tylko i wyłącznie prywatnie. To na ch... mi budżet "Państwa"? Lepiej, jesli te 10 miliardó zostanie w kieszeniach ludzi, a nie złodziei pokroju Balcerowskich i Rostowiczów.
~ja
dlatego ja pracuję dla siebie i tylko dla siebie ;) polecam nie płacić danin na urzędasowe luksusy
markust71
Te urzędnicze matoły myślą jednowymiarowo, bo nigdy nie musiały uczciwie pracować. Założę się, że większość tych żłobów uważa, że jak się podniesie VAT z 20% na 40%, to wpływy wzrosną dwukrotnie. Gdyby jeden z drugim na własnej skórze doświadczył, jak wygląda codzienna walka z całym państwowym aparatem, skończyłoby się zaraz napełnianie Te urzędnicze matoły myślą jednowymiarowo, bo nigdy nie musiały uczciwie pracować. Założę się, że większość tych żłobów uważa, że jak się podniesie VAT z 20% na 40%, to wpływy wzrosną dwukrotnie. Gdyby jeden z drugim na własnej skórze doświadczył, jak wygląda codzienna walka z całym państwowym aparatem, skończyłoby się zaraz napełnianie gęby frazesami, jaki to "budżet" biedny jest. Prawda jest taka, że w dobrze zorganizowanym państwie budżet po pokryciu wydatków na obronność i niewielką część infrastruktury do niczego więcej nie jest potrzebny. Niestety w takich republikach bananowych jak Polska do władzy pchają się miernoty, które niczego w życiu nie osiągnęły i niczego się nie dorobiły, a "budżet" to dla takich źródełko dobrobytu, powstałe z ograbiania ludzi pracujących, a przydatne wyłącznie do rozgrabienia większej części przez rządzących kolesi i ich pociotków. Korzyścią deregulacji ma być komfort podatnika. Stan, w którym nie chce mu się kombinować i walczyć z Państwem. Płacenie podatków nie jest wtedy bólem, a w kieszeni zostają pieniądze, które można wydać na inwestycje, na dodatkowe zatrudnienie, a nawet wydając je na konsumpcję, ktoś te towary i usługi dostarcza i na tym zarabia... A co urzędol może o tym wiedzieć ?
~ytrewq
Kali kraść -dobrze. Kalemu ukraść źle!
Jak MF z podwładnymi ograbi naród - dobrze.
Jak mafia ma być minimalnie uczciwsza- źle, bo nie starczy dla armii popieraczy, pociotków i ferajny. Urzędasy pójdą na bruk i wpierdolą ministrowi kilof w łeb.
~Robert
Nie ważne podatnik VAT jest jego poborcą - tyle że też gwarantem!!! nic za to nie dostaje ale moze okazać się ze będzie musiał wypłacić gwarantowana kwotę a w najlepszym przyppadku dać ją w zastaw do czasu ściągnięcia ze zobowiązanego!!!
http://www.youtube.com/watch?v=DuCgpOgkZ0g&feature=player_embedded

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki