REKLAMA

Rekordowy rok na rynku złota. Chiny nowym liderem

2014-02-18 09:23
publikacja
2014-02-18 09:23

W roku 2013 mieszkańcy Ziemi kupili rekordowe 1.654 ton złota inwestycyjnego – informuje Światowa Rada Złota. Solidny wzrost odnotował też popyt na złotą biżuterię, a Chińczycy wyprzedzili Hindusów i zostali największym rynkiem złota na świecie.


Źródło: Thinkstock

Pod wieloma względami 2013 rok był na rynku złota niezwykły. Po pierwsze, był to pierwszy od 12 lat rok spadku cen złota. Po przeszło dekadzie hossy, żółty kruszec popadł w niełaskę inwestorów i stracił względem dolara aż 28% - najwięcej od 32 lat, w kwietniu doświadczając krachu, zniżkując o 14% w dwa dni. Po drugie, od złota odwrócili się spekulanci: długa spekulacyjna pozycja netto w kontraktach na nowojorskim Comeksie praktycznie przestała istnieć, a fundusze ETF zalała fala odpływu gotówki, w wyniku której podmioty te w 2013 roku sprzedały aż 880,8 ton złota – czyli mniej więcej 1/3 swego stanu posiadania z początku roku. Przez poprzednie kilka lat ETF-y kupowały po kilkaset ton złota rocznie.

Z zakupami przyhamowały banki centralne, które w 2013 roku kupiły 368,6 ton złota, a więc o 32% mniej niż w 2012 roku, gdy kupiły najwięcej metalu od prawie 50 lat. Był to jednak czwarty z rzędu rok zakupów kruszcu przez instytucje monetarne, które pozbywały się złota przez poprzednie 20 lat. Konsekwentną politykę zwiększania rezerw żółtego metalu prowadziła Rosja, które w minionym roku powiększyła swój stan posiadania o 77 ton. Przypuszczalnie, znacznie większych zakupów – aczkolwiek nieuwzględnionych w oficjalnych statystykach – dokonał Ludowy Bank Chin. Warto podkreślić, że poza 3,5 tonami kruszcu przetopionymi przez Bundesbank na złote monety, całkowicie ustała sprzedaż złota przez banki centralne w ramach Central Bank Gold Agreement (CBGA). Przed kryzysem finansowym banki centralne dostarczały na rynek po kilkaset ton złota rocznie.

Co ETF sprzeda, inwestor kupi

Spadki cen były napędzane przez inwestorów finansowych, którzy masowo pozbywali się „papierowego złota”: kontraktów terminowych, jednostek ETF i innych derywatów. Natomiast łączny popyt konsumencki na złoto pobił wszelkie rekordy. W kwietniu od Australii przez Hong Kong po Amerykę ludzie ustawiali się w kolejkach do dilerów, a niektóre mennice raportowały o wyczerpaniu zapasów. Rezultat: 1.654,1 ton zakupionych złotych sztabek, monet i medali. To wynik o 28,3% wyższy niż przed rokiem.

Popyt na złoto w poszczególnych segmentach rynku (w tonach) Źródło: Światowa Rada Złota.

Popyt jubilerski zwiększył się o 16,5% i osiągnął 2.209,5 ton, czyli najwięcej od 2008 roku. Można więc pokusić się o tezę, że zainteresowanie złotą biżuterią powoli wraca do „przedkryzysowych” poziomów, podczas gdy przez poprzednie cztery lata jubilerzy kupowali mniej niż dwa tysiące ton złota rocznie.

Wziąwszy pod uwagę podaż ze strony ETF-ów globalny popyt na złoto spadł w 2013 roku o 15% i wyniósł 3.756,1 ton. Był to wynik o blisko 350 ton niższy od 5-letniej średniej. W znacznie mniejszym stopniu skurczyła się podaż złota, która zmalała tylko o 2% względem roku 2012. Wydobycie w kopalniach wyniosło 3.018,6 ton i było o 5,4% wyższe niż rok wcześniej. Za sprawą niższych cen zmalała jednak podaż złota z recyklingu: na rynek trafiło 1.371,4 ton złotego złomu, czyli o 14% mniej niż przed rokiem. Był to szósty z rzędu spadek podaży złota z recyklingu i najniższy poziom od 2008 roku.

Złoto przepływa z Zachodu na Wschód

Obok silnego spadku cen widoczne były dwa inne trendy na rynku złota. Pierwszym była ucieczka od „złota papierowego” – czyli wszelkiej maści instrumentów pochodnych, certyfikatów i jednostek ETF – w stronę złota fizycznego, które zimą i wiosną w błyskawicznym tempie wypływało z nowojorskich i londyńskich skarbców.

Nie mniej znacząca była wiążąca się z tym faktem relokacja geograficzna. Jak stwierdzają autorzy raportu Światowej Rady złota, w 2013 roku mieliśmy do czynienia z „bezprecedensowym przepływem złota z zachodnich skarbców na rynki wschodnie poprzez mennice w Ameryce Północnej, Szwajcarii i Dubaju”. 400-uncjowe sztaby wyprzedawane przez amerykańskie ETF-y były przetapiane na „epicką skalę” na mniejsze sztabki, które następnie znajdowały nowych właścicieli w Bombaju, Hong Kongu czy Bangkoku.

Tendencję tę ilustrują dane o sprzedaży złota w poszczególnych krajach. Popyt w Chinach wzrósł aż o 32% rdr i wyniósł 1.065,8 ton. W ten sposób Państwo Środka przegoniło Indie (974,8 ton) i stało się największym konsumentem królewskiego metalu, zarówno w postaci inwestycyjnej jak i biżuterii. Jeszcze silniejszy wzrost zainteresowania złotem zaobserwowano w Tajlandii, gdzie kupiono 140,1 ton kruszcu – o 73% więcej niż w 2012 roku. Przyczyną była napięta sytuacja polityczno-społeczna i być może także nielegalny reeksport złota do Indii, które w ubiegłym roku nasiliły restrykcje w handlu złotem. Po raz pierwszy od 2005 roku dodatni popyt netto na złoto inwestycyjne odnotowano w Japonii, czego trudno nie powiązać ze skrajnie inflacyjną polityką pieniężną japońskich władz.

Łącznie kraje azjatyckie i Rosja odpowiadały za 85% globalnego popytu na złoto. Przeszło 317 milionów Amerykanów kupiło 190,3 ton złota (prawie 2/3 w postaci biżuterii), czyli tylko o 15 ton więcej niż sprzedano w 75-milionowej Turcji. Europa liczona bez byłych republik radzieckich odpowiadała za niespełna 8% światowego popytu na złoto. W segmencie złota inwestycyjnego dominującą pozycję utrzymały Szwajcaria i Niemcy, które łącznie skupiały 70% obrotu złotymi sztabkami i monetami na Starym Kontynencie.

Krzysztof Kolany
Bankier.pl

Do pobrania

zlotogifzlotogif
Tematy
(Nie) wszystko o regularnym inwestowaniu

(Nie) wszystko o regularnym inwestowaniu

Komentarze (13)

dodaj komentarz
~dr Zaraza
3000 ton z kopaln 1500 ton z recyklingu to tylko ok. 130 mld smieciowych $ i co to jest na przeciw zadluzenia USA . Policzcie sobie ile by kosztowala oz zlota gdyby powrocic do parytetu zlota!
~CaesarXL
Chińczycy mają bardzo dużego longa na USD i rolują na fizyczne złoto. Ale oczywiście nie PKC ...Jeśli kupili 1000 ton złota po 1300 USD za uncje to wychodzi na to że wymienili ok 42mld USD na fizyczne złoto. Czyli udało im się wymienić c.a. 5% papierków na złoto. W tym tempie to 20 lat, oczywiście przy zerowym bilansie płatniczym,Chińczycy mają bardzo dużego longa na USD i rolują na fizyczne złoto. Ale oczywiście nie PKC ...Jeśli kupili 1000 ton złota po 1300 USD za uncje to wychodzi na to że wymienili ok 42mld USD na fizyczne złoto. Czyli udało im się wymienić c.a. 5% papierków na złoto. W tym tempie to 20 lat, oczywiście przy zerowym bilansie płatniczym, a zdaje się że ciągle mają ciągle większą górkę. Wymieniają też na miedź, platynę, uran, srebro, akcje etc. Więc jeśli nie znajdzie się gdzieś krater meteorytu z 1 mln ton złota na dnie to raczej złoto nie poleci na pysk a na odwrót jest całkiem realnie . Inaczej spadki mogą w 5 lat dojść do 1000 a wzrosty do 10000 z podobnym prawdopodobieństwem :)
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~aaron bitcoinberg
Jeśli ulica kupuje akcje, to trzeba wychodzić z akcji. Ale jeśli ulica skupuje złoto, srebro, cukier i mąkę, to to należy kupić broń. Rynek złota to nie rynek akcji, nie można porownywac.
~Madzia
Każde nawet dziecko dobrze wie że papierowy pieniądz jest znacznie lepszy od złota, można na przykład się papierkiem w kiblu podetrzeć albo w piecu użyć na podpałkę...
~dr Zaraza
zuzyc w toalecie w zboznym celu to rozumiem ale na podpalke? , przeciez idzie ocieplenie klimatu!
~dr Zaraza
zuzyc w toalecie w zboznym celu to rozumiem, ale na podpalke? , przeciez idzie ocieplenie klimatu!
~MacGawer odpowiada ~dr Zaraza
Precedensy już były. Co ciekawe nie tylko banknotów używano do palenia w piecach, np w Łódzkim Gettcie:

"Monety 10-fenigowe coraz częściej zaczęto traktować jako praktyczny środek do rozpalania ognia, były bowiem wykonane z łatwopalnego stopu aluminium z magnezem."

http://omonetach.pl/aktualnosci/6/6872/monety-
Precedensy już były. Co ciekawe nie tylko banknotów używano do palenia w piecach, np w Łódzkim Gettcie:

"Monety 10-fenigowe coraz częściej zaczęto traktować jako praktyczny środek do rozpalania ognia, były bowiem wykonane z łatwopalnego stopu aluminium z magnezem."

http://omonetach.pl/aktualnosci/6/6872/monety-getta-w-lodzi-historia-numizmatyki-polskiej-cz-9
~proexpert
Expercie, różnice w zakupach wynikają z odmiennej mentalności obywateli. W krajach rozwiniętych złoto noszą tylko raperzy i alfonsi. Jeśli chcesz podkreślić swój status to kupujesz wypasioną furę, dom i jego wyposażenie, modne ciuchy. Wszystko to nabędziesz za waluty do których (pomimo narzekań wielu "wtajemniczonych" spowodowanych Expercie, różnice w zakupach wynikają z odmiennej mentalności obywateli. W krajach rozwiniętych złoto noszą tylko raperzy i alfonsi. Jeśli chcesz podkreślić swój status to kupujesz wypasioną furę, dom i jego wyposażenie, modne ciuchy. Wszystko to nabędziesz za waluty do których (pomimo narzekań wielu "wtajemniczonych" spowodowanych wzrostem podaży) obywatele mają zaufanie. Na wschodzie takiego zaufania ludzie nie mają. Z bogactwem obnoszą się jedynie bardzo bogaci, których stać na ochronę. Względne podkreślenie statusu daje im złota biżuteria (np. złote zęby, na zachodzie dawno "wyszły z mody"). To również zabezpieczenie finansowe przed utratą siły nabywczej papierowego pieniądza, która miała zazwyczaj bardziej gwałtowny charakter w porównaniu z walutami współczesnego Zachodu

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki