REKLAMA

Rekonstrukcja rządu grzęźnie

2020-09-02 06:44
publikacja
2020-09-02 06:44
fot. Krystian Maj / KPRM / Flickr

Zarówno Porozumienie, jak i Solidarna Polska mają swoje konkretne plany związane z koalicją i rządem, ale opór wobec zmian może być największy w samym PiS; być może zapowiadana rekonstrukcja rządu nie będzie więc wcale tak głęboka - pisze w środę "Rzeczpospolita".

Jak podkreśla "Rz", aktualny termin rekonstrukcji to przełom września i października. Ten termin podał we wtorek szef KPRM Michał Dworczyk. Dziennik zauważa, że wpływ na rekonstrukcję ma też mieć sytuacja wewnątrz największej partii tworzącej Zjednoczoną Prawicę.

"Pod względem politycznym w PiS nastąpiło zwarcie szeregów wobec działań Zbigniewa Ziobry (za wyjątkiem kilku osób). Ale jak wynika z rozmów w partii Jarosława Kaczyńskiego – w samym PiS może się pojawić bardzo silny opór przed likwidacją tak dużej liczby ministerstw. Bo to oznacza zmianę wewnętrznego układu sił, osłabienie lub wzmocnienie konkretnych frakcji. To dodatkowa komplikacja dla układania nowego rządu, co przyznają nasi rozmówcy" - czytamy w gazecie.

"Być może zapowiadana rekonstrukcja nie będzie więc wcale tak głęboka, jak obecne deklaracje polityczne o tym, że ministerstw będzie 12 lub 13. Być może pozostanie ich o kilka więcej, np. 15" - pisze "Rzeczpospolita".

Podkreśla, że sytuacja we współtworzącym Zjednoczoną Prawicę Porozumieniu i wyjście z kryzysu wyborczego mają też wpływ na zmiany w rządzie. Jak wynika z informacji gazety, w partii jest raczej powszechne przekonanie, że lider Porozumienia Jarosław Gowin powinien wrócić do gabinetu premiera Mateusza Morawieckiego.

wni/ itm/

Źródło:PAP
Tematy

Otwórz konto sobie i dziecku i zyskaj 200 zł w promocji na zakupy u naszych partnerów.

Komentarze (4)

dodaj komentarz
samsza
Mają zwalniać...? Znaczy będą przyjmować...!
karbinadel
Ciekawe, czy kot jest już faktycznie tak słaby, że szczury zaczynają harcować, czy w pewnym momencie kłapnie zębami i skończą się "niezależne" partyjki
adikmar
Przerażajace jest to, że ilość ministerstw dopasowuje się tak, aby „pogodzić różne frakcje” wewnątrz partii, natomiast nikt nawet nie udaje, że ta ilość ma być dostosowana do realiów gospodarczych. Żadna normalna prywatna firma nie byłaby w stanie tak funkcjonować.
wrazicki
- Polska? Jaka tam Polska... Najważniejsze to być przy korycie...
Nieustannie mnie przeraża, że ludzie na tak odpowiedzialnych stanowiskach, za warunki dla milionów ludzi, sprowadzają to do wojenek partyjnych.

Powiązane: Rząd Mateusza Morawieckiego

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki