Władimir Putin odniósł na Alasce dwa zwycięstwa, a jedno z nich to czas, który zapewnił swoim wojskom na kontynuowanie natarcia na froncie na Ukrainie - oceniła amerykańska stacja CNN w sobotnim komentarzu po rozmowach Putina z Donaldem Trumpem.


Prezydent Trump wyglądał na zdenerwowanego i zmęczonego. Być może dlatego, że Putin wydawał się nieugięty, gdy wciąż powtarzał o „pierwotnych przyczynach” wojny - oceniła CNN.
Telewizja zauważyła, że Putin osiągnął w piątek dwa zwycięstwa. Po pierwsze, został w USA przywitany z pompą, co stanowi „niezwykłą formę rehabilitacji (przywódcy) oskarżanego o zbrodnie wojenne”.
„Drugim zwycięstwem jest czas. Putin zapewnił swoim siłom więcej możliwości przełamania linii frontu. Nie sprawiał wrażenia, jakby się spieszył, sugerując dalsze spotkania i kontynuację prac. Czas ma znaczenie, ponieważ letnia ofensywa Putina jest bliska przekształcenia stopniowych zysków w strategiczne zwycięstwa” - podkreśliła CNN.
„Ukraina mogła mieć (jednak) gorszą noc. Żadne porozumienie nie zostało wypracowane bez nich” - podsumowano.

Przeczytaj także
jbw/ szm/































































