"Jestem przeciw, ale za" - tak można określić stosunek byłego prezydenta USA do tokenów NFT. Trump, do niedawna przeciwnik kryptowalut, zmienił zdanie, gdy pojawiła się okazja do zarobku. Na razie najwięcej zarobił chyba on sam, ponieważ na rynku wtórnym ceny kart spadły kilkukrotnie.


Donald Trump Digital Trading Card — tak w pełni nazywa się kolekcja NFT byłego prezydenta USA. Karty przedstawiają go jako superbohatera, astronautę, szeryfa z Dzikiego Zachodu i szereg innych fantastycznych postaci.
Karty w ramach limitowanej edycji były sprzedawane po 99 dol. za sztukę i - jak informuje oficjalna strona projektu - wszystkie zostały wyprzedane. Co więcej, dokonując zakupu kart NFT, brało się udział w loterii, w której nagrody były niezwykle atrakcyjne (oczywiście dla fanów byłego prezydenta).
We LOVE the #TrumpCard Fan Art! Tag us with your #TrumpCards pic.twitter.com/OfA63amjIg
— CollectTrumpCards (@CollectTrump) January 3, 2023
Wśród nich warto wymienić godzinną partyjkę golfa z Donaldem Trumpem (można zaprosić także 2 swoich znajomych), prywatne spotkanie z 45. prezydentem USA w jego luksusowej rezydencji w Mar-A-Lago lub też zaproszenie na uroczystą kolację. W puli były także spotkania online na platformie Zoom. Najłatwiej było załapać się na kolację, ponieważ zakup 45 cyfrowych kart kolekcjonerskich gwarantował zaproszenie na uroczystą kolację z Trumpem w Miami.
Zwycięzcy bezpośrednich spotkań z Donaldem Trumpem będą musieli samodzielnie pokryć koszty podróży i zakwaterowania w celu dotarcia do Mar-a-Lago.
Kolekcja łącznie ma liczyć 45000 NFT. Jak poinformowano na stronie internetowej projektu, "każda cyfrowa karta kolekcjonerska Trumpa ma unikalną przypisaną rzadkość. Niektóre będą unikatowe (tj. jedyne na świecie), inne będą limitowane do 2, 5, 7 lub 10 egzemplarzy. Żadna karta Trump Digital Trading Card nie będzie miała więcej niż 20 kopii".
Pieniądze idą w parze z polityką
Jak informował "New York Times", sprzedaż kart NFT ma służyć sfinansowaniu kampanii prezydenckiej w 2024 roku. Oficjalna strona jednak zaprzecza plotkom na ten temat. Tak czy inaczej Trump kolejny raz zrobił niezły biznes. Wartość nagród w loterii została oszacowana na 54 695 dolarów, co stanowi zaledwie 1,2 proc. sumy, za którą sprzedano karty kolekcjonerskie.
Sam pomysł wejścia w świat technologii NFT wywołał falę oburzenia wśród zwolenników byłego prezydenta. "Ten, kto kazał Trumpowi to zrobić, powinien zostać zwolniony" – napisali na Twitterze Keith i Kevin Hodge, dwaj zwolennicy Trumpa i komicy stand-upowi.
Whoever told Trump to do this should be fired https://t.co/fJ56QjYdDu
— Hodgetwins (@hodgetwins) December 15, 2022
Zwolennicy technologii twierdzą, że NFT są cyfrową odpowiedzią na przedmioty kolekcjonerskie, ale krytycy ostrzegają przed ryzykiem na rynku, które wyłoniło się z szerszego świata kryptowalut. W niedawnym raporcie przygotowanym dla Kongresu USA zauważono, że sprzedaż NFT była wykorzystywana do zbierania informacji o kartach kredytowych i innych danych finansowych oraz była przedmiotem innych oszustw — przypomina z kolei BBC.
Karty NFT Trumpa trudną inwestycją
Według danych CryptoSlam.io wynika, że karty Trumpa posiada 15 414 właścicieli, co oznacza, że wskaźnik unikalnych własności wynosi ok. 33 proc.
NFT byłego prezydenta USA Donalda Trumpa okazały się trudną inwestycją. Obecnie karty są wyceniane 80 proc. poniżej maksymalnej wartości (17 grudnia tzw. floor price wynosił nawet 0,84 ETH, czyli blisko 1000 dolarów) — po 0,1739 ETH - wynika z danych OpenSea. CryptoSlam informuje z kolei, że transakcje kartami odbywają się w przedziale od ok. 160 dolarów do ok. 260 dolarów.
Pomimo znacznego spadku wartości ci, którzy kupili karty Trumpa z pierwszej ręki, ciągle mogą być zadowoleni. Rynkowa wartość jest prawie dwa razy wyższa niż cena zakupu w przedsprzedaży.
Jak podkreślono na stronie projektu, karty Trumpa mają służyć jedynie celom kolekcjonerskim, a nie inwestycyjnym.


























































