Otwarta zapowiedź rychłego obniżenia stóp procentowych podziałała niczym płachta na giełdowego byka. Nowojorskie indeksy ruszyły w górę… ale wygenerowany w ten sposób układ dziennych świeczek nie wygląda przesadnie prowzrostowo.


Stało się to, co miało się stać. - Nadszedł czas na dostosowanie polityki monetarnej. Dalsza droga jest jasna, a czas i tempo obniżek stóp procentowych będą zależeć od napływających danych, ewoluujących perspektyw i równowagi bilansu ryzyk- powiedział szef banku centralnego USA. Jerome Powell dał inwestorom dokładnie to, na co od miesięcy czekali. Jasny i bezpośredni sygnał rozpoczęcia poluzowania polityki monetarnej na wrześniowym posiedzeniu FOMC.
Nowojorskie giełdy jak na komendę ruszyły w górę, ale nie były to zwyżki przesadnie entuzjastyczne. S&P500 zyskał w piątek 1,15% i zakończył tydzień na poziomie 5 634,61 punktów. W gruncie rzeczy jest to stabilizacja na pułapie osiągniętym już w poniedziałek. Amerykański rynek akcji pozostaje w stanie zawieszenia i oczekuje na nowe impulsy. Bo cięcia stóp w Fedzie są już od dawna wliczone w ceny.
Bardzo podobnie wygląda to w przypadku indeksu Nasdaq Composite, który w piątek poszedł w górę o 1,47%. I podobnie jak w przypadku S&P500 nie udało się nawet w pełni wymazać czwartkowych strat. Jeśli to jest entuzjazm, to wyjątkowo dobrze zamaskowany. Bardziej przekonująco wyglądał Do Jones, który po zwyżce o 1,14% znalazł się blisko bliźniaczych lipcowych szczytów.
- Dzisiaj dostaliśmy „gołębiego” Powella i widzieliśmy adekwatną do tego reakcję rynku. Powell zasugerował, że jeśli rynek pracy nadal będzie się osłabiał, to celujemy w 50-punktową obniżkę we wrześniu – skomentował Peter Cardillo, główny ekonomista w nowojorskim Spartan Capital Securities cytowany przez agencję Reuters.

Po piątkowym przemówieniu Jeome’a Powella rynek terminowy na 36,5% wycenia szanse 50-punktowej redukcji stopy funduszy federalnych na wrześniowym posiedzeniu FOMC. Nadal dominującym (63,5% szans) scenariuszem jest cięcie o 25 pb. – wynika z obliczeń FedWatch Tool. Niemniej do końca roku w cenach jest łączna obniżka stopy funduszy federalnych o blisko 100 pb., a do pozostały już tylko trzy posiedzenia FOMC.
Wśród 500 największych amerykańskich spółek prym wiodły zwyżkujące o ponad 4% walory Nvidii oraz Tesli. Nieźle radził sobie cały sektor technologiczny, gdzie wycena takich spółek jak Broadcom, AMD czy Qualcomm podniosła się po ok. 2%.
To przygotowanie gruntu pod to, co inwestorów będzie czekać w ostatnim tygodniu sierpnia. Gwoździem giełdowego programu powinny być wyniki kwartalne Nvidii (w środę) jak również bazowy deflator wydatków konsumenckich (PCE, w piątek) będący preferowaną przez Fed miarą inflacji oraz rewizja statystyk PKB za II kwartał (w czwartek).
KK




























































