Zamieszanie wokół odebrania RegioJet możliwości realizowania czterech kluczowych połączeń nie ustaje. W reakcji na ostatnie oświadczenie czeskiego przewoźnika PKP Polskie Linie Kolejowe odpowiadają, że nie ograniczają nikomu dostępu do rynku, a zarzuty dotyczące rzekomych działań antykonkurencyjnych są bezpodstawne. Do sprawy odniosło się także PKP Intercity, które przejęło prawie wszystkie z niezrealizowanych kursów.


Informacja o tym, że PKP Intercity zajmie 3 z 4 uwolnionych połączeń pojawiła się na początku tygodnia. W reakcji na działania państwowego przewoźnika oświadczenie wydał RegioJet, do czego szybko odniosło się PLK i Intercity.
PKP PLK odpiera zarzuty RegioJet
PKP PLK podkreślają, że jako zarządca infrastruktury kolejowej działają w sposób transparentny i w oparciu o przepisy prawa i regulamin sieci, a decyzje dotyczące przydziału lub cofnięcia zdolności przepustowej są podejmowane wyłącznie w oparciu o ich faktyczne wykorzystanie. Wspomniane mechanizmy obowiązują na całej sieci kolejowej, a ich celem jest zapobieganie blokowaniu przepustowości i zapewnienie możliwie najlepszego wykorzystania infrastruktury.
„W sytuacji, gdy przewoźnik rezygnuje z uruchomienia części zaplanowanych kursów lub nie jest w stanie rozpocząć ich obsługi zgodnie z rozkładem jazdy, rolą zarządcy infrastruktury jest zapewnienie, aby niewykorzystana przepustowość mogła zostać udostępniona innym podmiotom” - czytamy w oświadczeniu PKP PLK.
PLK przypomniał, że RegioJet pozostaje podmiotem dopuszczonym do realizacji przewozów kolejowych w Polsce, a decyzje dotyczące zdolności przepustowej są podejmowane zgodnie z przepisami krajowymi i unijnymi, a zgodnie z regulaminem sieci przy uruchomieniu poniżej 70% pociągów przewoźnik może zostać pozbawiony prawa do wykorzystania trasy. Na przydzielone 34 trasy RegioJet został pozbawiony prawa do wykorzystania tras w czterech przypadkach, gdzie m.in. wykorzystanie ich było na zerowym poziomie.
RegioJet oskarża PKP o ograniczanie konkurencji
Od poniedziałku RegioJet utracił możliwość realizowania czterech połączeń między Krakowem a Warszawą, w efekcie czego na trzech slotach pojawiły się pociągi Pendolino obsługiwane przez PKP Intercity. Decyzja PKP PLK spotkała się ze zdecydowanym sprzeciwem RegioJet, który wskazuje na możliwe wypychanie spółki z rynku i działania antykonkurencyjne.

Czeski przewoźnik pozostaje w sporze z PKP, którego spółkom zarzuca m.in. utrudnianie finalizacji zakupu obiektu za ponad 55 mln zł, odmowę udostępnienia powierzchni reklamowych na dworcach oraz spowalnianie tras w rozkładach jazdy względem połączeń PKP Intercity. Spółka twierdziła także, że pracownikom PKP Intercity zabrania się podejmowania pracy dla konkurencyjnego przewoźnika. PKP Intercity w odpowiedzi podkreśliły, że działają w sposób transparentny, zgodny z przepisami oraz standardami etycznymi.
Intercity przejmuje pasażerów czeskiego przewoźnika
W rozmowie z portalem Rynek-kolejowy.pl Janusz Malinowski, prezes zarządu PKP Intercity, przypomina, że spółka miała wcześniej zaplanowane kursy w spornych godzinach, ale finalnie zostały one przydzielone RegioJet. Kiedy czeski przewoźnik nie uruchomił połączeń, PKP Intercity przejęło trzy z czterech wolnych tras, aby "zaopiekować de facto porzuconych przez czeskiego prywatnego przewoźnika pasażerów", co zagwarantuje stabilność w okresie wzmożonego ruchu zimowego. Spółka nie zgadza się z twierdzeniem, że jej pociągi nie miały w tych godzinach pełnego obłożenia, bowiem największy popyt występuje przed południem i wieczorem. Intercity jako narodowy przewoźnik ma obowiązek zabezpieczenia tras niezależnie od decyzji innych operatorów, a RegioJet, wycofując połączenia 2 dni przed startem rozkładu jazdy, sam wyparł się z rynku, co jest brakiem odpowiedzialności i szacunku wobec pasażerów.
Problemy RegioJet w Polsce
W połowie grudnia 2025 r. prezes Urzędu Transportu Kolejowego wszczął postępowanie wobec RegioJet po tym, jak przewoźnik ten nie uruchomił w obowiązującym nowym rozkładzie 23 połączeń. Czeska firma twierdzi, że nie dopuściła się działań niezgodnych z prawem i nie naruszyła interesów pasażerów. Według RegioJet celem działania UTK mogło być odebranie już przydzielonych pojemności firmie na rzecz państwowego przewoźnika PKP Intercity.
Wcześniej czeski przewoźnik poinformował, że zacznie działalność w Polsce 14 grudnia, czyli wraz z wejściem w życie nowego rocznego rozkładu jazdy na kolei, ale z mniejszą liczbą kursów, niż pierwotnie zapowiadał. Firma tłumaczyła, że nie udało się jej uruchomić wszystkich planowanych połączeń z powodu problemów w rekrutacji i opóźnieniach w budowie zaplecza technicznego.
Oprac. BPL: AD/ PAP: ewes/ mmu/





























































