Problemy RegioJet, który miał z pełną mocą ruszyć na polskie tory w połowie grudnia ubiegłego roku, nie ustają. Jak informuje czeski przewoźnik, PKP PLK odebrało mu dwa kluczowe połączenia, które zamierzał uruchomić jeszcze w styczniu, przyznając je PKP Intercity. RegioJet oczytuje te działania jako próbę wypychania konkurencji i rozważa powiadomienie organów antymonopolowych.


Decyzją PKP PLK RegioJet utracił możliwość realizowania czterech połączeń na trasie Kraków - Warszawa. Chodzi o pociągi startujące ze stacji Kraków Główny o 9:52 oraz o 14:57 oraz kursy powrotne z Warszawy o godzinach 15:40 i 19:46. Od 5 stycznia 2026 r. w tych godzinach - nie licząc porannego kursu z Krakowa - połączenia obsługiwane są przez pociągi PKP Intercity.
RegoJet wypychany z polskiego rynku?
Jak przekazał RegioJet w informacji prasowej, PKP PLK już w ubiegłym tygodniu zostało poinformowane przez przewoźnika, że od 5 stycznia br zamierza on uruchomić połączenie Kraków - Warszawa o 9:52. Ostatecznie okazało się, zarządca infrastruktury zdecydował o odebraniu RegioJet zarówno tego, jak i innego slotu, z 14:57 wraz z powrotnymi kursami z Warszawy. Z doniesień Pulsu Biznesu wynika, że takie rozstrzygnięcie zapadło już 2 stycznia, ponieważ PKP PLK miało pewność, że inny przewoźnik będzie w stanie uruchomić kursy, których czeski nie mógł obsłużyć. W efekcie na wolnych trasach aż do czerwca pojawią się pociągi Pendolino od PKP Intercity, które będą wyjeżdżać z Krakowa do Warszawy o 14:51, a z Warszawy do Krakowa o 15:40 i 19:40.
Właściciel RegioJet, Radim Jančura, uważa, że bez odebranych połączeń spółce trudno będzie utrzymać dodatni wynik finansowy, są one bowiem kluczowe pod względem ekonomiki eksploatacji. RegioJet wierzy, że od czerwca kursy będą przywrócone, ale jednocześnie jest przekonany, że za decyzją PKP stoi chęć wyparcia konkurenta z rynku. Pociągi Intercity, zdaniem czeskiego przewoźnika, nie były w pełni zapełnione w spornych godzinach, dlatego przejęcie połączeń nie ma uzasadnienia ekonomicznego:
„Istnieje szereg przesłanek wskazujących, że celem nie jest korzyść ekonomiczna, lecz blokowanie przepustowości pierwszego realnego konkurenta na rynku. PKP Intercity wraz z wejściem RegioJet nie utraciło żadnej przepustowości – wszystko, o co wystąpiło, otrzymało. Nagły wniosek o przejęcie naszych połączeń uważamy za jednoznaczny sygnał wrogich działań” – mówi Radim Jančura, właściciel RegioJet.
Spółka rozważa zawiadomienie polskiego urzędu antymonopolowego w związku z możliwymi praktykami antykonkurencyjnymi ze strony PKP.

Trudny start czeskiego przewoźnika w Polsce
Pilotaż pierwszych połączeń w Polsce RegioJet rozpoczął jeszcze we wrześniu, zapowiadając pełny start od 14 grudnia 2025 r. Trzy dni przed tą datą okazało się, że na trasie Kraków - Warszawa zamiast 6 kursów będą trzy, natomiast jeszcze w listopadzie przesunięto uruchomienie połączenia z Warszawy do Poznania. Spółka tłumaczyła opóźnienia chęcią uniknięcia problemów w ruchu i trudnościami w rekrutacji pracowników. W reakcji na postępowanie czeskiego przewoźnika Urząd Transportu Kolejowego wszczął postępowanie ws możliwego naruszenia interesów pasażerów, RegioJet z kolei obawia się utraty przydzielonych połączeń na rzecz PKP Intercity.






















































