Do tej pory Arimidex, należący do grupy leków zwanych inhibitorami aromatazy, był zalecany w Polsce tylko u chorych z zaawansowanym rakiem piersi. Rejestracja preparatu w leczeniu wczesnego stadium choroby u szerokiej rzeszy chorych była możliwa dzięki rewolucyjnym wynikom badania ATAC (Arimidex and Tamoxifen, Alone or in Combination). Projekt ten, w którym wzięło udział ponad 9300 pacjentek, jest największym na świecie badaniem klinicznym związanym z leczeniem raka piersi.
W badaniu ATAC wykazano, że Arimidex znacznie lepiej niż tamoksyfen chroni kobiety przed nawrotem raka. U kobiet stosujących Arimidex wykazano o 17 proc. mniejsze ryzyko nawrotu raka piersi w porównaniu z kobietami stosującymi tamoksyfen. Naukowcy stwierdzili również, że u większości kobiet ryzyko raka drugiej piersi jest mniejsze, jeżeli zamiast tamoksyfenu pacjentka otrzyma nowy lek, Arimidex. Co więcej, okazało się, że Arimidex jest bezpieczniejszy niż tamoksyfen. U kobiet leczonych anastrozolem wykazano bowiem mniejsze ryzyko wystąpienia takich objawów, jak powikłania zakrzepowo - zatorowe, upławy lub krwawienia z pochwy, a także rak macicy oraz zaburzenia w ukrwieniu mózgu.
Wśród wszystkich nowotworów rak piersi jest najczęstszym zabójcą kobiet. W Polsce każdego roku notowanych jest ponad 10 tysięcy zachorowań i liczba ta stale wzrasta. W naszym kraju po pięciu latach od rozpoznania choroby przy życiu pozostaje jedynie co druga pacjentka. W Stanach Zjednoczonych spośród pięciu kobiet z rakiem piersi aż cztery przeżywają co najmniej pięć lat.
Źródło:Dla Zdrowia.pl





























































