Na pytanie, czy polscy przedsiębiorcy wytwarzają większość dochodu naszego kraju, tylko 28% respondentów odpowiedziało twierdząco. Aż 61% badanych stwierdziło, że raczej lub zdecydowanie nie, a 11% wskazało odpowiedź "nie wiem". Kolejne pytanie dotyczyło zatrudnienia – okazało się, że tylko 33% respondentów zgodziła się ze zdaniem, że przedsiębiorstwa dają pracę większości Polaków.
PKPP Lewiatan podkreśla, że wiedza o tym, co jest źródłem dochodu w polskiej gospodarce jest bardzo mała. Przypominają, że przedsiębiorstwa odpowiedzialne są za 70% PKB oraz dają pracę 70% osób zatrudnionym w gospodarce narodowej. Warto tutaj podkreślić, że nie istniałaby możliwość zwiększania zatrudnienia w administracji, gdyby nie wpływy z podatków płaconych przez firmy. Wniosek jest taki, że pytania były tendencyjne, a większość respondentów nie potrafiła na nie odpowiedzieć w prawidłowy sposób. O ile można się zgodzić z tezą, że przedsiębiorstwa w Polsce są odpowiedzialne za PKB, o tyle mówienie o tym, że z ich podatków utrzymywana jest administracja publiczna, to już nadinterpretacja.
Podatek dochodowy płacony przez firmy to tylko (lub aż) 29 mld zł. Z kolei wpływy do budżetu z tytułu podatku od osób fizycznych wynoszą 42 mld zł. Największy strumień dochodów państwa pochodzi z podatków pośrednich, czyli akcyzy i VAT-u, które łącznie przynoszą ok. 195 mld zł.
Nie wolno umniejszać roli przedsiębiorstw
Naturalnie w żaden sposób nie powinno to umniejszać roli przedsiębiorstw w tworzeniu dochodu narodowego. Bez firm nie ma miejsc pracy i nie ma dochodów obywateli, co podkreśla PKPP Lewiatan. Prawda jest jednak taka, że bardzo duża część przedsiębiorców bardzo rzadko kiedy płaci podatek dochodowy, ponadto odliczają VAT. Większość dochodów państwa pochodzi od tego, co płaci finalny konsument. Nie zmienia to jednak podstawowego faktu, czyli stwierdzenia, że gdyby nie sektor przedsiębiorstw, to większość konsumentów nie miałaby pracy, a co za tym idzie – nie miałaby czego wydawać. Źródłem dochodu 70% zatrudnionych jest właśnie praca w prywatnych firmach i to z podatków płaconych przez te podmioty utrzymywane jest państwo. Trudno to nazwać inaczej jak pewnego rodzaju recykling podatkowy, jednak warto rozróżnić te kwestie, ponieważ łatwo może to doprowadzić do niepoprawnego stwierdzenia, że polscy przedsiębiorcy płacą łącznie 300 mld zł podatków.
Respondenci mylą pojęcia
Wyniki ankiety nie powinny nikogo dziwić. Polacy nie rozróżniają PKB od wpływów podatkowych. Przyjmując, że większość nie rozróżnia tych dwóch rzeczy i traktuje je tak samo, to równie dobrze można powiedzieć, że 61% badanych po części miała rację. To samo może dotyczyć zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw – Polacy w dalszym ciągu mogą mieć przekonanie, że najwięcej miejsc pracy generuje sektor budżetowy i firmy państwowe.
Do tego nie traktują osób samozatrudnionych jak prawdziwych przedsiębiorców, tylko jako osoby obniżające swoje koszty pracy. W wielu miastach największymi pracodawcami są właśnie urzędy i firmy państwowe, stąd mylne przekonanie o tym, że większość pracuje właśnie tam. Drobnica, czyli małe i średnie przedsiębiorstwa są niezauważalne. Czy ma to jakiekolwiek znaczenie? Teoretycznie dobrze by było, gdyby obywatele wiedzieli, komu zawdzięczają to, co mają, być może wtedy lepiej dbaliby o interesy tych, którzy gwarantują im dochody. Niestety tutaj pojawia się kolejne fundamentalne pytanie – kto tak naprawdę co komu zawdzięcza? W końcu bez pracowników i klientów nie ma przedsiębiorstw i na odwrót. Dalsze drążenie tematu w zależności od tego jak wiatr zawieje może prowadzić od skrajnie libertariańskich do czystych socjalistycznych wniosków.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl





























































