REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prywatność w sieci - czy jeszcze istnieje?

2010-07-21 13:39
publikacja
2010-07-21 13:39
Popularność serwisów społecznościowych wywołała w ostatnich miesiącach dyskusję na temat prywatności i bezpieczeństwa danych osobowych w Internecie. Czy wydawcy serwisów mają sposób na ochronę użytkowników i dlaczego prywatność jest tak ważna?

Cieszące się ogromnym powodzeniem serwisy społecznościowe, pomagają w tworzeniu i rozwijaniu społeczności internetowych. Za ich pośrednictwem tysiące osób na całym świecie dzieli się różnymi zainteresowaniami: wysyłając e-maile, zdjęcia, filmy, tworząc blogi i grupy dyskusyjne. Funkcjonowanie serwisów społecznościowych niesie za sobą upublicznienie pewnych danych o użytkowniku.

Internet to największa w świecie sieć. Jego popularność jest tak wielka, że można mówić już o jej globalnym charakterze. Za jego pośrednictwem mamy możliwość komunikowania się w wielu językach, z ludźmi wyznającymi różne religie i światopoglądy oraz reprezentującymi różne kultury i nacje. Internet to dziś nie tylko domena świata naukowców - dostęp do niego ma coraz więcej ludzi. W dzisiejszych czasach mówi się o społecznym wymiarze tego zjawiska, a jego obecność w życiu człowieka staje się naturalna i oczywista.

Jest też druga strona tego medalu. Ogromna popularność serwisów społecznościowych powoduje, że z miesiąca na miesiąc rośnie dostępność do naszych danych osobowych w Internecie. Będące u szczytu popularności portale społecznościowe ułatwiają życie nie tylko nam i naszym znajomym. Im bardziej jesteśmy aktywni w serwisach społecznościowych, tym bardziej narażamy się na wykorzystanie naszych danych do niewłaściwych celów. Zdarza się, że i sami producenci wykorzystują reklamowo nasze wizerunki z naszych profili, umieszczając na przykład nasze zdjęcie na banerach reklamowych... Inną często poruszaną kwestią jest ilość znajomych na portalach społecznościowych. Zdarza się, że mamy ich kilka tysięcy... Czy są to ludzie których naprawdę znamy i chcemy aby śledzili nasze życie każdego dnia i znali każdy nasz krok? Czy portale społecznościowe znajdą sposób na zapewnienie użytkownikom prywatności w sieci i ochronę danych osobowych?

Coraz bardziej ważna dla użytkowników kwestia zachowania prywatności spowodowała, że twórcy nowych serwisów zaczynają brać to zagadnienie poważnie pod uwagę. W czerwcu tego roku powstał nowy serwis GG.pl, który odpowiada właśnie na nowe potrzeby użytkowników związane z prywatnością i to właśnie ta cecha serwisu jest jego jednym z głównych wyróżników. Idea działania serwisu związana jest z listą kontaktów komunikatora Gadu-Gadu.

Lista ta z natury rzeczy, tworzona przez każdego użytkownika świadomie i samodzielnie, jest prywatną i osobistą strefą. I właśnie ona posłużyła producentowi do zbudowania wokół list kontaktów Gadu-Gadu serwisu GG.pl Nowy projekt kładzie duży nacisk na prywatność listy znajomych i nie zezwala postronnym użytkownikom na wgląd w nasze kontakty. W wielu serwisach znajomi nie są tak naprawdę znajomymi, to często przypadkowe osoby, z którymi, w najlepszym przypadku, gdzieś, przypadkiem się zetknęliśmy. W Gadu-Gadu, a teraz w GG.pl na swoich listach kontaktów mamy najczęściej prawdziwych znajomych, ludzi z którymi na co dzień się komunikujemy, tak jak w książce telefonicznej telefonu komórkowego.

Wiele osób zwraca też uwagę na to, że to co piszą w niektórych serwisach jest potem widoczne dla osób które niekoniecznie powinny daną treść zobaczyć. Nasze komentarze trafić mogą np. do naszych pracodawców czy partnerów biznesowych.

O tym, jak ważna i delikatna jest to sprawa, świadczy poniższa historia:
"W jednym z serwisów złapałem kontakt z ludźmi z mojego rodzinnego miasta. Odezwał się m.in. mój kolega, który rzucał niewybrednymi komentarzami na mój temat z lat naszej młodości i nawiązał do mojej orientacji seksualnej. Po jakimś czasie spotkałem się z moim potencjalnym pracodawcą, który przed pierwszą rozmową rekrutacyjną wpisał moje dane w wyszukiwarkę i natknął się na naszą dyskusję. Nie omieszkał mi o tym wspomnieć podczas rozmowy. Nie wiem, czy miało to jakiś wpływ ale podczas rozmowy dziwnie się uśmiechał i faktem jest że tej pracy w końcu nie otrzymałem" - mówi Krzysztof F. , obecnie z Warszawy.

Prywatność staje się jedną z najważniejszych kwestii dla użytkowników. Oczywiście są osoby, które chcą wszystko obwieszczać całemu światu i chętnie dzielą się nawet swoimi intymnymi szczegółami. Jednak Internet i serwisy powinny dawać swoim użytkownikom możliwość wyboru co, komu i w jaki sposób chcą komunikować.

"Prywatność w Internecie jest dla mnie bardzo ważna. Na przykład nie zawsze chcę, aby wszyscy których mam w kontaktach widzieli co piszę na tablicy. Często są to prywatne sprawy, czy dowcipy które są przeznaczone tylko do wybranej grupy osób. W GG.pl mam pewność, że komunikuję się tylko z prawdziwymi znajomymi, tymi z listy kontaktów na GG lub organizuję swoje kontakty zgodnie ze swoimi potrzebami i zainteresowaniami. Ważne jest też, że mój profil jest niewidoczny dla postronnych osób" - mówi Alicja, studentka 5 roku psychologii.

Psycholodzy podkreślają, że istotna dla internautów jest kwestia prywatności, której w Internecie mamy coraz mniej. Kwestie prywatności są bardzo istotne - mówi dr Magdalena Żemojtel - Piotrowska z Zakładu Psychologii Społecznej Instytutu Psychologii Uniwersytetu Gdańskiego - a wynika to z paru powodów. Po pierwsze, ludzie mają różny poziom zaufania interpersonalnego. Część osób może obawiać się, że dane poufne zostaną wykorzystane w jakichś "niecnych" celach, dlatego nieraz dość obsesyjnie bronią informacji prywatnych (i poufnych). Po drugie, prywatność i poufność dotyczą danych, którym przypisujemy szczególne znaczenie - dla każdego z nas co innego zaliczamy do sfery "prywatne". Prywatnie funkcjonujemy w innych rolach społecznych niż publicznie - osoby ściśle rozgraniczające te sfery mogą nie chcieć ujawniać swojej prywatności, bo na przykład mogłaby ona wpłynąć niekorzystnie na wizerunek publiczny" .

Twórcy serwisu GG.pl postanowili w szczególny sposób zapewnić użytkownikom prywatność oraz dać im możliwość decydowania, kto będzie miał wgląd w ich listę kontaktów. Fakt dużej prywatności kontaktów z komunikatora pomógł stworzyć na bazie komunikatora bardzo prywatny serwis społecznościowy - GG.pl. To właśnie ta cecha serwisu, który jest naturalnym rozszerzeniem komunikatora Gadu-Gadu stała się jednym z jego głównych wyróżników. W nowym serwisie GG.pl znajomi nie widzą pełnej listy kontaktów danego użytkownika, a jedynie - wspólnych znajomych. Podobnie jak w komunikatorze - osoby nieznajome, niezwiązane z naszą listą kontaktów, nie mają dostępu do naszych danych i wpisów. Zakres prywatności ustala w prosty sposób sam użytkownik - może także upublicznić swój profil tak, aby był on widoczny dla wszystkich - jednak musi to być jego świadoma decyzja.

Rozmowa z dr Magdaleną Żemojtel-Piotrowską z Zakładu Psychologii Społecznej Instytutu Psychologii na Uniwersytecie Gdańskim

Dlaczego kwestie prywatności są dla nas tak ważne?
Kwestią podstawową jest to, co uznamy za prywatność - czy są to nasze dane osobowe, informacje o życiu pozazawodowym, informacje o naszych zainteresowaniach, planach, itp. Kwestie prywatności są faktycznie istotne. Wynika to z paru powodów - po pierwsze, ludzie mają różny poziom zaufania interpersonalnego. Część osób może obawiać się, że dane poufne zostaną wykorzystane w jakichś "niecnych" celach, dlatego nieraz dość obsesyjnie bronią informacji prywatnych (i poufnych). Po drugie, prywatność i poufność dotyczą danych, którym przypisujemy szczególne znaczenie - dla każdego z nas co innego zaliczamy do sfery "prywatne". Prywatnie funkcjonujemy w innych rolach społecznych niż publicznie - osoby ściśle rozgraniczające te sfery mogą nie chcieć ujawniać swojej prywatności, bo na przykład mogłaby ona wpłynąć niekorzystnie na wizerunek publiczny. Osoby o wysokiej potrzebie kontroli mogą obawiać się, że informacje o ich życiu prywatnym zburzą wizerunek publiczny - kobieta chcąca uchodzić za wzorową matkę może krzyczeć na dziecko w domowym zaciszu, jednak wychodząc z domu stara się wykazywać opanowanie i nie podnosi na dziecko głosu. Sfera prywatności to także sfera, w której można odpocząć od ról publicznych (zwłaszcza zawodowych) - pobyć wreszcie "sobą". Z tego powodu inni są niezwykle ciekawi sfery prywatności osób, które uznają za interesujące - np. celebrytów, polityków, szefa, sąsiada. Istnieje przekonanie, że wiedza ta ujawnia, jaki kto naprawdę jest.

Jaką rolę odgrywa nasza najbliższa mikrospołeczność, otoczenie (np. tak popularna lista kontaktów, znajomych w komunikatorze Gadu-Gadu)? W jej ramach chętniej pokazujemy się, odkrywamy, ale nie chcemy tego robić przed całym światem, wolimy dzielić się z tymi najbliższymi?

Każda społeczność internetowa zaspokaja elementarne ludzkie potrzeby - przynależności do grupy osób podobnych, uzyskanie wsparcia, wysłuchania tego, co mamy do powiedzenia. Jednak nie interesuje nas opinia "całego świata", ale faktycznie - tylko grupy osób, do której chcemy przynależeć. Ta grupa, zwłaszcza jeżeli poświęcamy jej sporo czasu, staje się elementem własnej tożsamości. Tożsamość grupowa zakłada podział na "my" i "oni". Ci "oni". to osoby spostrzegane jako odmienne, obce, może niekoniecznie zagrażające, ale takie, z którymi nie chcemy się identyfikować. Skłonność do tego typu podziałów tkwi głęboko w naturze człowieka, co wykazał już Henri Tajfel w klasycznych eksperymentach nad wywoływaniem różnic międzygrupowych - między innymi do wywołania tych różnic wystarczyła (fikcyjna) informacja o tym, że na podstawie rzekomego testu preferencji artystycznych jedni badani okazywali się zwolennikami Kleego, a inni Kandinskiego (w rzeczywistości przydział do obu grup był losowy). Taki drobiazg skutkował na przykład faworyzowaniem "swojej" grupy względem obcej. W tym wypadku odsłanianie sfery prywatnej, naszej prawdziwej tożsamości - z jej zaletami, ale i wadami, czy informacjami, które niekoniecznie muszą nas stawiać w dobrym świetle przed osobami spoza własnej grupy jest ryzykowna. Im większa i bardziej popularna społeczność, tym lepiej - człowiek poszukuje w grupie potwierdzenia słuszności swojego spostrzegania świata. Daje mu to poczucie bezpieczeństwa, buduje przekonanie, ze jest osobą wierzącą w słuszne rzeczy. To dlatego tak dużą rolę w tworzeniu społeczności internetowych ma pewne elementarne podobieństwo użytkowników i stąd taka popularność grup dyskusyjnych, zrzeszających ludzi o podobnych poglądach i stylu życia.

Na ile Internet, sieci społecznościowe zmieniły pojęcie i wagę prywatności?

Internet przede wszystkim rozszerzył zasięg naszych relacji społecznych. Jest to kontynuacja trendów, które pojawiały się stopniowo przez ostatnie sto lat, wraz z unowocześnieniem transportu i telekomunikacji. Po prostu Internet jest bardziej wydajnym medium od pozostałych.

W Internecie przede wszystkim łatwo zapomnieć o tym, jak szybko rozchodzą się informacje. Najgłośniejsze są oczywiście sprawy związane z cyberprzemocą - zwłaszcza umieszczaniem ośmieszających filmików - na ich przykładzie widać, jak bardzo niedoceniana jest liczba potencjalnych odbiorców tego, co umieszczamy w sieci. Głównym problemem w funkcjonowaniu społecznym w Internecie jest to, że ludzie są przystosowani do efektywnego funkcjonowania w grupach góra kilkunastoosobowych, niektórzy badacze mówią nawet o 5-6 osobach (w jednym momencie). W sytuacji, gdy dzięki Internetowi tworzymy listę kilkudziesięciu, a w niektórych przypadkach i kilkuset znajomych, to tak naprawdę nie jesteśmy w stanie ogarnąć tych wszystkich relacji. Te rozbudowane listy są jednak dowodem popularności i atrakcyjności interpersonalnej, dlatego na portalach społecznościowych jednym z ważniejszych informacji o użytkowniku jest jego/jej lista znajomych. Rozumienie prywatności w Internecie wynika właśnie z tych uwarunkowań. Skoro mamy kilkuset przyjaciół, to z przyjaciółmi dzielimy się przecież sekretami, opowiadamy o wakacjach, chwalimy się, jaką suknię włożymy na ślub przyjaciółki (i oczywiście dorzucamy zdjęcie dla ilustracji), itp. Jednak zapominamy łatwo o tym, że zdjęcie to może obejrzeć nie tylko grupa naszych znajomych, ale dowolna osoba. Dlatego, na własne życzenie, przesuwamy granice prywatności.

/ GG.pl
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki