REKLAMA

Prokuratura żąda 300 tys. złotych grzywny od Magdaleny Adamowicz

2022-05-24 13:25
publikacja
2022-05-24 13:25
Prokuratura żąda 300 tys. złotych grzywny od Magdaleny Adamowicz
Prokuratura żąda 300 tys. złotych grzywny od Magdaleny Adamowicz
fot. Michal Kosc / / FORUM

Prokuratura wniosła o 300 tys. złotych grzywny dla Magdaleny Adamowicz oskarżonej o nieprawidłowości w zeznaniach podatkowych. W Sądzie Rejonowym w Gdańsku we wtorek odbyły się mowy końcowe prokuratury i obrońców oskarżonej. Wyrok ma zapaść 1 czerwca br.

"Oskarżona oczekiwała, że prokuratura przeprosi ją za przedstawienie jej zarzutów. Nie będę przepraszał oskarżonej, ponieważ akt oskarżenia to akt oskarżenia" - rozpoczął mowę końcową prokurator Robert Kaczor z Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.

Ten wydział skierował do Sądu Rejonowego w Gdańsku akt oskarżenia przeciwko 48-letniej europosłance.

Prokuratura zarzuciła Magdalenie Adamowicz błędne rozliczanie podatku za najem mieszkań oraz ukrywanie dochodów. Zdaniem śledczych, miała się tego dopuścić wraz z mężem Pawłem. Europosłanka w zeznaniach podatkowych za lata 2011-2012 miała też zataić odpowiednio prawie 300 tys. zł i 100 tys. zł dochodów.

Ponadto prokuratura zarzuciła jej również nierozliczenie dochodów z wynajmu mieszkań jako prowadzonego w warunkach pozarolniczej działalności gospodarczej. Według śledczych uszczuplenie podatku wyniosło prawie 120 tys. złotych.

We wtorek, w trakcie mowy końcowej, prokurator wskazywał niespójności w zeznaniach oskarżonej oraz jej bliskich i to, że kilkukrotnie zmieniali wyjaśnienia o pochodzeniu ok. 400 tys. złotych. Jedna z wersji zakładała, że pieniądze pochodziły od pradziadków dzieci Adamowicza i zostały przekazane wnukom. Inna wersja, że pieniądze pochodzą od matki Magdaleny Adamowicz.

"Oskarżona stwierdziła, że w akcie oskarżenia insynuuje się, że dziadkowie nie mogli zgromadzić przekazanych darowizn w kwocie 300 tys. złotych. Należy podkreślić, że matka oskarżonej w trakcie składania wyjaśnień zaprzeczyła tej wersji" - wskazywał prokurator Kaczor.

W dalszej części swojej wypowiedzi, trwającej ponad godzinę, prokurator przywołał wyroki sądów z ostatnich lat, w których to sądy krytycznie odnosiły się do tłumaczeń o pochodzeniu z rzekomych darowizn nieujawnionych dochodów.

Prokurator podkreślał, że materiał dowodowy wyraźnie wskazuje na to, że Magdalena Adamowicz była bardzo zaangażowana i ściśle współpracowała z drugim z małżonków. "Kwestie finansowe skupiały jej uwagę, w związku z czym nie można mówić o żadnej pomyłce, błędzie czy innym nieporozumieniu, które miałoby spowodować nieprawidłowości podatkowe" - dodawał prokurator Kaczor.

Stwierdził również, że "mamy do czynienia z wysoką społeczną szkodliwością czynu, bo mamy do czynienia z osobą publiczną, która powinna mieć doskonałą znajomość konsekwencji swoich czynów" - stwierdził.

Dodał, że "kara powinna być dotkliwa, tym bardziej, że oskarżona nie wyraziła też skruchy".

Zażądał od oskarżonej karę finansowej w wysokości 300 stawek dziennych po tysiąc złotych każda.

Sędzia Julia Kuciel dwukrotnie przerywała mowę końcową prokuratorowi prosząc, by ten odniósł się do stawianych zarzutów, a nie wygłaszał "mowy polityczne".

Przerwana została również mowa końcowa obrońcy oskarżonej radcy prawnego Jakuba Zygmunta, który zaczął mówić, że Paweł Adamowicz był wybitną postacią docenianą w Polsce i na świecie.

Ponadto w swojej mowie wskazywał, że Adamowiczowie nie ukrywali darowizn przekazywanych przez członków rodziny na rzecz ich dzieci, a wpłacali je do banku, na jawne konta.

"Otrzymanie takich środków nie stanowi znamion przestępstwa a stanowi wyraz miłości i zasad, jakie panują pośród kochających się rodzin" - tłumaczył Zygmunt.

Drugi z obrońców, adwokat Paweł Knap podkreślał, że wszystkie środki zgromadzone przez Adamowiczów pochodziły z legalnego źródła – darowizn od członków rodziny, przeznaczonych dla dzieci.

Obrońcy wskazali również, że konta bankowe zostały założone przez Pawła Adamowicza.

Wnieśli o uniewinnienie swojej klientki.

Wyrok ma zapaść 1 czerwca br. w Sądzie Rejonowym w Gdańsku.(PAP)

autor: Piotr Mirowicz

pm/ lena/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (22)

dodaj komentarz
koperytko
Lemingoza to stan umysłu. Rodzinka żyjaca z podatników pieniedzy robiła wałki, nie płaciła podatków a te.pa lemingoza ich broni. Niesamowite....
Przypominam ze podatek za wynajem wynosi aż 8%...
tytus22
To jakieś grosze w porównaniu z przekrętami PiS-u ale jak wiadomo prokuratura pisowska to ujada a za swoich się nie bierze a byłoby w czym wybierać spokojnie to długo nie potrwa ,zmieni się władza to takie Sasiny,Obajtki inne Pinokie pójdą siedzieć bo ośmiorniczki przy tym to małe miki.
dziadekjarek
To nic… 300 tys w gotowce miała jedna krawcowa z Pcimia .,. Ciekawe że US się tą darowizną nie zajął …
langdon25
300.000 dla Pani Adamowicz

Ile milionów dla Toureta Obajtka powinno być ?
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
jarekzbyszek
Prawicowe trolle to teraz na stadionie Legii mają rozmowy o pracę. Poziom z rynsztoka jak wszystko z PIS.
jarekzbyszek
Prokuratorzy za kasę Ziobry wszystko wydrukują. Zawód na miarę Dojnej Zmiany.
xiven
aha to jest żonka tego prezydenta gdańska co go zabili na scenie, specjalizuje się w prawie morskim
1a2b
dziunia, gdzie masz dziuplę z fantami po Budyniu?

Powiązane: Zabójstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki