Prezydent podpisał ustawę o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego

Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego - poinformowała w poniedziałek jego kancelaria. Dzięki temu będzie można. m.in. przedłużyć regulacje dotyczące uprawnień b. pracowników kopalń.

(fot. JERZY DUDEK / FORUM)

Poprzednia ustawa ze stycznia br., dotycząca działań restrukturyzacyjnych w górnictwie, obejmuje okres do końca 2015 r.

Nowela ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego ma umożliwić nieodpłatne zbycie kopalń, zakładów górniczych lub ich oznaczonych części do Spółki Restrukturyzacji Kopalń SA. Określa ponadto warunki przyznawania jednorazowych odpraw pieniężnych osobom, które z tego świadczenia skorzystają od 1 stycznia 2016 r. Świadczenie ma przysługiwać pracownikom, z którymi rozwiązana została za porozumieniem stron umowa o pracę od 31 grudnia 2015 r. do 31 grudnia 2018 r. i mającym co najmniej 5-letni staż pracy w przedsiębiorstwie górniczym.

Po zmianie wysokość odprawy będzie uzależniona od momentu rozwiązania umowy o pracę, świadczenie ma być tym wyższe, im szybciej pracownik podejmie decyzję o skorzystaniu z jednorazowej odprawy pieniężnej. Ponadto jednorazowa odprawa pieniężna będzie mogła być przyznana osobie, której brakuje nie mniej niż 12 miesięcy do uzyskania uprawnień emerytalnych.

Regulacja wydłuża "termin umożliwiający korzystanie z osłon socjalnych, przewidzianych ustawą z 2007 r. o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, w latach 2016-18". Projekt przewiduje też zamknięcie możliwości zatrudnienia osób przebywających na urlopach górniczych i urlopach dla pracowników przeróbki w górnictwie w jakiejkolwiek formie prawnej - zarówno na powierzchni, jak i pod ziemią.

Celem ustawy jest również zapewnienie dogodnych warunków odejścia z pracy m.in. górnikom i pracownikom przeróbki w przedemerytalnych okresach ochronnych. Istotną zmianą jest odejście od wydawania bezpłatnego węgla w naturze dla uprawnionych emerytów górniczych z kopalń postawionych w stan likwidacji przed dniem 1 stycznia 2007 roku oraz pracowników przeniesionych do SRK SA na rzecz wypłaty ekwiwalentu pieniężnego za ten węgiel.

Według Ministerstwa Energii, nowela nie zakłada likwidacji kopalń, a dotyczy m.in. przedłużenia do 1 stycznia 2019 r. możliwości nieodpłatnego zbywania do Spółki Restrukturyzacji Kopalń zbędnego majątku spółek węglowych. "Majątkiem, który ma być przekazywany do SRK SA, są części zakładów górniczych, które nie prowadzą już wydobycia lub takie, w których wydobycie zakończy się w najbliższym czasie ze względu na wyczerpanie zasobów (m.in. Pole Bojków należące do KWK +Sośnica+, szyb Poniatowski wchodzący w skład KWK +Wieczorek+, Ruch +Anna+ KWK +Rydułtowy-Anna+, rejon +Pawłów+ w KWK +Bielszowice+)" - podkreśla resort.

Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski mówił w ub. tygodniu, że zgodnie z nowelą będą "wygaszane niektóre jednostki związane z poszczególnymi częściami kopalń". "Chodzi o to, by przekazać te części kopalń, które już są nieistotne, które nie są związane z wydobywaniem węgla kamiennego" - dodał. Zapewniał, że nie ma mowy o likwidacji całych kopalń, tylko o ich "odciążeniu".

Tobiszowski zapewniał też, że nie ma mowy o likwidacji bądź sprzedaży obiektów, które mają szansę przynieść zyski. Wiceszef resortu energii powiedział też, że należy "uruchomić pokłady, które zostały wyhamowane". Jak zaznaczył, w tej chwili nawet gdybyśmy chcieli sprzedawać więcej polskiego węgla, to surowiec ten nie jest przygotowany do wydobycia. Dodał, że jego zdaniem można doprowadzić do zwiększenia sprzedaży detalicznej węgla; zaznaczył, że kopalnia Bobrek już przygotowuje konkurencyjną ofertę.

Nowela ma wejść w życie 1 stycznia 2016 r., z wyjątkiem przepisów dotyczących pracy na powierzchni, które wchodzą w życie po upływie czterech miesięcy od dnia ogłoszenia.

Nowe przepisy dotyczące prawa jazdy

Strażacy nie będą mogli uzyskiwać prawa jazdy na motocykle w wieku 18 lat - zakłada nowelizacja ustawy o kierujących pojazdami, którą podpisał prezydent Andrzej Duda. Nowela dostosowuje polskie prawo do przepisów Unii Europejskiej.

Na początku grudnia Komisja Europejska pozwała Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE za nieprawidłowe wdrożenie unijnych przepisów w sprawie praw jazdy. Według KE Polska, a także Niemcy i Finlandia, nie wydawała praw jazdy na wymagane okresy ważności, ani nie zdefiniowała prawidłowo niektórych kategorii praw jazdy.

W pierwszym przypadku chodzi o strażaków. W ustawie o kierujących pojazdami określono, że prawo jazdy kategorii A w wieku 18 lat będzie mógł uzyskać funkcjonariusz Państwowej Straży Pożarnej, wykonujący motocyklem czynności służbowe. Przepis ten został przez ustawodawcę potraktowany jako wyjątek od reguły określonej w dyrektywie w sprawie praw jazdy, pozwalający na wcześniejsze uzyskanie prawa jazdy osobom, które wykonują swoje czynności w ramach obrony cywilnej. KE nie zgodziła się jednak z takim podejściem. Dlatego w nowelizacji ta możliwość została usunięta.

Prawo jazdy na motocykl można otrzymać w wieku 24 lat (w przypadku nieposiadania wcześniej prawa jazdy kategorii A2 przez co najmniej 2 lata). W wieku 18 lat do tej pory mogli je uzyskiwać tylko policjanci i strażnicy graniczny, a także strażacy. Tym ostatnim nowelizacja odbierze tę możliwość.

Drugi zakwestionowany przez Komisję Europejską przepis dotyczy uzupełnienia definicji miejsca zamieszkania osoby ubiegającej się o wydanie praw jazdy.

Unijna dyrektywa w sprawie praw jazdy wprowadza m.in. nowe kategorie praw jazdy i zharmonizowaną ważność dokumentów prawa jazdy. Ustanawia ona także sieć wymiany informacji na temat praw jazdy (RESPER). Przepisy te pomagają ograniczyć możliwości oszustwa, gwarantują rzeczywistą swobodę przemieszczania się kierowców w UE i przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa na europejskich drogach.

Korzystanie z sieci RESPER pomaga państwom członkowskim dopilnować, aby dana osoba nie posiadała więcej niż jednego prawa jazdy. Bez tego nie da się zagwarantować, że kierowcy kierują wyłącznie pojazdami kategorii, w odniesieniu do których posiadają kwalifikacje i uprawnienia. Przyczynia się to do realizacji jednego z głównych celów dyrektywy, jakim jest poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Nowela wejdzie w życie po 14 dniach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. 

Prezydent za wydłużeniem odroczenia poboru wyższych opłat za zrzut ścieków

Do 31 grudnia 2018 r. przesunięty został termin obowiązywania odroczenia poboru podwyższonych opłat i kar m.in. od oczyszczalni ścieków za wprowadzanie ścieków do wód czy ziemi - wynika noweli Prawa ochrony środowiska, którą podpisał prezydent Andrzej Duda.

Nowelizacja Prawa ochrony środowiska i ustawy o systemie zarządzania emisjami gazów cieplarnianych ma wejść w życie 30 grudnia br.

Zgodnie z Traktem Akcesyjnym, Polska powinna do 1 stycznia 2016 r. spełnić wymagania wynikające z unijnej tzw. dyrektywy ściekowej. Oczyszczalnie ścieków, chcąc wprowadzać ścieki do wód czy ziemi, muszą mieć specjalne pozwolenia, a w przypadku ich braku - opłaty są podwyższone o 500 proc.

Obecne polskie prawo pozwala jednak odroczyć termin płatności za korzystanie ze środowiska oraz poniesienia administracyjnej kary pieniężnej. Dzieje się tak, jeżeli oczyszczalnia prowadzi inwestycje, które mają usunąć przyczyny podwyższonych opłat bądź kar w okresie nie dłuższym niż pięć lat od dnia złożenia wniosku. Termin płatności może być także odroczony, jeżeli odpowiednie inwestycje zostaną zrealizowane do końca tego roku.

Zgodnie z raportem NIK z 2014 r., w Polsce wykonano zaledwie 31 proc. urządzeń zapewniających wykonanie dyrektywy ściekowej, a gminy na ten cel będą musiały jeszcze wydać ponad 28 mld zł.

Posłowie PiS, którzy zaproponowali zmianę przepisów argumentowali, że wiele inwestycji w gminach jest opóźnionych m.in. ze względu na brak pieniędzy na ich realizację. Z planów inwestycyjnych przedstawionych przez aglomeracje wynika, że po 31 grudnia 2015 r. planowanych jest wybudowanie 91 nowych oczyszczalni ścieków, a 651 ma zostać zmodernizowanych.

W związku z tym nowelizacja odracza okres pobierania podwyższonych opłat i kar, jeżeli inwestycja powstanie do 31 grudnia 2018 roku. Takie opłaty będą mogły być też umorzone przez marszałków województw. Ma to dać impuls dla gmin do przyspieszenia i przeprowadzenia niezbędnych inwestycji. 

Instytut Zachodni będzie podlegać premierowi

Działający dotychczas w Poznaniu Instytut Zachodni zostanie przekształcony i będzie podlegać bezpośrednio premierowi - zakłada ustawa, którą podpisał w poniedziałek prezydent Andrzej Duda.

Zgodnie z ustawą, dotychczas istniejący Instytut Zachodni - Instytut Naukowo-Badawczy im. Zygmunta Wojciechowskiego przekształci się w Instytut Zachodni im. Zygmunta Wojciechowskiego (IZ).

Nowa placówka nie będzie podlegała ustawie o instytutach badawczych ani resortowi nauki. Działanie IZ regulowane będzie nową, osobną ustawą, a instytut będzie podlegać bezpośrednio premierowi.

Instytut stanie się jednostką strategiczną, wzmacniającą wiedzę na temat sytuacji Polaków w Niemczech, analogicznie do Ośrodka Studiów Wschodnich. IZ ma się też zajmować tematyką dotyczącą bezpieczeństwa Polski w kontekście europejskim oraz polityki imigracyjnej Niemiec.

Do zadań Instytutu będzie należało m.in. gromadzenie, opracowywanie oraz udostępnianie organom władzy publicznej informacji o istotnych wydarzeniach i procesach politycznych, społecznych i gospodarczych w zakresie stosunków polsko-niemieckich oraz przemian politycznych, gospodarczych, społecznych i kulturowych w Niemczech.

Ustawa przewiduje, że Rada Instytutu (powoływana przez premiera) będzie się składać z dziewięciu osób, powoływanych na okres kadencji. Po jednym swoim przedstawicielu do rady wskaże premier oraz ministrowie: gospodarki i spraw zagranicznych.

Ustawa wchodzi w życie 1 stycznia 2016 r. Działalność instytutu będzie finansowana z dotacji podmiotowej z budżetu państwa.

Sytuacja finansowa Instytutu Zachodniego - Instytutu Naukowo-Badawczego im. Z. Wojciechowskiego w Poznaniu była w ostatnim czasie niepewna - władze jednostki alarmowały, że jeśli system finansowania Instytutu nie zostałby zmieniony, placówce groziłaby likwidacja.

Resort cyfryzacji będzie nadzorował rejestry państwowe

Nadzór nad najważniejszymi rejestrami państwowymi - m.in. PESEL, dowodów osobistych i paszportów - zostanie przeniesiony z MSWiA do resortu cyfryzacji - zakłada podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizacja ustawy o działach administracji rządowej.

Zmiany w ustawie o działach administracji rządowej dotyczą rejestru PESEL, Rejestru Dowodów Osobistych, Rejestru Stanu Cywilnego, Centralnej Ewidencji Wydanych i Unieważnionych Dokumentów Paszportowych oraz ewidencji pojazdów, ewidencji kierowców oraz ewidencji posiadaczy kart parkingowych.

Pomysłodawcami noweli byli posłowie PiS, którzy uzasadniali ją tym, że rejestry te są podstawowymi zbiorami danych osobowych o obywatelach i cudzoziemcach. "Z uwagi na wzrost zagrożeń dla systemów teleinformatycznych, wskazać należy na sprawy cyberbezpieczeństwa oraz brak na poziomie rządowym podmiotu koordynującego sprawy ochrony danych osobowych" - podkreślali.

Argumentowali także, że "stworzenie możliwości dalszej informatyzacji usług w oparciu o rejestry wymaga objęcia tego procesu koordynacją ze strony ministra właściwego do spraw informatyzacji".

W kompetencjach MSWiA pozostają zadania związane z personalizacją oraz wydawaniem dokumentów tożsamości umożliwiających przekraczanie granic i pobyt na terytorium innych państw.

"Specyfika oraz charakter udostępniania jednostkowych danych przemawiają za tym, aby zadanie to było wykonywane także przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych, pomimo przekazania ministrowi cyfryzacji zadania związanego z udostępnianiem danych z rejestru PESEL za pomocą urządzeń teletransmisji danych" - wskazywali.

Kontrowersyjne przepisy dotyczące ryzyk powodziowych

Gminy nie będą musiały uznawać map zagrożeń powodziowych w planach zagospodarowania przestrzennego, przy realizacji inwestycji, czy przy decyzjach o warunkach zabudowy - przewiduje noweli Prawa wodnego podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę.

Ustawa wejdzie w życie 31 grudnia br.

W nowelizacji oprócz implementacji wspólnotowych przepisów zaproponowano istotną modyfikację dotychczasowych rozwiązań.

Chodzi o wprowadzenie fakultatywnego uwzględniania przedstawionych na mapach zagrożenia powodziowego oraz mapach ryzyka powodziowego, granic obszarów szczególnego zagrożenia powodzią m.in. w koncepcji przestrzennego zagospodarowania kraju, miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego oraz w decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego lub decyzji o warunkach zabudowy.

Według PiS jest to przekazanie właściwym jednostkom samorządu terytorialnego decyzji, co do uwzględnienia informacji z zakresu zarządzania ryzykiem powodziowym w procesie planowania i zagospodarowania przestrzennego.

Obowiązek stworzenia takich map zagrożeń powodzią wymogła na nas unijna dyrektywa powodziowa.

Opozycja krytykowała zaproponowane w noweli rozwiązania przekonując, że tworzone mapy zagrożeń powodziowych miały zapobiegać m.in. budowaniu osiedli na terenach zalewowych.

W trakcie prac parlamentarnych negatywnie o nowych przepisach wypowiadała się też Polska Izba Ubezpieczeń. Izba zwracała uwagę, że zniesienie obowiązku uwzględniania map zagrożenia ryzyka powodziowego jest zagrożeniem dla samorządów. Zwrócono uwagę, że proponowana zmiana osłabi pozycję samorządów w ewentualnych sporach prawnych z deweloperami, czy innymi inwestorami zainteresowanymi wbrew woli samorządów, zagospodarowywaniem terenów zalewowych.

PIU dodawało, że decyzje administracyjne podejmowane z pominięciem ogólnodostępnej wiedzy o zagrożeniu powodziowym, które w razie wystąpienia powodzi stanowić będą przyczynę śmiertelnych wypadków czy znacznych szkód materialnych, mogą skutkować roszczeniami osób poszkodowanych do samorządów.

Ministerstwo środowiska z kolei przekonywało, że przez ostatnie lata wydano kilkaset mln zł na sporządzenie map, które jego zdaniem nie zostały przygotowane we właściwy sposób. Dodawano, że takie dokumenty szkodzą samorządom i blokują rozwój kraju.

Resort podkreślał też, iż sytuacja na terenach zalewowych nie jest lekceważona. Gminy mogą wprowadzić zakazy na budowę na terenach zalewowych, po drugie istnieją przepisy, które mówią o tym, że jeżeli jest konieczność budowy na terenie zalewowym, to trzeba uzyskać stosowną decyzję administracyjną dyrektora RZGW.

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 2 ~zdolny

Prezydent łyka wszystko jak ciepłe kluski

! Odpowiedz
3 3 ~aya0

wszystko dzieje się w pośpiechu ile tych ustaw będzie trzeba poprawić i prezydent tak bez zmrużenia oka podpisuje

! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,2% IV 2019
PKB rdr 4,9% IV kw. 2018
Stopa bezrobocia 6,1% I 2019
Przeciętne wynagrodzenie 4 931,8 zł I 2019
Produkcja przemysłowa rdr 5,6% III 2019

Znajdź profil