Bronisław Komorowski podkreślał, że to miejsce powinno nie tylko upamiętniać osoby, które doświadczyły represji, ale przede wszystkim uczyć, czym może być system totalitarny i jak bolesną i piękną drogę przeszliśmy od tamtych czasów. Prezydent dodał, że budowanie tych kotwic pamięci ma swoje szczególne uzasadnienie, bo poprzez pamięć o latach najtrudniejszych i najbardziej bolesnych wydarzeniach, możemy budować szacunek dla współczesnej Polski - wolnej i niepodległej.
Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin podkreślał, że piwnice w gmachu ministerstwa mają ponurą przeszłość i będą się doskonale nadawały na miejsce upamiętnienia ofiar terroru komunistycznego. To w tych piwnicach - wyjaśniał minister Gowin - przetrzymywali byli oficerowie Armii Krajowej i więźniowie polityczni, między innymi Władysław Bartoszewski, Wiesław Chrzanowski, generał August Emil Fieldorf "Nil" i Jan Rodowicz "Anoda". To osoby, mówił minister, które dla wszystkich Polaków mogą być przykładem odwagi, bohaterstwa i przywiązania do idei.
Założenia wystawy przedstawił Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego, które przygotowuje ekspozycję. Tłumaczył, że ekspozycja upamiętni w szczególności młodych bohaterów - żołnierzy Armii Krajowej i Powstania Warszawskiego, którzy w rok, dwa czy trzy po wojnie trafiali znów w tryby totalitarnej machiny.
Uczestnicy antykomunistycznego podziemia z satysfakcją przyjęli inicjatywę stworzenia ekspozycji poświęconej ofiarom represji komunistycznych. Jak podkreślali, ważne jest pamięć o tych zamęczonych ludziach oraz przestroga dla przyszłych pokoleń.
Ekspozycja poświęcona pamięci o ofiarach represji komunistycznych zostanie otwarta w 2015 roku, z okazji Narodowego Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych".
Według danych Muzeum Powstania Warszawskiego, w latach 1944-1956 przez komunistyczne więzienia przeszło 2 miliony ludzi, a różnorodnym szykanom i represjom poddano 6 milionów osób. Komunistyczne sądy orzekły blisko 8,5 tysiąca wyroków śmierci, z których połowę wykonano. Najmłodsza ofiara terroru miała 17 lat.
A jutro (1 marca) będziemy obchodzić Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. To święto upamiętnia rocznicę wykonania przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa wyroku śmierci na przywódcach antykomunistycznej organizacji Wolność i Niezawisłość. 1 marca 1951 roku siedmiu członków IV Zarządu Głównego Zrzeszenia WiN zostało zastrzelonych w mokotowskim więzieniu na Rakowieckiej w Warszawie.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Witold Banach/dabr
Źródło:IAR































































