Śmiało można pana nazwać premierem polskiej biedy; w 2014 r. samotna matka dwójki dzieci na minimalnej krajowej nie zarabiała na rękę nawet 1250 zł i nie mogła liczyć na takie programy jak choćby 500+ - podkreślił premier Mateusz Morawiecki zwracając się do szefa PO Donalda Tuska.


Szef PO Donald Tusk zamieścił w czwartek na Twitterze i Facebooku krótkie nagranie, w którym skrytykował podwyżki cen gazu i pytał polityków PiS: "Czy wyście powariowali?".
- W normalnych czasach po prostu złożyłbym dzisiaj państwu życzenia, świetnej zabawy sylwestrowej, sylwestra marzeń, szczęśliwego Nowego Roku. Ale to nie są niestety normalne czasy - tak rozpoczął swoje wystąpienie Donald Tusk. - Dzisiaj dotarły do nas informacje ze wspólnot mieszkaniowych, ze spółdzielni mieszkaniowych, jak naprawdę będą wyglądały rachunki gazowe tysięcy polskich rodzin. I tak wszyscy cierpimy w Polsce, bo jest podwyżka gazowa ponad 50 proc. dla każdego gospodarstwa. Ale okazało się, że przygotowali taką koszmarną ustawę, mając tak kompletnie gdzieś zwykłe polskie rodziny, że w tysiącach polskich domów to będą podwyżki o kilkaset procent. Do nas dociera dzisiaj lawina tych informacji - mówił dalej przewodniczący Platformy Obywatelskiej. I podaje konkretne przykłady: samotna matka z dwójką dzieci z Radomia mieszkająca na 25 m kw zamiast 88 zł musi zapłacić 350 zł (400 zł podwyżki), a emerytka, mająca lokal w Wawsze dostała podwyżkę rachunków gazu z 195 zł na 1609 zł (825 proc.).
Przeczytaj także

- Czy wyście powariowali? Przecież ludzie nie przeżyją takich podwyżek. Panie premierze Morawiecki, pan na pewno nie ma czasu dzisiaj na zabawę sylwestrową. Mamy przygotowaną ustawę gazową, która może te idiotyzmy tak niebezpieczne dla ludzi zmienić - stwierdził Tusk. - To stanie się na początku nowego roku, ale dzisiaj musi pan zapewnić publicznie, wszystkich Polaków, polskie rodziny, że te podwyżki nie wejdą w życie, że nie będą tego płacili - dodał. - Nigdy nie myślałem, że będę wam życzył na Nowy Rok ciepłej wody w kranie i ciepłej wody w kaloryferach. Ale takie mamy czasy - skończył swoje wystąpienie Tusk.
Premier Morawiecki na stawiane zarzuty odpowiedział w nagraniu zamieszczonym w piątek na Facebooku, że wystarczy podać trzy wskaźniki, by sprawdzić jak bardzo Tusk przejmował się życiem polskich rodzin. Wskazał, że w 2014 r. kiedy Tusk opuszczał Polskę, "aby robić karierę w Brukseli samotna matka dwójki dzieci, o której pan mówił na minimalnej krajowej nie zarobiłaby na rękę nawet 1250 zł". "Nie wspominając o tym, że nie mogła liczyć na takie programy jak choćby 500+, których przecież nie było" - zaznaczył Morawiecki.
"Samotna emerytka z Wawra mogła spodziewać się zaledwie 830 zł brutto minimalnej emerytury. Nawet nie chcę mówić, ile z tego zostawało jej na rękę. A jednocześnie, dokładnie w tamtym czasie, co dziesiąty Polak był bezrobotny" - zauważył szef rządu. "Śmiało można pana nazwać premierem polskiej biedy" - oświadczył Morawiecki.
Premier podkreślił jednocześnie, że dzięki działaniom rządu Prawa i Sprawiedliwości już od 1 stycznia, w życie wejdzie "Polski Ład", na którym zyska realnie 18 milionów polskich obywateli.
"Ale to nie wszystko. Kilka dni temu zaczęła działać Tarcza Antyinflacyjna. Niższe ceny paliwa widzimy już na wszystkich stacjach benzynowych. Od stycznia niższe podatki będą na gaz, ciepło systemowe i prąd; skorzysta na tym każde gospodarstwo domowe. Osobom w trudniejszej sytuacji wypłacone zostaną dodatki osłonowe" - wyliczał Morawiecki.
Przeczytaj także
Zaznaczył, że Tusk obecnie zwraca uwagę na wysoką inflację i wysokie ceny energii. Ale prawda jest taka - podkreślił - że to są problemy, którym zaradzić można tylko u ich źródła. A dokładnie - doprecyzował premier - wpływając na decydentów odpowiedzialnych za obecny kryzys energetyczny.
Dlatego też obecny premier przygotował listy do polityków unijnych. Dodał, że listy są gotowe i wystarczy je podpisać. "Jeśli w dalszym ciągu jest pan zainteresowany wsparciem polskich rodzin, proszę dać znać. Będę czekał. Szczęśliwego Nowego Roku" - mówi na koniec nagrania Morawiecki.
aw/PAP (Rafał Białkowski)





























































