REKLAMA
TYLKO NA BANKIER.PL

Premier: nie będzie żadnego testu przedsiębiorcy

2019-05-16 06:55
publikacja
2019-05-16 06:55

Nie będzie żadnego testu przedsiębiorcy - podkreślił premier Mateusz Morawiecki przed wylotem do Brukseli, gdzie w czwartek będzie mówił o ograniczeniu luki VAT i CIT. Szef rządu odniósł się w ten sposób do medialnych doniesień dotyczących testu.

fot. Adam Guz / KPRM / / Flickr

W czwartek "Rzeczpospolita" opublikowała list polskiego mikrobiznesmana, który apeluje do premiera o wycofanie się z wprowadzenia testu przedsiębiorcy. Kilka dni wcześniej "Rz" napisała, że pomimo zapewnień, zgodnie z którymi takiego testu nie będzie, zmiany przepisów są wciąż przygotowywane.

Morawiecki zapewnił w czwartek na Twitterze, że taki test nie zostanie wprowadzony. "Za godzinę lecę do Brukseli, gdzie będę mówił o naszych sukcesach w ograniczaniu luki VAT i CIT. Ale jeszcze zanim wystartuję, chcę jasno powiedzieć, bo widzę, że sprawa ciągle wywołuje emocje: NIE BĘDZIE ŻADNEGO TESTU PRZEDSIĘBIORCY" - napisał premier.

Tzw. test przedsiębiorcy miałby umożliwić określenie, kto rzeczywiście jest przedsiębiorcą, a kto tylko korzysta z preferencyjnego opodatkowania. Został on uwzględniony w projekcie Aktualizacji Programu Konwergencji (APK). Z przyjętej w pod koniec kwietnia przez rząd APK wykreślono jednak zapisy dotyczące "testu przedsiębiorcy".

Zamiast proponowanego pierwotnie przez MF testu, resort finansów postuluje uszczelnienie kwalifikacji przychodów do źródła "pozarolnicza działalność gospodarcza" - zmiany mają być wypracowane wspólnie z MPiT, MIiR i RDS.

agzi/ krap/

Źródło:PAP
Tematy
Światłowód z usługami bezpiecznego internetu
Światłowód z usługami bezpiecznego internetu
Advertisement

Komentarze (20)

dodaj komentarz
prezes_jan
Wy PiSowcy tworzycie kraj komunistyczno-socjalistyczny, a to doprowadzi Polskę do poważnych kłopotów.
dolafika
Znowu ci nos rośnie hehe a z czego sfinansujesz rozdmuchany socjal ? Mateusz nie kłam prosze
loosac
Nie będzie żadnego testu przedsiębiorcy... (dzisiaj)
szlachta-nie-pracuje
niech jeszcze zrobią test pisiora czy juz obrzezany czy jeszcze gojowski
glos_rozsadku
zwał jak zwał, do wyborów nie będzie, a potem to hue hue hue hue hue
po_co
Dlatego partie powinny podpisywać kontrakt społeczny, a tak naprawdę nie partie tylko posłowie.
Jak głosują inaczej niż się umawialiśmy i są na to dowody to kasujemy mandat poselski i do widzenia.

Jeżeli pojawi się partia która obieca mi i przedstawi notarialny zapis który może zostać uznany za taki kontrakt to nawet przy
Dlatego partie powinny podpisywać kontrakt społeczny, a tak naprawdę nie partie tylko posłowie.
Jak głosują inaczej niż się umawialiśmy i są na to dowody to kasujemy mandat poselski i do widzenia.

Jeżeli pojawi się partia która obieca mi i przedstawi notarialny zapis który może zostać uznany za taki kontrakt to nawet przy nieakceptowalnym programie poprę ich z marszu.
glos_rozsadku odpowiada po_co
albo inaczej. Zbierane są wszystkie ustawy i w 1 referendum Polacy decydują co przyjąć a co odrzucić przez następne 4 lata. I politycy muszą wdrożyć to co przegłosowali w referendum.
kryzysio odpowiada glos_rozsadku
Ale przecież nie można powierzyć tak ważnych spraw w ręce jakiegoś przypadkowego gojowskiego społeczeństwa!
po_co odpowiada glos_rozsadku
Ustawa to ustawa, można się wkurzyć i zrobić rewolucję ale to zupełnie inne sprawy.
Poseł powinien być finansowany z okręgu z którego pochodzi, jak Warszawę stać to może płacić posłowi i milion złotych miesięcznie nie interesuje mnie to. Ważne natomiast aby poseł siedział w kieszeni danego miasta, wolę 940 posłów opłacanych z
Ustawa to ustawa, można się wkurzyć i zrobić rewolucję ale to zupełnie inne sprawy.
Poseł powinien być finansowany z okręgu z którego pochodzi, jak Warszawę stać to może płacić posłowi i milion złotych miesięcznie nie interesuje mnie to. Ważne natomiast aby poseł siedział w kieszeni danego miasta, wolę 940 posłów opłacanych z budżetu miasta, z kontraktami i obietnicami składanymi lokalnie niż 460 finansowanych z budżetu państwa w kieszeniach partii bez możliwości odwołania.

Ustaw nie chcę anulować ale chcę mieć możliwość odwołania posła który pracuje dla mnie (przez mnie rozumiem lokalne społeczności).
Jak poseł obiecuje wolny rynek, a głosuje za "testem przedsiębiorcy" to ja mu chętnie podziękuje bo umówiliśmy się na coś innego. Jak nowa autostrada ma przeciąć moje miasto i wysyłam posła po to aby głosował przeciwko (co nie musi być w interesie pozostałych posłów, a tym bardziej obywateli) to jak zagłosuje za, to powinienem mieć prawo wywalić kłamcę na zbity ... no wiadomo.

Powiązane: Rząd Mateusza Morawieckiego

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki