REKLAMA

Prairie Mining ma porozumienie o współpracy z China Coal ws. budowy kopalni Jan Karski

2016-11-02 08:28
publikacja
2016-11-02 08:28
fot. svedoliver /

[Aktualizacja 10:25] Prairie Mining podpisał z China Coal porozumienie o współpracy przy finansowaniu i budowie kopalni Jan Karski na Lubelszczyźnie - podał Prairie Mining w komunikacie. Po 10.00 walory spółki notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie zyskują ponad 20 proc.

Kliknij, aby przejść do notowań / Bankier.pl

Na mocy porozumienia strony ustaliły, że studium wykonalności dla projektu zostanie zakończone do połowy przyszłego roku. Będzie ono stanowić bazę dla kontraktu EPC i pakietu finansowania budowy kopalni. Budową kopalni ma się zająć spółka zależna China Coal, China Coal No.5 Construction Company (CC5C).

"Doświadczenie CC5C, zwłaszcza w głębieniu szybów, może przyspieszyć harmonogram budowy kopalni Jan Karski. Równie ważne jest, że ta umowa otwiera możliwości pozyskania znaczącego finansowania dla projektu z banków chińskich, które mają doświadczenie we wspieraniu dużych, międzynarodowych kontraktów EPC" - powiedział cytowany w komunikacie prezes Prairie Mining Ben Stoikovich.

Kopalnia Jan Karski ma powstać w Zagłębiu Lubelskim. Ze wstępnego studium wykonalności (PFS), opublikowanego w marcu, wynika, że produkcja węgla w kopalni wynieść ma 6,34 mln ton węgla netto rocznie, a EBITDA średnio 348 mln USD rocznie. Zakładana żywotność kopalni to 24 lata, a jej wyjściowa sprzedawalna rezerwa zasobowa to 139,1 mln ton. Według PFS nakłady inwestycyjne wynieść mają łącznie ok. 630 mln USD.

Prairie Mining zapowiadał, że rozpoczęcie budowy kopalni planowane jest na 2018 rok, a pierwszy węgiel miałby być wydobyty w 2023-24 roku.

China Coal to druga największa spółka sektora górniczego w Chinach. W 2015 roku wyprodukowała w 46 kopalniach 166 mln ton węgla. Jej spółka zależna, CC5C, działa od 40 lat, odpowiada za 40 proc. chińskiego rynku budowy kopalń.

Prairie Mining zanotowało w październiku świetną passę. W ciągu niecałych trzech sesji wartość spółki wzrosła o 126%.

Entuzjazm na giełdzie pojawił się po informacji o kupnie przez Prairie projektu Dębieńsko za maksymalnie 2 mln euroAustralijczycy weszli więc na Górny Śląsk, choć do tej pory ich spółkę kojarzono przede wszystkim z Lubelszczyzną, gdzie Prairie toczyło boje o złoża z Bogdanką. Ostatecznie walkę tę Australijczycy wygrali, w marcu zniknęła bowiem ostatnia przeszkoda stojąca na drodze do uzyskania koncesji na złożu "Lublin". W Prairie planują uzyskać ją w pierwszej połowie 2017 roku.

Praire na GPW zadebiutowało 15 września 2015 roku. Akcje spółki swoją giełdową przygodę rozpoczęły od poziomu 0,76 zł, jednak już po trzech tygodniach za te same papiery płacono 2,81 zł. To był dotychczasowy rekord Prairie.

(PAP)pel/ ana/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Załóż Konto Przekorzystne na selfie

Załóż Konto Przekorzystne na selfie

Advertisement

Komentarze (36)

dodaj komentarz
~Tomasz
No i co z tą ochroną polskiego kapitału? Już nie trzeba?
~niepelnosprawny_org
moze zaleznie od tego czy to sie podoba czy nie?
~ok
Dwaj największi gracze na rynku węgla - Chiny i Australia robią sabotaż na polski węgiel, a gupek pisowski będzie się cieszył, że ynwestory wchodzą do Polski.
~hahaha
Jeśli PIS pozwoli na oddaie koncesji i budowę kopalni węgla chińsko-australijskim inwestorom podczas gdy nie jesteś w stanie postawić na nogi własnych kopalni ładując w nie miliardy pomocy publicznej, to będzie to co najmniej komiczne.
~c2h2
Za dziennikiem fakt: W górnictwie działają 143 związki zawodowe. Rocznie ich utrzymanie kosztuje aż 26 mln zł! Każdy z nich ma swoje własne władze, których nie można zwolnić. Wielu związkowych bonzów nie pracuje już w zawodzie – biorą pieniądze za samo związkowanie. Dla nich zamykanie kopalń lub ich sprzedaż Za dziennikiem fakt: W górnictwie działają 143 związki zawodowe. Rocznie ich utrzymanie kosztuje aż 26 mln zł! Każdy z nich ma swoje własne władze, których nie można zwolnić. Wielu związkowych bonzów nie pracuje już w zawodzie – biorą pieniądze za samo związkowanie. Dla nich zamykanie kopalń lub ich sprzedaż to koniec synekur.
Bo brać związkowa – choć pod ziemię zjeżdża najczęściej tylko na jakieś wizytacje lub na protest – podobnie jak ciężko pracujący górnicy może liczyć na różnego rodzaju przywileje i dodatkowe uposażenia. Działaczom należą się: barbórka i czternastka (ekstrapensje wypłacane w grudniu i na początku roku), deputat węglowy (8 ton surowca lub 4,8 tys. zł ekwiwalentu) dopłaty do biletów, jedzenia i podręczników dla dzieci.
Dlatego wystarczy tam wpuścić Dudę od Kacperka a wszystko znowu będzie nieopłacalne
~niepelnosprawny_org
Co Chinczyk umie lepiej niż Polak?
~energyobserw
Ciekawe że sami nie możemy się dogadać i budować własne kopalnie we własnym kraju! A mamy duże bogactwa mineralne w Polsce. Do obcych spółek za granicę pójdzie zysk z tej kopalni, dobre jest to że będzie praca oby tylko bezpieczna, ale dokąd będziemy kolonizowani a nie weźniemy się razem uczciwie za budowę zakładów Ciekawe że sami nie możemy się dogadać i budować własne kopalnie we własnym kraju! A mamy duże bogactwa mineralne w Polsce. Do obcych spółek za granicę pójdzie zysk z tej kopalni, dobre jest to że będzie praca oby tylko bezpieczna, ale dokąd będziemy kolonizowani a nie weźniemy się razem uczciwie za budowę zakładów z polskim kapitałem?
~JSW
Pompują Panowie z Praire bańkę ale pompują :) tylko nałapać frajerów i z kasy ogolić. Sam marekting zero faktów a indeks rośnie :) ... gwarantuje Wam że zadna kopalnia nie powstanie to tylko takie zasłony dymne żeby kase wypompować niczym Amber Gold tylko bardzo bardzo legalnie.
~Akcjonariusz
Zatrudnią tanich ukraińców jest ich u nas 1,4 mln a JSW prawdopodobnie padnie bo związki i przywileje kosztują. Kraj nareszcie będzie zarabiać na podatkach a nie dokładać.

Powiązane: Górnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki