WAKACJE NA GIEŁDZIE

Powrót do seminariów? "Tendencja spadkowa pierwszy raz od lat zatrzymana"

2024-10-06 06:55
publikacja
2024-10-06 06:55
Dodaj Bankier.pl w Google

Liczba nowych kandydatów do seminariów pokazuje, że tendencja spadkowa po raz pierwszy od wielu lat się zatrzymała – ocenił w rozmowie przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych i Zakonnych ks. dr Jan Frąckowiak.

Powrót do seminariów? "Tendencja spadkowa pierwszy raz od lat zatrzymana"
Powrót do seminariów? "Tendencja spadkowa pierwszy raz od lat zatrzymana"
fot. Marian Zubrzycki / / FORUM

W październiku br. w seminariach duchownych formację rozpoczęło 301 mężczyzn, podczas gdy rok temu - 280, w 2022 r. - 329, a w roku 2021 – 356.

"Jednostkowe statystyki nie dają nam prawa do wyciągania szerszych wniosków, natomiast liczba nowych kandydatów do seminariów pokazuje, że tendencja spadkowa po raz pierwszy od wielu lat się zatrzymała" – skomentował ks. dr Frąckowiak.

Jak przekazał, w poznańskim seminarium, gdzie jest rektorem, 70 proc. z tych, którzy w tym roku zostali przyjęci, to tegoroczni maturzyści. Reszta ma już za sobą doświadczenie studiów oraz pracy zawodowej. Zgłaszają się także mężczyźni po 30 roku życia. "To tylko pokazuje, że wzrósł wiek, w którym młodzi ludzie podejmują decyzje czy odkrywają powołanie" – ocenił rektor.

Podkreślił też, że z uwagi na wiek kandydatów i związane z tym potrzeby, formacja w seminariach jest mocno zindywidualizowana. "Dzięki temu, że obecne wspólnoty są mniejsze, dużo łatwiej jest nam to realizować" – przyznał rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Poznaniu.

Wakacje na giełdzie

Zwrócił uwagę, że wielu młodych ludzi, którzy przychodzą dziś do seminariów duchownych, niekoniecznie od razu chce zostać księdzem. "Zmienił się dziś profil kandydatów. Z rozmów, które z nimi prowadzimy, wynika, że noszą w sercu głębokie pragnienie Boga i szukają w życiu czegoś więcej, dlatego chcą się skonfrontować, chcą znaleźć odpowiedź na pytanie, gdzie jest ich miejsce w Kościele, co w języku kościelnym nazywamy rozeznaniem woli Bożej w swoim życiu" – powiedział rektor.

Podkreślił, że okres formacji seminaryjnej jest czasem rozeznawania powołania. "Z jednej strony młodzi są obecnie dużo bardziej wyczuleni na ten aspekt, a z drugiej - coraz trudniej im odpowiedzieć sobie na pytanie, czy droga, którą wybierają, jest faktycznie dla nich, czy przyniesie im szczęście w życiu" – powiedział ks. Frąckowiak.

Zaznaczył, że dotyczy to zarówno młodych, którzy myślą o służbie w Kościele, jak i tych, którzy widzą siebie w małżeństwie. "Jeszcze kilkadziesiąt lat temu dużo łatwiej było młodym podejmować życiowe decyzje" – dodał.

Przyznał, że wielu z tych, którzy wstępują do seminariów, po roku, dwóch, a nawet czterech latach występuje, dochodząc do wniosku, że jednak kapłaństwo nie jest ich drogą życia.

"Nie oznacza to, że są np. rozczarowani Kościołem czy ludźmi Kościoła, tylko po prostu, stając w prawdzie i poznając swoje głębsze motywacje i pragnienia, odczytują, że ich miejsce jest gdzie indziej. Natomiast czas formacji w seminarium traktują jako etap dojrzewania" – powiedział duchowny. Zastrzegł, że każdy z przypadków, z którymi spotkał się w seminarium duchowym w Poznaniu, był inny, więc - jak zaznaczył - "trudno tu generalizować".

"Ci, z którymi ja miałem kontakt, odejścia z seminarium nie nazywali porażką, ale kolejnym etapem w ich życiu, a wcześniejszy czas - okresem, który pokazał im nowe horyzonty" – powiedział rektor.

Zapytany, na ile skala ujawnionych skandali w Kościele katolickim w Polsce z udziałem księży przekłada się na ilość kandydatów do seminariów, powiedział, że podczas rozmów rekrutacyjnych ten temat jest podejmowany.

"Kandydaci przyznają, że znają z mediów gorszące historie niektórych duchownych, natomiast z własnego życia mają zazwyczaj budujące przykłady księży, stąd przy podejmowaniu decyzji kluczowy jest dla nich nie ksiądz z mediów, ale ten z pierwszego kontaktu" – powiedział ks. Frąckowiak.

Podkreślił, że "powołanie jest czymś bardzo osobistym i na decyzję w tym zakresie ma wpływ bardzo wiele elementów, w tym przede wszystkim osobista relacja z Bogiem i świadectwo posługi dobrych i gorliwych księży".

Najwięcej osób przyjęto w roku 2024 do Wyższego Seminarium Archidiecezji Poznańskiej – 15 mężczyzn. Na drugim miejscu było Wyższe Seminarium Duchowne w Przemyślu z 11 osobami. Na trzecim znalazło się Wyższe Śląskie Seminarium Duchowne w Katowicach, gdzie formację na pierwszym roku rozpoczęło 10 kandydatów. W diecezji tarnowskiej – dziewięciu, a w archidiecezji częstochowskiej i krakowskiej po siedmiu.

Ogółem w tym roku w seminariach duchownych formuje się łącznie 1594 mężczyzn, podczas gdy w 2023 r. było ich 1690. Z tego w diecezjalnych seminariach duchownych przygotowuje się do kapłaństwa 1041 kleryków (rok temu było ich 1117). Z kolei w seminariach zakonnych jest 553 mężczyzn, w ubiegłym roku było ich 573. Seminarium dla Starszych Kandydatów (35 plus), które jest w Łodzi, ma łącznie 22 alumnów. W tym roku przyjęto tam 7 mężczyzn. (PAP)

Autor: Magdalena Gronek

mgw/ aba/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
jarekzbyszek
Synekury Dobrej Zmiany się pokończyły, to trzeba szukać innych możliwości.
synanki
rośnie bezrobocie to i od razu rośnie ilość powołań...żyć jakoś trzeba, dobrze chłopaki kombinują a i seks bez zobowiązań kusi!
incitatus
No spoczko, biorąc pod uwagę trendy uczestnictwa w mszach, mogą liczyć na imponujące audytorium po uzyskaniu święceń - ministrantów i organistę.
prawnuk
Mamy 10.000+ parafii przyjmijmy, ze ma parafii jest 1 ksiądz a jego praca trwa 40 lat
10.000/40 daje 250..... nowych ksieży rocznie - czyli potrzeba pewnie z 500 kandydatów
kaczdzonjar
korporacja która jest w naszym kraju nietykalna, robi wałki finansowe, a jak kogoś swędzi kakao to mozna sie tam nieźle ustawić
jaroslaw_kaczynski
Proszę pana, mi nie chodzi o to.
jaroslaw_kaczynski
Szanowni Państwo, wcale się temu nie dziwię. Stabilna firma o uznanej renomie, dla najlepszych spore możliwości rozwoju. Gdybym miał kiedyś możliwość, nie wykluczam że sam wybrałbym tę drogę aby służyć Polsce.
energizerjohn51
Ludzie kogo to obchodzi...
mknowak
Grupa wynaturzeń w społeczeństwie jest stała procentowo więc naturalnym jest, że spadki zostaną w pewnym momencie wyhamowane. Metodą żeby były wzrosty jest "uleczenie" KK co raczej jest niemożliwe więc jest jak jest i wiadomo, że normalny facet w czarnej sukience chodził nie będzie więc trzeba się trzymać od tego przybytku Grupa wynaturzeń w społeczeństwie jest stała procentowo więc naturalnym jest, że spadki zostaną w pewnym momencie wyhamowane. Metodą żeby były wzrosty jest "uleczenie" KK co raczej jest niemożliwe więc jest jak jest i wiadomo, że normalny facet w czarnej sukience chodził nie będzie więc trzeba się trzymać od tego przybytku z daleka a dzieci trzeba trzymać jeszcze dalej. Czekam kiedy ksiądz będzie miał żonę i dzieci wtedy będę wiedział, że to normalny chłop a żona i własne dzieci jakby co to zawsze jakiś bezpiecznik tej normalności.
mirek6504
To aby wierzyć w Boga to trzeba wyższe seminarium duchowne skończyć czyli teza głosi że,Bog jest dostępny dla bogatych i wykształconych a kto będzie na tace pracował??

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki