REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polskiej elektromobilności ciągle brak energii

2020-06-05 07:02
publikacja
2020-06-05 07:02

Niejasne zapowiedzi przedstawicieli rządu i brak konsekwentnych kroków w sprawie dopłat do zakupu samochodów elektrycznych już mocno zaszkodziły polskiej branży motoryzacyjnej – informuje piątkowa "Rzeczpospolita".

fot. Shutterstock.com /

Jak czytamy w piątkowym wydaniu gazety, Ministerstwo Klimatu utrzymuje, że prace nad programem dotacji do zakupu samochodów elektrycznych wciąż trwają. Jak poinformowało "Rzeczpospolitą" biuro prasowe resortu, w najbliższym czasie ma on przedstawić zmienione rozporządzenia i szczegóły dotyczące programu. "Kiedy konkretnie – nie wiadomo" - zaznacza gazeta.

Jednak - jak czytamy w artykule - branża motoryzacyjna już straciła cierpliwość. "Jeszcze jesienią ub. roku zakładano, że dopłata do e-auta może sięgnąć 37,5 tys. zł (z ograniczeniem do 30 proc. wartości). Na początku tego roku pojawiły się doniesienia o zmniejszeniu wsparcia do niespełna 19 tys." - pisze "Rz" i dodaje, że "teraz i ta wielkość jest mocno wątpliwa, zwłaszcza wobec rządowych wydatków na łagodzenie skutków epidemii".

"Jest mało prawdopodobne, by rząd wspierał zakupy aut, które ważni politycy traktują jako zabawki dla bogaczy. Prawdopodobnie skończy się na ulgach podatkowych, ale takich, na których budżet nie straci – słychać wśród przedstawicieli branży" - pisze gazeta.(PAP)

kkr/ krap/

Wakacje na giełdzie
Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (11)

dodaj komentarz
kozey
Podwykonawca niemca w elektrycznym samochodzie, a sam niemiec w dieslu, dobre, populista wierzy, że ciemny lud uwierzy.
janekmaly
To ktoś jeszcze wierzy w to, że jazda elektrykiem jest tańsza niż samochodem na benzynę/diesla? "Tankowanie" elektryka na stacjach kosztuje prawie tyle co zatankowanie zwykłego samochodu. Już nie wspominam, że prąd mamy z węgla. A kolejna sprawa to szybko wyczerpią się nam moce produkcyjne elektrowni, gdy przybędzie nam To ktoś jeszcze wierzy w to, że jazda elektrykiem jest tańsza niż samochodem na benzynę/diesla? "Tankowanie" elektryka na stacjach kosztuje prawie tyle co zatankowanie zwykłego samochodu. Już nie wspominam, że prąd mamy z węgla. A kolejna sprawa to szybko wyczerpią się nam moce produkcyjne elektrowni, gdy przybędzie nam np 100tys takich melexów.
Pomijam już fakt czekania, aż taki samochód się naładuje w trasie.
Do miasta może jeszcze to ma jakiś sens, gdy ładujemy w swoim domu na taryfie nocnej.
shadow_xx
Kolejna sprawa to problem z zapewnieniem wystarczającej ilości prądu latem. Już w zeszłym roku były apele o redukcję zużycia energii elektrycznej. Latem pracują klimatyzatory, wentylatory, a jak do tego dojdzie milion aut elektrycznych (???) - żart.
janekmaly odpowiada shadow_xx
Gdybyśmy mieli elektrownie atomowe to inna sprawa. No ale...
wonsz
"Niejasne zapowiedzi przedstawicieli rządu i brak konsekwentnych kroków w sprawie dopłat do zakupu samochodów elektrycznych już mocno zaszkodziły polskiej branży motoryzacyjnej"

Przepraszam, jakiej branży? Ja coś przegapiłem? Elektryczne Polonezy, Maluchy, Żuki? Kiedy toto weszło na rynek? Artykuł jest, oczywiście,
"Niejasne zapowiedzi przedstawicieli rządu i brak konsekwentnych kroków w sprawie dopłat do zakupu samochodów elektrycznych już mocno zaszkodziły polskiej branży motoryzacyjnej"

Przepraszam, jakiej branży? Ja coś przegapiłem? Elektryczne Polonezy, Maluchy, Żuki? Kiedy toto weszło na rynek? Artykuł jest, oczywiście, o tym, że brak dopłat szkodzi Amerykanom z Tesli, Niemcom z VW, Japończykom z Toyoty, a nie "polskiej branży" - to oni chcą dla siebie wyrwać parę milioników czy miliardzików na "elektromobilność".

Proponuję nie powinien dawać na ten biznes ani grosza. Niech R&D elektryków finansują sobie dopłatami Amerykanie, Niemcy, Norwegowie - a gdy już będą one za kilka czy max kilkanaście lat w cenach normalnych samochodów, i tak wszyscy staną na głowie, żeby nam je w tych normalnych cenach sprzedać. A wtedy Polacy i tak się na nie powoli przesiądą.
sammler
Ja się dodatkowo dowiedziałem, że mamy Ministerstwo Klimatu :) W państwie, gdzie energetyka stoi węglem...

Zresztą nawet i bez tego nie bardzo wiem, czym ono się niby zajmuje. Głupimi krokami? Ale to nazwa powinna być chyba inna.
wonsz odpowiada sammler
Ja nad tym przeszedłem do porządku dziennego. Jest (a może był?) minister od równouprawnienia, jest w rządzie Komitet Pożytku Publicznego, jest (od zawsze) tona ministrów bez teki - to czemu ma nie być Ministra Klimatu (nie mylić z Ministrem Środowiska - to zupełnie inni ludzie)?
kryzysio odpowiada wonsz
Może być jeszcze Ministra Klimatu, jak postęp to postęp.
marcin321 odpowiada sammler
Tworzą odpowiedni klimat dla swoich :)
killgore
Jest tu jeszcze ktoś na tyle głupi, żeby wierzyć w obietnice Populistów i Socjalistów?

Powiązane: Elektromobilność

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki